Torunia wciąż nie widać

Alicja Cichocka
Alicja Cichocka
Z setek kluczy od torunian miała powstać dla niewidomych dotykowa makieta toruńskiej starówki. 2,5 tony złomu od ponad roku leży w skrzyniach na amunicję i czeka.

Z setek kluczy od torunian miała powstać dla niewidomych dotykowa makieta toruńskiej starówki. 2,5 tony złomu od ponad roku leży w skrzyniach na amunicję i czeka.

<!** Image 2 align=none alt="Image 172079" sub="Dwie i pół tony kluczy w Forcie IV podczas podsumowania akcji w 2009 r. Fot. Adam Zakrzewski">Inaczej niż dotykiem, niewidomy górującej nad starówką katedry św. Janów, potężnego Ratusza czy Krzywej Wieży nie „zobaczy”. Dlatego Malwina Rouba, naczelnik Wydziału Rozwoju i Projektów Europejskich Starostwa Powiatowego w Toruniu, wymyśliła, by wzorem największych turystycznych miast postawić w Toruniu makietę dotykową dla niewidomych. Do akcji mógł przyłączyć się każdy. Odlew miał powstać z setek niepotrzebnych kluczy. Dziesiątki osób, instytucji, firm szkół, przedszkoli włączyło się w akcję.

<!** reklama>Efekt to 2,5 tony zebranych kluczy, które od miesięcy czekają na przetopienie. Dlaczego aż tak długo? Organizatorzy nie mieli środków na sfinansowanie pomysłu, a w trakcie zbiórki pojawił się sponsor - toruński magistrat. Pomysł zderzył się z biurokratyczną machiną. - Czekamy na wniosek od organizatorów - mówił Janusz Milanowski z UMT. Potem na przeszkodzie stanął brak koncepcji zagospodarowania terenu, gdzie miała stanąć makieta. W końcu z ust rzecznika magistratu można było usłyszeć, że prezydent spotkał się z organizatorami, ale o pieniądzach nie było mowy. Inaczej zwłokę rozumie pomysłodawczyni akcji. - W połowie ub.r. nie było szans na wpisanie projektu do zatwierdzonego już budżetu miasta. Potem przyszła powódź i sprawę trzeba było odłożyć - wyjaśnia naczelnik Rouba.

<!** Image 3 align=none alt="Image 172079" sub="Fot. Adam Zakrzewski">Po roku od spotkania z prezydentem makieta pozostaje w sferze planów, choć w sprawie coś ruszyło. Za 2 tys. zł powstał projekt makiety, o którym jednak sam autor, Maciej Jagodziński-Jagenmeer z toruńskiego studia rzeźby Jagenmeer, wypowiada się niechętnie. Jest zdziwiony, że jego projekt ma zostać zrealizowany. - Złożyliśmy ofertę, ale nie wiem, jaki jest finał całej sprawy - mówi.

Równie lakonicznie wypowiada się o zwycięskiej pracy. - Jestem za słabym poetą, żeby tak opisywać projekt - i stwierdza, że nie jest to nic skomplikowanego. - Klasyczna toruńska starówka na kostce granitowej. Całe stare miasto od Fosy Staromiejskiej do alei Szumana, z drugiej strony od Wałów gen. Sikorskiego do Wisły.

Magistrat zapewnia, że wkrótce Biuro Toruńskiego Centrum Miasta rozpocznie procedurę przetargową, za ok. 130 tys. zł makieta ma stanąć. Kiedy konkretnie? Nie wiadomo. - Cieszymy się, że miasto zdecydowało się na finansowanie pomysłu i że prace w końcu ruszyły - naczelnik Rouba bardzo chciałaby jednak, żeby w ich realizację włączyć niewidomych.

Projekt takich konsultacji jak na razie się nie doczekał. - Jestem tylko autorem formy graficznej, pewnej ogólnej idei - mówi jego autor.

Dlaczego głos niewidomych jest tak ważny? - Żeby makieta była czytelna dla niewidomych, pewne elementy muszą być przerysowane, inne tylko zarysowane - dodaje Malwina Rouba.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie