Torunianie o krok od finału

Krystian Góralski
Krystian Góralski
Zespół SIDEn-u Polskiego Cukru w sobotę może zapewnić sobie awans do finałowej rywalizacji walki o I ligę. W trzecim meczu półfinału play off w grupie A zmierzy się w Piasecznie z PWiK.

Zespół SIDEn-u Polskiego Cukru w sobotę może zapewnić sobie awans do finałowej rywalizacji walki o I ligę. W trzecim meczu półfinału play off w grupie A zmierzy się w Piasecznie z PWiK.

<!** Image 2 align=none alt="Image 169982" sub="Nerwowych sytuacji w pierwszych dwóch meczach nie brakowało. Na zdjęciu Tomasz Lipiński trzyma Andrzeja Paszkiewicza (nr 21). Przyglądają się od lewej: Damian Zapert, Tomasz Borkowski i Przemysław Lewandowski Fot. Jacek Smarz">Po dwóch spotkaniach rozegranych w miniony weekend w Toruniu (71:68 i 81:75) podopieczni Grzegorza Sowińskiego prowadzą 2:0.

Rywalizacja w półfinale toczy się do trzech zwycięstw. Początek sobotniej potyczki o godz. 20.

<!** reklama>Wygrana da torunianom awans do finału, gdzie czeka już zespół AZS-u Kutno, który wygrał rywalizację z SMS-em Władysławowo 3:0 (w Kutnie było 83:55 i 96:71, a w miniony wtorek we Władysławowie 85:83 dla AZS-u).

Szkoleniowiec SIDEn-u planuje rozstrzygnąć rywalizację w trzech spotkaniach.

Jeden mecz wystarczy

- Każdy ma gdzie mieszkać, dlatego wracamy po meczu do Torunia i nie ma potrzeby, żeby chłopacy spędzali dodatkowy czas w małym miasteczku w okolicach Warszawy - żartobliwie przyznał Grzegorz Sowiński.

Innego zdania są gospodarze sobotniego meczu.

- To będzie nasza sala i nasza gra - powiedział skrzydłowy PWiK Patryk Andres, który w pierwszym meczu po faulu Kamila Michalskiego, doznał złamania obojczyka. - Będzie bardzo ciężko, ale moim zdaniem wygramy dwa mecze. Toruń jednak w kontekście całej rywalizacji jest dla nas za mocną drużyną. Dlatego, jeżeli przyjedziemy na piąty mecz, to pewnie go przegramy.

Lubią grać u siebie

Optymistą przed trzecim meczem jest również najlepszy strzelec zespołu z Piaseczna.

- Na pewno kosze w Toruniu nie były nam przyjazne - zaznaczył Dominik Majewski. - U nas lubimy grać. Mamy „miękkie” kosze i „miękkie” piłki. Potrafimy tam zdobyć sto punktów i myślę, że to będzie nasz atut we własnej hali.

Torunianie nie zamierzają się jednak poddać.

- Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo - przyznał jeden z liderów zespołu Dawid Przybyszewski. - To jest faza play off i zdawaliśmy sobie sprawę, że ekipa z Piaseczna jest groźna. Nie ukrywam jednak, że nas zaskoczyła swoją skutecznością i dała nam dobrą przeprawę. Wiemy, czego się spodziewać w najbliższy weekend w Piasecznie. To nie będzie „spacerek”. PWiK jest drużyną szczególnie mocną u siebie. Jedziemy tam mocno skoncentrowani i z chęcią wyrwania zwycięstwa obojętnie jakim kosztem.

Warto wiedzieć

Do trzech zwycięstw

  • SIDEn prowadzi 2:0, więc wygrana da im awans do finału
  • Jeżeli torunianie przegrają w sobotę, to w niedzielę odbędzie się czwarty mecz (godz. 15)
  • W przypadku dwóch zwycięstw koszykarzy PWiK piąte, decydujące spotkanie zaplanowane jest w środę, 13 kwietnia w Toruniu

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
R

No i wygrali - 108:110 dla Siden :D

Dodaj ogłoszenie