Toruńska gastronomia w czerwonej strefie: "Obroty spadły o 70 procent"

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Fot. Jacek Smarz - Jariusz Jasiński, właściciel lokalu z polską kuchnią "Sznyt na Winklu" na starówce
Drugi lockdown - tak restauratorzy z Torunia mówią o życiu w czerwonej strefie. Już w weekend obroty spadły im o 70 procent. -Bez pomocy miasta i państwa nie przetrwamy - mówi Jariusz Jasiński, właściciel lokalu "Sznyt na Winklu".

W najgorszej sytuacji są młode biznesy gastronomiczne, działające rok-dwa. Z tego okresu już ponad pół roku mają wycięte z rzeczywistości. Najpierw gastronomia była zamrożona całkowicie, potem się mozolnie w lecie odbudowywała, a teraz mierzy się z drugą falą pandemii i kryzysem.

Polecamy

Bez pomocy miasta (czynsze!) i państwa (składki ZUS!) nie przetrwamy. To już jest drugi lockdown. Tragedia. W miniony weekend obroty miałem niższe od standardowych o 70 procent. Dzień powszedni oznacza dramat. Wczoraj obrotu mieliśmy około 500 zł. Obrotu, podkreślę, a nie utargu - mówi Jariusz Jasiński, właściciel restauracji "Sznyt na Winklu".

Ten lokal serwujący dania kuchni polskiej działa przy ul. Kopernika od niecałych dwóch lat. Ma już stałych klientów, ale ci - jak wszędzie - znów żyją w strachu, nie wychodzą do miasta. Brakuje też turystów, którzy w pogodne jesienne dni zawsze wpadali do Torunia. - Na zmianie ma teraz tylko trzech pracowników. Wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Boję się, że niedługo nie będą miał z czego opłacać im dniówek...

Przedsiębiorcy prowadzący restauracje obawiają się plajty - czytaj więcej o sytuacji branży gastronomicznej w Toruniu w poniższej galerii

Zobacz wideo: Bezpieczeństwo na drogach jesienią. O tym trzeba pamiętać

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Zaraz będzie festiwal Camerimage to się odkujecie na kilka milionów złotych, tak samo jak zarobiliście w zeszłym roku. Nie ma się o co martwić