Torunianie nie boją się wyzwań - pieszo, stopem, rowerem w świat

Tomasz Bielicki
Tomasz Bielicki
Joanna Polkowska w najbardziej imprezowym filipińskim mieście Boracay. Swoje przygody opisuje na blogu www.wteiwewtamte.pl
Joanna Polkowska w najbardziej imprezowym filipińskim mieście Boracay. Swoje przygody opisuje na blogu www.wteiwewtamte.pl Nadesłane

Kilka tygodni temu rodzina Łopacińskich wyruszyła w podróż dookoła świata. Nie byli pierwszymi mieszkańcami Torunia, którzy porwali się na taki wyczyn.
[break]
55-letni Marek Dittmann objechał kulę ziemską na rowerze. W rok. Samotnie pokonał 46 tysięcy kilometrów. Z Polski przez Białoruś i Rosję do Chin, a następnie z Kanady, wzdłuż Pacyfiku do Argentyny. Później Portugalia, Francja, Wyspy Brytyjskie, Holandia, Niemcy, Austria Słowenia, Włochy, Chorwacja, Węgry i Polska. Sporo. Po drodze objechał jeszcze Kubę i Dominikanę. Już przed startem przyznawał, że wyzwania się nie obawia, ponieważ na rowerze jeździ średnio 3 tys. km miesięcznie. Wyjechał 10 maja 2013 roku i wrócił dokładnie rok później. Na swoje urodziny.

Rowerem po Las Vegas

- Najweselej było w Chinach, ponieważ wszystkie napisy na drogach były oczywiście po chińsku. Dla mnie to wszystko wyglądało jak jakieś krzaczki. Ratowałem się korzystając z nadajnika GPS - opowiada Marek Dittmann „Nowościom”. - Rozmowa? Odpalałem internet i porozumiewaliśmy się za pomocą Google Translate. Podczas tej podróży miałem okazję sporo pozwiedzać. Od czasu, gdy w maju wróciłem do Torunia, wszyscy wciąż mnie pytają: „Co dalej? Gdzie się wybieram?”. Nie wiem. Wszędzie już prawie byłem (śmiech). Jechałem nawet nocą ulicami Las Vegas. Niesamowite przeżycie. Nie do opisania.

Azja, Australia, Arktyka...

Zupełnie inny pomysł na podróż dookoła świata ma Alicja Rapsiewicz, była aktorka Teatru Baj Pomorski. Czas nie ma dla niej znaczenia. Jej wyprawa - z przerwami - trwa już prawie 5 lat. W tę magiczną podróż, o której wszyscy marzą, a niewielu uda się to marzenie spełnić, wyruszyła w lipcu 2009 roku wspólnie z Andrzejem Budnikiem. Od początku ustalili sobie zasady. Wydają średnio 15 dolarów na dzień i nie korzystają z samolotów. Tylko autostop, pociąg, jacht lub własne nogi. Tak w półtora roku pokonali całą Azję. W Australii z uwagi na spore odległości zrobili wyjątek i skorzystali z samochodu. Na swojej stronie www.loswiaheros.pl na bieżąco udzielali porad i wskazówek innym podróżnikom.
Kolejny punkt ich wyprawy dookoła świata to Arktyka, gdzie trafią już za dwa tygodnie. Tym razem nie wyruszą w tę podróż sami, ale wspólnie z członkami Polskiej Akademii Nauk.
- Ciągle do nas to nie dociera. Czekaliśmy na tę wyprawę półtora roku i wszystko wskazuje na to, że kolejne wielkie marzenie za chwilę się spełni - piszą. - Celem jest Svalbard - norweska prowincja w Arktyce, która obejmuje m.in. największą wyspę Spitsbergen. To tam właśnie będziemy działać i przyglądać się jak pracują naukowcy.

Bez żadnych pośredników

Ten sam Svalbard znalazł się nieco wcześniej na trasie kolejnej wyprawy dookoła świata, w której bierze udział Joanna Polkowska, 24-letnia absolwentka X LO, a obecnie studentka prawa, startowała kiedyś w konkursie „Nowości” na modelkę. Już wówczas marzyła o podróżach chcąc zostać fotografem „National Geographic”. Od dłuższego czasu swoje marzenia wprowadza w życie. Brazylia, Chiny, Filipiny, Kambodża, Laos, Madagaskar, Peru, Wietnam, Tajlandia...
- Podróżuję z lokalnymi ludźmi, lokalnymi środkami transportu, ograniczając pośredników do absolutnego minimum - opowiada.
Rodzina Łopacińskich ze swojej podróży planuje wrócić w wakacje 2015 roku. Na tę niezwykłą wyprawę, który odbywa się pod patronatem „Nowości”, dali sobie rok.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie