Torunianka kontra urzędnicy z Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej

Alicja Cichocka
Alicja Cichocka
Na mieszkanie komunalne czeka się wiele lat
Na mieszkanie komunalne czeka się wiele lat Sławomir Kowalski
Udostępnij:
ZGM ważną korespondencje do swoich klientów wysyła listem zwykłym, a gdy list nie dojdzie wyciąga surowe konsekwencje, wyklucza z ubiegania się o mieszkanie gminne.

Tak było w sprawie Elwiry Bieleckiej i jej rodziny. Kobieta trzeci rok próbuje dostać się na listę oczekujących na mieszkanie gminne. Procedurę zna na pamięć. Rokrocznie skrupulatnie zbiera i składa potrzebne dokumenty.
[break]
Ma nastoletniego syna z zespołem Aspergera, padaczką, nadpopudliwością psychoruchową, wadą nerek i jaskrą młodzieńczą. Żeby w miarę dobrze funkcjonować dziecko potrzebuje własnego pokoju, orzekli specjaliści. Elwira nie pracuje zawodowo, to typowe, gdy dziecko rodzi się z takim zaburzeniem. Niepełnosprawny mąż jest na rencie. Miesięcznie żyją za ok. 500 zł na osobę, za mało, żeby wynająć porządne, dwa pokoje. Mieszkają w jednym, w trójkę. Drugi pokój, to zagrzybiona klitka w suterenie.
Wniosek o wynajęcie mieszkania od gminy w Zakładzie Gospodarki Mieszkaniowej w tym roku złożyła dwa tygodnie przed terminem, dzwoniła potem dopytać, czy jest na pewno kompletny. Miała czekać na potwierdzenie, czy będzie rozpatrywany przez Komisję Mieszkaniową. Dostała list, że została wykluczona, wniosek był niekompletny.
Gdyby nie upór i konsekwencja Elwiry Bieleckiej w tym roku nie miałaby szans dostać się na listę. Ważną korespondencję, która decyduje o losach ludzi ZGM wysyła listem zwykłym. Pismo wzywające od uzupełnienia wniosku o protokół do niej nie dotarło. Jej wniosek przepadł. W tym roku nie ma już szans, powtórzyli jej potem pracownicy ZGM. - Przecież złożyłam wszystkie dokumenty, których wymaga prawo, czyli stosowna uchwała Rady Miasta - Elwira zaczęła drążyć, o jaki protokół chodzi? Przypomniała sobie, że faktycznie rokrocznie, przy składaniu wniosku urzędniczka przepytywała ją z informacji zawartych we wniosku. Wyglądało to jakby sprawdzała wiarygodność dokumentów. Tylko po co?
- Protokół jest dopełnieniem informacji zawartych we wniosku, jest bardzo ważny - twierdzi Karolina Wojciechowska, rzecznik ZGM.
Dlaczego więc w sprawie tak ważnego dokumentu ZGM wysyła informacje listem nierejestrowanym? - na przedwyborczej debacie „Nowości” jedna z osób na sali spytała o to wiceprezydenta Zbigniewa Rasielewskiego, któremu podlega ZGM. Mówił, że Zakład to całe jego życie, o problemie jednak nie miał pojęcia.
ZGM na swoje usprawiedliwienie podaje, że na 11 listów wysłanych do klientki nie doszedł tylko ten jeden.
- Osób w takiej sytuacji jak moja jest mnóstwo - Elwira Bielecka cytuje słowa ze spotkania z dyrektor ZGM, Moniką Mikulską, którą zapytała dlaczego nikt z ZGM do niej po prostu nie zadzwonił? - Pani dyrektor przeprosiła mnie, wniosek na szczęście uwzględniono - nie ma jednak wątpliwości, że jej interwencja odniosła skutek, ponieważ zagroziła, że pójdzie do mediów.
527 osób zawnioskowało w tym roku o mieszkanie gminne. Komisja Mieszkaniowa pochyli się nad 336 wnioskami. ZGM twierdzi, że nie wie ile osób znalazło się w podobnej sytuacji do Elwiry Bieleckiej, ponieważ takich statystyk nie prowadzi. Imię nazwisko bohaterki na jej prośbę zmieniliśmy.

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kaska
Ja mam meza po ciezkiej operacji jest pi udarze muzgu wychiwujemy 3dzieci mieszkamy w5 na 34metrach placimy za wynajen grube pieniadze kimisja nas nie wpisala na luste na2016rok jestem zalamana
z
zdesperowana
To jest smieszne co sie dzieje u nas staram sie o mieszkanie socjalne i za kazdym razem slysze trzeba czekac ale jak bym dala w lape napewno bym juz dostala nie wspomne ze mam czworke dzieci niemam bierzacej wody ani lazienki w domu a metrarz ktory zajmuje to 30 m2 na szesc osob i gdzie tu sprawiedliwisc.
r
rr
W Polsce jest tak zawsze, że się robi wielkie oczy w sprawach oczywistych, udejemy zdziwienie, a wiemy, że te mieszkania są za łapówki i dla kolesi, trzeba mieć wtyki i plecy by takie mieszkanie otrzymać, z pomocą socjalną nie ma to nic wspólnego i równością w przydzielaniu tych mieszkań, plecy, układy i łapówki, to decyduje.
t
tak
A tak może by kontrolę zrobił Wydział Kontroli Urzędu Miasta, jak i oddzielną nowa komisja rewizyjna wybranej rady miasta ?
J
Jerzy
Gdyby NIK-owska kontrola sprawdziłaby kto dostaje przydział do tych mieszkań wiedzielibyśmy dużo więcej niż teraz. Biednemu zawsze pod górkę.
Dodaj ogłoszenie