Toruński sąd uratowany!

Małgorzata Oberlan
Udostępnij:
Jest słowo ministra sprawiedliwości: wydział gospodarczy Sądu Okręgowego w Toruniu nie będzie zlikwidowany. Groźba przeniesienia ważnej instytucji do Bydgoszczy była realna.

Jest słowo ministra sprawiedliwości: wydział gospodarczy Sądu Okręgowego w Toruniu nie będzie zlikwidowany. Groźba przeniesienia ważnej instytucji do Bydgoszczy była realna.

<!** Image 3 align=right alt="Image 164777" sub="Poseł Grzegorz Karpiński ma powody do radości Fot. Jacek Smarz">Toruński sąd gospodarczy miał zniknąć w ramach ogólnokrajowych oszczędności w sądownictwie.

- Oznaczałoby to, że przedsiębiorcy z byłych województw toruńskiego i włocławskiego, bo takim okręgiem wydział gospodarczy się zajmuje, musieliby jeździć w swoich sprawach do Bydgoszczy - mówi Tomasz Sobierajski, prezes Sądu Okręgowego w Toruniu. - Likwidacja byłaby też ciosem dla toruńskiego sądownictwa, bo sędziowie orzekający w gospodarczym, z doktorem Jerzym Naworskim na czele, to doskonali fachowcy w swojej dziedzinie. Przesunięcie ich do orzekania w innych wydziałach byłoby prawdziwą stratą.

Poseł Grzegorz Karpiński (PO), absolwent prawa UMK i członek, między innymi, sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, dziś może przekazać już dobre informacje.

- Usłyszałem słowa pana ministra Krzysztofa Kwiatkowskiego o tym, że wydział zostanie. Groźba likwidacji na 99,9 procent, została odsunięta. Cieszę się, że przekonały pana ministra nasze argumenty. Toruń to prężny ośrodek gospodarczy. Wydawało się posunięciem zgoła nieracjonalnym pozbawianie go sądu gospodarczego - podkreśla. Przypomnijmy, że to Karpiński pierwszy podjął się lobbingu na rzecz sądu.

W Toruniu orzeka czterech sędziów. W Bydgoszczy obsada jest większa o jeden etat. Liczba spraw jest porównywalna (ponad 700 rocznie), jednak w przeliczeniu na sędziego - wyższa w Toruniu. Toruński sędzia rocznie rozpatruje ich średnio 112,3, a bydgoski - 88,4. Czym dokładnie zajmuje się VI Wydział Gospodarczy Sądu Okręgowego? Rozstrzyga apelacje od orzeczeń sądów rejonowych w Toruniu i Włocławku oraz zażalenia na postanowienia tychże. Jest też jednak pierwsza instancją dla spraw najcięższego gatunku. Czyli np. takich, w których rozstrzyga się o prawach do majątku o wartości wyższej niż sto tysięcy złotych, albo tych, gdzie mowa o zapobieganiu i zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

<!** reklama>

Toruński gospodarczy jest wysoko oceniany w gdańskiej apelacji, czego dowodem są wyniki kolejnych wizytacji. Bez zastrzeżeń, za to z pochwałami. Dlaczego więc w ogóle Ministerstwo Sprawiedliwości wzięło Toruń na celownik? Nieoficjalnie wiemy, że do likwidacji typowano wydziały gospodarcze z najmniejszą obsadą. Takie podejście może oburzać.

- Liczba sędziów nie może przemawiać za zniesieniem wydziału. Jest ona optymalna i wbrew sugestiom zapewnia sprawne załatwianie spraw także w drugiej instancji. W naszym gospodarczym nie ma spraw starych, leżących miesiącami - podkreśla prezes Tomasz Sobierajski.

Ministerstwo odwołało spotkanie z prezesem Sądu Okręgowego, na które wezwało go do Warszawy.

- To najlepszy dowód, że z pomysłu likwidacji się wycofało - kończy poseł Karpiński.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie