Toruński gotyk jak malowany! Zobaczcie, jak teraz wygląda kościół mariacki [zdjęcia]

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Toruński kościół mariacki odzyskał swoje dawne kolory. Ze wschodniej elewacji świątyni zniknęły rusztowania, ukazując efekt żmudnej pracy sztabu konserwatorów i historyków sztuki.
Toruński kościół mariacki odzyskał swoje dawne kolory. Ze wschodniej elewacji świątyni zniknęły rusztowania, ukazując efekt żmudnej pracy sztabu konserwatorów i historyków sztuki. Grzegorz Olkowski
Toruński kościół mariacki odzyskał swoje dawne kolory. Ze wschodniej elewacji świątyni zniknęły rusztowania, ukazując efekt żmudnej pracy sztabu konserwatorów i historyków sztuki.

W średniowieczu to byli fachowcy! Pozostałości tynków, jakimi przykryli niektóre elementy fasady toruńskiego kościoła mariackiego zachowały się do naszych czasów. Podobnie jak umieszczone na nich malowidła. O tych kolorowych skarbach gotyckiej świątyni pisaliśmy kilka lat temu, ślady malowideł wciąż były wtedy widoczne! Teraz zostały odtworzone, po demontażu rusztowań kolorowy toruński gotyk robi wielkie wrażenie!

- Prace restauratorskie prowadzone na szczycie wschodnim kościoła są kontynuacją wcześniej wykonanych prac konserwatorskich i restauratorskich elewacji kościoła: ceglanych murów i tynków - tłumaczy Sławomir Wojdyło z Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków w Toruniu. - Już wtedy potwierdzono istnienie na tynkach śladów po wykonanej tam w średniowieczu malowanej dekoracji w formie maswerków. Ich obecność na szczycie tego kościoła sygnalizował już na pocz. XX w. architekt Georg Cuny, który na podstawie widzianych na tynkach linii rytów próbował interpretować formy w poszczególnych miejscach elewacji.

Co zrobili konserwatorzy po ustawieniu rusztowań?

Wszystkie te rysunki i szkice przydały się podczas przygotowań do prowadzonych w tym roku prac.

- Po ustawieniu rusztowań przeprowadzono w pierwszej kolejności żmudne prace nad zinwentaryzowaniem wszystkich zachowanych śladów maswerków tj. linii kompozycyjnych, wkłuć cyrkla itp. Na podstawie tych danych zespól konserwatorów, wspierany przez historyków sztuki zajmujących się badaniami architektury średniowiecznej zaproponował formy maswerków do odtworzenia - mówi dalej Sławomir Wojdyło. - Są one w zdecydowanej większości ściśle oparte na zachowanych rytach. W nielicznych miejscach, gdzie brakowało informacji o możliwej formie maswerku lub były one niejednoznaczne, zaaranżowano układ form na zasadzie analogii z innymi blendami z tego szczytu lub z innymi znanymi obiektami, co jest powszechnie stosowanym stosowanym rozwiązaniem.

Na szczęście wzory maswerków są powtarzalne. Zresztą w Toruniu, poza śladami, zachowały się także kompletne oryginały. Można je zobaczyć zwiedzając najwyższą kondygnację Ratusza Staromiejskiego.

Jak wyglądała rekonstrukcja maswerków?

- Projekty poszczególnych blend były dyskutowane i zatwierdzane komisyjnie. Zgodnie z założeniami projektu zachowane na elewacji średniowieczne tynki zostały zabezpieczone, a następnie cała powierzchnia blendy była otynkowana wapiennym tynkiem, na którym wykonano płytkie ryty wyznaczające formę danego maswerku - wyjaśnia Sławomir Wojdyło. - Do wykonania rysunku wykorzystywano szablony przygotowane na podstawie projektów. Kolorystyka maswerków jest zgodna z historyczną w zakresie koloru laskowań i rodzajów kolorów w wypełnieniu tj. czerni i czerwieni. Jednak ich rozłożenie, tj. sposób wypełnienia poszczególnych blend i fryzów wynika z propozycji wykonawcy i uzgodnionych komisyjnie zmian. Do malowania wykorzystano współczesne farby, na spoiwie mineralnym, które gwarantuje z jednej strony bardzo dobrą współpracę z wapiennym tynkiem, który jest podłożem malowideł, a z drugiej bardzo dobrą trwałość powłoki i niezmienność kolorów.

Kto był w ten projekt zaangażowany?

Efekt robi wrażenie, jest owocem pracy wielu osób, więc naturalnie należałoby głównych autorów tego sukcesu wymienić.

Prace wykonała firma Konserwacja Dzieł Sztuki Katarzyna Polak. Konsultantami z zakresu historii sztuki byli: prof. Elżbieta Pilecka i dr Michał Kurkowski. Przy inwentaryzacji i rekonstrukcji pracowali konserwatorzy: Marcin Ceglarski, Korneliusz Kuczykowski, Jakub Polak. Przy tynkowaniu pracowali: Marcin Kaczmarek, i zespół osób malujących dekorację pod kierunkiem Katarzyny Owczarczyk - Kozieł. Nadzór konserwatorski z ramienia parafii p.w. Wniebowzięcia NMP pełniła prof. Jadwiga Łukaszewicz. Pracami kierowała Katarzyna Polak.

Nad wszystkim czuwali pracownicy Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków. Prace były częścią projektu „Toruńska Starówka – ochrona i konserwacja dziedzictwa kulturowego UNESCO – etap II", dofinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014-2020.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie