Torunianki nie chcą rodzić w bólu i samotności. Jest petycja do marszałka i władz szpitala na Bielanach w sprawie porodów rodzinnych!

Paulina Błaszkiewicz
Paulina Błaszkiewicz
Wymóg testu na obecność koronawirusa dla osoby bliskiej rodzącej w ocenie autorki petycji to przykład dyskryminacji ekonomicznej, bo nie każdego stać na to, by wydać duże pieniądze na takie badania. Dodajmy, że posiadanie aktualnych wyników badań nie daje osobie towarzyszącej gwarancji, że będzie mogła być przy narodzinach dziecka, ponieważ o tym i tak zdecyduje lekarz.

Przypomnijmy, że od poniedziałku w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Toruniu zostały przywrócone porody rodzinne, ale osoby bliskie, by towarzyszyć rodzącej muszą spełnić szereg warunków. Jednym z nich jest posiadanie wyniku testu na obecność koronawirusa, który jak czytamy z zaleceniach szpitala powinien być wykonany co najmniej pięć dni przed porodem.

Polecamy

Fundacja Rodzić po ludzku interweniowała w tej sprawie do krajowych konsultantów położnictwa i ginekologii oraz perinatologii, którzy decyzję w sprawie testów pozostawili szpitalom.

- Zgodnie z opublikowanymi na stronie szpitala zasadami porodu rodzinnego w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Toruniu, osoba towarzysząca rodzącej w porodzie rodzinnym powinna mieć aktualny wynik testu PCR w kierunku COVID 19 z okresu nie dłuższego niż maksymalnie 5 dni przed porodem. Ostateczną jednak decyzję o możliwości porodu rodzinnego i dopuszczeniu osoby towarzyszącej podejmuje lekarz po wstępnym badaniu i analizie ankiety epidemiologicznej - tłumaczy dr Janusz Mielcarek, rzecznik szpitala.

Porodówki w Kujawsko-Pomorskiem. Jak rodzi się w Bydgoszczy,...

Z decyzją szpitala nie zgadzają się rodzice oczekujący przyjścia na świat dziecka. To oni podpisali się pod petycją do marszałka województwa kujawsko- pomorskiego Piotra Całbeckiego, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu i naczelnego lekarza szpitala- prof. Marka Jackowskiego o przywrócenie porodów rodzinnych dla wszystkich bez konieczności robienia testów, które są bardzo drogie. Jak czytamy w petycji wymóg testu PCR osoby towarzyszącej praktycznie uniemożliwia wsparcie kobiety rodzącej przez osobę bliską oraz uczestnictwo ojca w przyjściu dziecka na świat, co – przy braku uzasadnienia bieżącą sytuację epidemiczną w regionie – drastycznie ogranicza ich prawa. Podjęta decyzja władz szpitala jest skrajnym przykładem dyskryminacji ekonomicznej oraz wykluczenia możliwości korzystania ze swoich praw przez mniej zamożne rodziny, co sprzeczne jest z zasadami konstytucyjnymi Rzeczypospolitej.

- Wymaganie w pełni płatnego testu jest naruszeniem praw pacjenta i dyskryminacją części obywateli w zakresie dostępu do ochrony zdrowia i świadczeń finansowanych ze środków publicznych - pisze Alicja Stańco-Wawrzyńska, autorka petycji, która w czasie pandemii urodziła swoje drugie dziecko.

- Nie miałam wyboru i musiałam być sama. Wiem, co to znaczy. Mam porównanie i dlatego walczę, by inne kobiety nie musiały przeżywać tego, co ja. I nie jestem sama. Od kilku tygodni w Polsce znów możliwe są porody rodzinne. Coraz więcej szpitali wraca do tej praktyki umożliwiając kobietom wsparcie bliskiej osoby podczas tych jednych z najtrudniejszych chwil w ich życiu. By nie były same, by czuły się wspierane i zaopiekowane. Bezpieczne. Po tylu tygodniach zamknięcia, izolacji, ograniczeń, to poczucie bezpieczeństwa jest szczególnie ważne. Każdego dnia kolejne szpitale wspierają ojców, by mogli być ze swoimi partnerkami i mogli być ze swoimi dziećmi już od pierwszych chwil ich wspólnego życia. Niezależnie od tego, czy mamą i tatą stają się po raz pierwszy czy kolejny, jest to unikatowe doświadczenie w ich życiu. Część szpitali, w tym bliski nam Szpital im. Biziela w Bydgoszczy umożliwia także kangurowanie dzieci przez tatę po porodzie drogą cesarskiego cięcia. Wiedzą, że te pierwsze wspólne chwile mają dobroczynny wpływ na stan zdrowia dziecka. Poród to moment, którego nie da się wpisać w kalendarz. Nie da się też w jego sprawie czekać na decyzje i korzystać z prawa odwołania. Nie ma na to czasu. Wie to na pewno personel szpitala, który w naszym mieście bardzo mocno wspiera porody naturalne. Do tego naturalnego przebiegu potrzeba intymności, bezpieczeństwa, bo gdy zaczniemy interweniować to w większości przypadków kończy się to całą kaskadą interwencji medycznych - a na koniec niejednokrotnie poważną operacją jaką jest cesarskie cięcie - tłumaczy Alicja Stańco-Wawrzyńska.

TOP 15 Najlepsze położne w Toruniu. Z kim najlepiej rodzić?

Aktywistka, właścicielka niepublicznego przedszkola i przede wszystkim mama zwraca uwagę na to, że mimo tej wiedzy, władze toruńskiego szpitala najpierw dały rodzicom nadzieję komunikując, że porody rodzinne będą możliwe, a następnie opublikowały wytyczne, które czynią dostępność do tego porodu teoretycznym rozwiązaniem.

Wymaganie testu na COVID-19, który jest ważny tylko 5 dni od pobrania próbki, a kosztuje ponad 500 zł jest możliwe do spełnienia przy dużym szczęściu i odpowiedniej zasobności portfela. Jest to kryterium wykraczające poza zalecenia krajowych konsultantów z dn. 14 maja 2020 r.

- Na koniec uzupełniono jeszcze wymagania o kryterium ostatecznej decyzji lekarza – czyli jest możliwe, że ktoś będzie miał ważny test, nie będzie miał objawów, a i tak na podstawie arbitralnej decyzji obcego człowieka nie zostanie dopuszczona osoba bliska do porodu. Dlaczego kobieta mieszkająca najczęściej z ojcem dziecka we wspólnym gospodarstwie, z którym przyjeżdża do porodu nie może z nim wejść na jednoosobową salę porodową? Czy nie wystarczy taki sam triaż dla osoby bliskiej jak dla rodzącej? Czy personel szpitala nadal nie ma wystarczających środków ochrony osobistej, które mają otwierające porody rodzinne bez testu szpitale w Chełmży, Chełmnie, Świeciu, Szubinie? - pyta Alicja Stańco-Wawrzyńska.

Pod petycją, którą stworzyła podpisało się kilkaset osób, na czele z posłem Zbigniewem Girzyńskim (PiS) czy radnymi miejskimi z Platformy Obywatelskiej. Podpisani pod petycją nie zgadzają się na ograniczanie praw pacjenta i łamanie konstytucyjnej zasady równości. Nie zgadzają się na porody w bólu i samotności, na oddzielenie ojców od ich dzieci w pierwszych godzinach, dniach, a nawet tygodniach życia.

- Sytuacja epidemiologiczna w Toruniu nie różni się od tej w Bydgoszczy, Chełmnie czy Chełmży. W całym województwie jest to tylko kilka zarażeń tygodniowo. Odmrażamy gospodarkę i życie społeczne – wierzymy, że odmrozimy także serca szpitalnych decydentów - podkreśla Alicja Stańco-Wawrzyńska.

Petycję można podpisać tutaj:https://www.petycjeonline.com/porody_rodzinne_w_toruniu_dla_wszystkic?fbclid=IwAR0MGHy23-aw1VmzwWtv12ss9ySGemJQMMz9_cEsYzqK1-IJ-Wj0Y_KVbQU

Nowy podatek audiowizualny

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3