Toruń. Z kwarantanny wyszła po zakupy: jest wyrok! Prokurator chciał surowszej kary

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Pani Karolina z kwarantanny wyszła m.in. po antydepresanty do apteki, które przypisał jej lekarz. Po zatrzymaniu przez policję 5 miesięcy spędziła w areszcie. Polska Press
Rok więzienia w zawieszeniu na rok próby - to kara dla pani Karoliny, która w majowy weekend zeszłego roku złamała kwarantannę i wyszła po zakupy. Sąd Okręgowy w Toruniu uznał, że naraziła spotkanych ludzi na zakażenie Covid-19. Ostatecznie jednak nikt nie zachorował.

Zobacz wideo: 500 Plus jednak bez waloryzacji? Takie są plany rządu.

Wyrok w sprawie pani Karoliny, której historię w "Nowościach" opisujemy od samego początku, zapadł dziś (10.05) w Sądzie Okręgowym w Toruniu. Torunianka za złamanie kwarantanny i wyjście po zakupy została uznana za winną sprowadzenia zagrożenia epidemiologicznego dla dużej liczby osób (art. 165 par. 1 pkt. 1 Kodeksu karnego). To przestępstwo zagrożone kara do 8 lat więzienia.

Prokuratura żądała dla kobiety kary 1,5 roku bezwzględnego więzienia. Sędzia Hanna Konrad wymierzyła jednak karę łagodniejszą: rok więzienia w zawieszeniu na rok próby, dozór kuratora i obowiązek zapłaty każdej z poszkodowanych osób po 150 zł częściowego zadośćuczynienia (prokuratura domagała się 2000 zł dla każdego).

Jakie przestępstwo popełniła pani Karolina? Dlaczego 5 miesięcy tkwiła w areszcie?

Przypomnijmy w skrócie. Karolina L. ma 38 lat i mieszka na toruńskiej starówce. Rok temu miała pozytywny wynik testu na Covid-19 i decyzją sanepidu miała odbyć domową kwarantannę. W trakcie majowego weekendu złamała ja dwukrotnie, wychodząc po zakupy. Kobieta od dawna zmaga się z depresją. Wyszła m.in. do apteki po przypisane jej antydepresanty, ale też zakupy spożywcze. Tłumaczyła, że nie miał kto jej pomoc - mieszka tylko z o wiele starszych, schorowanym mężem.

Polecamy

Torunianka wpadła za drugim razem, przy kontroli kwarantanny przez policję. Została zatrzymana, usłyszała zarzuty sprowadzenia powszechnego zagrożenia epidemicznego i trafiła do aresztu. Sprawa "covidki z Torunia na zakupach" nabrała ogólnopolskiego rozgłosu po tym, gdy nagłośniliśmy, jak długo kobieta siedzi w areszcie. Determinacja prokuratury i akceptacja sądu sprawiły, że Karolina L. za kratami spędziła aż 5 miesięcy! Wyszła na wolność dopiero 24 października 2020 roku gdy po medialnym hałasie areszt uchylono jej po kolejnym już zażaleniu w Sądzie Okręgowym w Toruniu. Nie stawiano już też wówczas warunku wpłacenia poręczenia majątkowego, który dla niezamożnej rodziny był nie do zrealizowania.

Na starówce pani Karolina miała kontakt z ekspedientkami, innymi klientami, spotkała też znajomą. To te kilkanaście osób w procesie miało status poszkodowanych. Nikt z nich ostatecznie na koronawirusa z powodu pani Karoliny nie zachorował, ale większość odbyć musiała kwarantannę.

Polecamy

Dziś (10.05) torunianka uznana została przez sąd za winną przestępstwa opisanego w art. 165 par. 1 pkt. 1 Kodeksu karnego. Mówi on, że

"Kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach:
powodując zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej lub roślinnej (...) podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8".

Apelacja prokuratury więcej niż pewna

Pani Karoliny na ogłoszenie wyroku dziś nie przyszła. Stawił się za to jej ojciec. Był też obrońca, adwokat Mariusz Lewandowski. W mowie końcowej wnosił o uniewinnienie swojej mandantki, ewentualnie - karę prac społecznych. Przypomniał, że długie miesiące kobieta już spędziła za kratami, w ramach tymczasowego aresztu.

-Kara roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na najkrótszy możliwy okres próby jest tą z dolnych wymiarów. Pani Karolina na razie odetchnęła z ulgą - przekazuje adwokat.

Ponieważ jednak Prokuratura Rejonowa Toruń Centrum Zachód domagała się 1,5 roku bezwzględnego więzienia apelacja z jej strony wydaje się więcej niż pewna. Do sprawy będziemy wracali.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Antybankster

Sąsiad który był chory nie poszedł na testy, by móc właśnie chodzić na zakupy.

Dodaj ogłoszenie