Toruń. Wolontariat w czasie pandemii koronawirusa? Jak działa?

Paulina Błaszkiewicz
Paulina Błaszkiewicz
Często najważniejszym zadaniem wolontariusza jest sama obecność przy chorym
Często najważniejszym zadaniem wolontariusza jest sama obecność przy chorym Polska Press
Szpitale poszukują wolontariuszy chętnych do pomocy przy chorych na covid. Ich obecność ma odciążyć zmęczonych już całodobową pracą medyków. Chodzi o pomoc m.in. przy karmieniu chorego, wykonaniu telefonu do bliskich, czy wreszcie zwykłą ludzką rozmowę. Do pomocy w szpitalach mogą się zgłaszać ozdrowieńcy oraz osoby zaszczepione. Z kolei w zakłądach opiekuńczych czy hospicjach wolontariuszy nie ma od ponad roku.

Zobacz wideo: Takie są nowe zasady szczepień

Wolontariat w czasie koronawirusa

- Po naszym apelu do pomocy w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym zgłosiło się kilkunastu wolontariuszy, za co bardzo dziękujemy - mówi dr Janusz Mielcarek, rzecznik toruńskiej lecznicy.

Warto przeczytać

Przypomnijmy, że do pomocy w szpitalu poszukiwane były osoby, które covid mają już za sobą i są zaszczepione. Wszyscy otrzymają odpowiednie środki ochrony osobistej. Zadaniem wolontariuszy będzie wsparcie chorych w codziennych czynnościach. O ile na początku pandemii chorzy mogli liczyć na pomoc lekarza lub pielęgniarki, to w sytuacji, gdy prawie wszystkie łóżka covidowe są zajęte jest to trudne. Pacjenci zmagający się z koronawirusem potrzebują też rozmowy z drugim człowiekiem oraz pomocy, na przykład przy jedzeniu, gdy są mocno osłabieni i nie mają siły siedzieć.

Wolontariat, a dodatkowe profity

Obecność wolontariuszy w szpitalach nie jest żadną nowością. Dawniej była to dobra praktyka zwłaszcza wśród uczniów ostatnich klas szkół średnich czy studentów medycyny. Za taką pomoc były pewne profity, ponieważ uczniowie mogli liczyć np. na dodatkowe punkty przy rekrutacji na studia. Wolontariusze byli też obecni w domach dziecka, domach pomocy społecznej, zakładach opiekuńczo-leczniczych, czy hospicjach. Od ponad roku ich tam nie ma ze względu na bezpieczeństwo.

Pandemia spowodowała zanik wolontariatu

Wolontariuszy nie ma u nas od lutego ubiegłego roku. Gdy tylko pojawiły się pierwsze informacje o wirusie, zaczęliśmy stosować środki bezpieczeństwa, a jednym z nich była izolacja pacjentów. Na oddział poza personelem nie mógł nikt wejść. Panowała grypa, wolontariusze mogliby się zarazić. Nie chciałam nikogo narażać. Oczywiście tęsknimy za nimi i mamy nadzieję, że do nas wrócą - mówi Aleksandra Ruszczak z toruńskiego Hospicjum dla Dzieci "Nadzieja".

Warto przeczytać

Z dodatkowej pomocy ze strony wolontariuszy w pandemii nie korzysta też Zakład Opiekuńczo-Leczniczy "Światło" opiekujący się pacjentami w śpiączce. Na oddziale trwają jednak szczepienia. Gdy wszyscy pacjenci będą już zaszczepieni, to być może wolontariusze, którzy też przyjęli szczepionkę przeciwko koronawirusowi będą mogli wrócić.

Mamy wśród naszych wolontariuszy seniorów. Niektórzy z nich są już po szczepionce, więc być może spotkamy się za jakiś czas w zakładzie. Dla wszystkich okres pandemii jest trudny, słyszymy o ludzkich dramatach. Brakuje bliskości drugiego człowieka. Dziś u nas nie ma rodzin pacjentów, jest ciszej niż zwykle. Kilka dni temu rozmawiałam z jedną z naszych wolontariuszek. Powiedziała, że bardzo brakuje jej spotkań u nas - opowiada Janina Mirończuk, prezes Fundacji "Światło".

Bycie wolontariuszem w czasie pandemii jest niemożliwe. Po części taką rolę pełnią żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, którzy pomagają w zwalczaniu epidemii. Ich zadaniem było np. dostarczanie ciepłych posiłków seniorom czy zawożenie próbek do badań laboratoryjnych. Tymczasem coraz częściej słyszymy o poważnych problemach psychicznych chorych i ich bliskich spowodowanych izolacją. Wielu podopiecznych zakładów opiekuńczo-leczniczych, domów pomocy społecznej, czy hospicjów nie widziało swoich bliskich albo nie mogło się z nimi pożegnać. Walczymy dziś nie tylko z epidemią koronawirusa, ale i samotności.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie