Toruń w 1900 roku. Jak wyglądało miasto? [Retro]

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Ratusz Staromiejski od strony kościoła mariackiego. Na północno-zachodnim narożniku widać szyld sklepu Józefa Willamowskiego. Para trykotowych gaci kosztowała w 1900 roku 58 fenigów Kujawsko-Pomorska Biblioteka Cyfrowa
W styczniu 1900 roku do Torunia przybył wreszcie nowy burmistrz. W Szwecji kobiety rozpoczęły natomiast zbiórkę pieniędzy na renowację sarkofagu Anny Wazówny. Datki złożyły m.in. królowa oraz następczyni tronu.

W czym by dziś wyjść na miasto? Za parę szkarpet (tak, szkarpet) trzeba dać minimum 15 fenigów. Ceny normalnych koszul trykotowych zaczynają się od 55 fenigów. W parę trykotowych gaci trzeba zainwestować 58 fenigów. Co jeszcze? Kaftany męskie od 95 fenigów począwszy, szelki męskie gumowe od 45 fenigów (szelki dla chłopców tańsze, bo tylko po 20 fenigów).

To cennik z reklamy sklepu Józefa Willamowskiego, który znajdował się w narożniku Ratusza Staromiejskiego. Sklep działał przez kilka dekad, został uwieczniony na pocztówkach.

Napoje lały się strumieniami

W samym kaftanie, o gaciach nie wspominając, na ulicę wyjść nie wypada. W 1900 roku bogaty wybór czapek i kapeluszy polecał Jan Skalski.

W styczniu zakupy w jego sklepie przy Rynku Nowomiejskim 24 (dziś 25) można było zrobić z dużym rabatem, ponieważ ten bardzo aktywny polski przedsiębiorca przenosił się właśnie na ulicę Szeroką 8. Lokal ten wcześniej zajmował A. Jakubowski. Handlował tam wyrobami tytoniowymi, ale zbankrutował.

Odpowiednio odziani możemy pójść coś zjeść. Na przykład do hotelu du Nord na rogu ulicy Chełmińskiej i Franciszkańskiej. W czwartek 25 stycznia A. D. 1900 w restauracji hotelowej można było zjeść ciepłe kiszki oraz świeże mięso z kotła. Trzy miesiące wcześniej hotel zmienił właściciela. Za 105 tys. marek kupił go imć W. Moebius, jego dotychczasowy dzierżawca.

Pokrzepieni i wystrojeni, możemy iść się zabawić. Spacer po Toruniu sprzed 120 lat zakończyliśmy w grudniu 1899 roku. Ominęło nas powitanie roku 1900, które było huczne.

„Nowy rok witano w Toruniu z większym niż w ubiegłych latach hałasem - pisała „Gazeta Toruńska” w środę 3 stycznia. - Na ulicach i na rynku wyprawiono awantury, a jakieś wesołe towarzystwo w błazeńskich kapturach z muzyką na czele urządziło sobie o północy korowód dokoła ratusza. Hałasy trwały z półtorej godziny, a ulicami przebiegała gawiedź wołając: Prost Neujahr! Napoje lały się naturalnie strumieniami, wskutek czego niejeden obywatel do wtorku się nie wyspał”.

Jeżeli jednak udało mu się zebrać siły do 21 stycznia, mógł wziąć udział w wielkim koncercie na lodzie. Impreza miała się odbyć w Porcie Zimowym między godz. 13 i 22. Wśród atrakcji organizator wymieniał m.in. oświetlenie z ogni bengalskich. Dorośli mogli je podziwiać płacąc 15, natomiast dzieci - 10 fenigów. Czy koncert wypalił, nie wiemy, relacji z tej imprezy w prasie nie było. Poza tym zrobiło się cieplej i zaczynał topnieć lód. Co prawda w ostatnim tygodniu miesiąca policja zapewniała, że w miejscu wyznaczonym nadal można przechodzić przez Wisłę bezpiecznie, jednak kilka dni później przejście zostało zamknięte.

Tymczasem „Gazeta Toruńska” sporo miejsca poświęciła pewnemu dowcipowi.

„Żartu, który byłby o mało przypłacił życiem, dopuścił się pewien tutejszy jegomość w jednej z zamiejscowych restauracyj - czytamy. - Siedząc ze znajomym przy stole, wpuścił tamtemu pod jego nieobecność w piwo sztucznego chrabąszcza. Kiedy zaś znajomy powrócił i w piwie swojem niepotrzebnego gościa spostrzegł, czynił kelnerowi wyrzuty, na co żartowniś porwał za kufel i wypił piwo, ale razem z tem i onego chrabąszcza, który mu w gardle utkwił. Po wielu dopiero usiłowaniach zdołano na poły już nieżywego żartownisia ocalić i chrabąszcza z gardła wydobyć”.

Niekonieczne pomyślne wieści

O ile 120 lat temu torunianie mogli się wygłupiać, o tyle mieszkańcom Chełmży zupełnie nie było do śmiechu.

„O naszem mieście rozchodzą się po okolicy niekoniecznie pomyślne wieści, mianowicie pod względem zdrowia - pisał chełmżyński korespondent dziennika. - I naprawdę rozgościł się u nas tyfus; prawda, że forma jego jest łagodna, boć bardzo mało nań umiera, ale zawsze panuje, ludzi dręczy a ustąpić nie myśli. Przyczyny tej epidemii szukają mianowicie w wodzie naszego jeziora. Optymiści mówią: tyle lat używaliśmy tej wody do picia i gotowania, a nie zaznaliśmy tyfusu. Inni mówią: ba, ale przez ogromne zużycie wody przez cukrownię, tudzież przez dwie ostatnie bezśnieżne zimy, woda w jeziorze bardzo opadła. (...) Przyczyn epidemii atoli gdzie indziej trzeba szukać, do nas przedewszystkiem pchają się na zimę liczni robotnicy buraczani, żeby tu przezimować, a z wiosną znów na buraki iść. Drobne mieszkania ztąd zupełnie są zapchane, zarodki choroby przynoszą często ci robotnicy, a zepsute, zgniłe powietrze, ciasnotą mieszkań przyczynia się do wybuchu choroby...”.

W porównaniu z robotnikami, bardziej dochodowymi lokatorami byli zapewne żołnierze. Szczególnie, że do kosztów ich utrzymania dokładało się państwo.

„Według rozporządzenia ministerstwa, będą w 1900 roku płacili za zupełne utrzymanie żołnierza na dzień 80 fenigów, bez chleba 65 fenigów, za obiad 54 fenigi, bez chleba 35 fen. (wieczerzę 25 fen. bez chleba 20 fen., za śniadanie 15 fen. bez chleba 10 fenigów)” - czytamy w tym samym numerze „Gazety Toruńskiej”, w którym ukazał się artykuł o tyfusie.

Na informacje o dopłatach kwaterunkowych dla wojska najbardziej czekali torunianie, w mieście przebywało wszak kilka tysięcy żołnierzy. O wielkim liczeniu dusz wspominaliśmy podczas poprzedniego wypadu do miasta z przełomu XIX i XX wieku. Do Torunia zostały wtedy włączone Wiesiołki oraz kolonia Nowe Bielany, wszystko po to, aby osiągnąć granicę 25 tysięcy mieszkańców, co było niezbędne, aby w Toruniu utworzyć powiat grodzki. Z pomocą mieszkających nad Wisłą wodniaków udało się tego dokonać.

W styczniu 1900 roku w granice miasta została jednak dodatkowo włączona kolonia Nowie Wiesiołki, położona obok poligonu saperów. W miejscu tych Nowych Wiesiołków stoją dziś hotele asystenckie UMK i klub Od Nowa.

Na początku 1900 roku prezes rejencji kwidzyńskiej wyraził zgodę na utworzenie powiatu, do pełni szczęścia potrzebne było jeszcze błogosławieństwo z Berlina. Budowa domu powiatowego, czyli obecnej głównej siedziby władz miasta przy Wałach gen. Sikorskiego, szła w każdym razie pełną parą.

Nowy burmistrz

120 lat temu w Toruniu zmieniała się władza. Bardzo długo to trwało! Doktor Paul Kohli, który dzierżył stery miejskiej nawy w ostatniej dekadzie XIX wieku, złożył urząd latem 1899 roku. Jego następcę Rada Miasta wybrała pod koniec listopada, jak wiadomo, został nim Georg Kersten, landrat człuchowski i reprezentant tego regionu w parlamencie.

Z fotelem landrata Kersten pożegnał się szybko, rozstanie z mandatem szło mu jednak dość opornie. W styczniu 1900 roku, zamiast się go zrzec, poprosił o kilka tygodni urlopu. Do Torunia, razem z rodziną, przyjechał na początku roku. Urzędowanie zaczął 11 stycznia.

„Pierwszy burmistrz miasta naszego p. dr Kersten został wczoraj na wspólnem posiedzeniu magistratu i rady miejskiej wprowadzony - informowała „Gazeta”. - Aktu tego dokonał w zastępstwie prezesa rejencyi kwidzyńskiej p. Horna, wyższy radca rejencyjny p. Giżycki”.

Burmistrz zajął miejsce w ratuszu, zostawimy go tam i przeniesiemy się kawałek dalej, do kościoła mariackiego.

„Pomnik wystawiony w kościele Panny Maryi szwedzkiej księżniczce Annie, z królewskiego domu Waza, zmarłej w Toruniu córki króla szwedzkiego Jana III i siostry Zygmunta III króla polskiego, znajduje się w lichym stanie - pisała „Gazeta Toruńska” pod koniec stycznia. - Aby pomnik odrestaurować, zbierają kobiety w Szwecji na ten cel składki. Królowa szwedzka złożyła na ten cel 200, następczyni tronu 50 koron”.

Musimy nieco sprostować „Gazetę Toruńską”. Królewna Anna Wazówna zmarła nie w Toruniu, ale w Brodnicy.

Więzienie za łamanie kwarantanny. Jest wyrok!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3