Toruński urząd pracy nie miał się czym chwalić. Nagrody nie ma

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
- Mogliśmy jako urząd zrobić więcej - mówi  Adam Horbulewicz, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Toruniu
- Mogliśmy jako urząd zrobić więcej - mówi Adam Horbulewicz, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Toruniu Sławomir Kowalski
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Minister pracy po raz drugi w tym roku przyznał nagrody najbardziej efektywnym pośredniakom. Pieniądze trafiły do 134 powiatów, czyli prawie 40 procent urzędów pracy. Toruń ich nie dostał...

- Nawet nie wysłaliśmy wniosku. Wiedzieliśmy, że samo osiągnięcie podstawowych wskaźników to za mało. Rok 2013 kończyliśmy z dwucyfrowym bezrobociem. Mogliśmy jako urząd zrobić więcej. A tak, nie było się czym pochwalić
[break]
- mówi Adam Horbulewicz, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Toruniu.
Przyznane w październiku pieniądze na nagrody specjalne dla pośredniaków trafiły aż do 40 procent PUP-ów w Polsce, w łącznej kwocie 11 mln 829 tys. zł. Najwięcej pieniędzy otrzymały: Łódź (847 tys. zł), powiat radomski (532 tys.), Częstochowa (360 tys.), Warszawa (324 tys.) powiat krakowski (276 tys.) i Tarnów (272 tys.). Pieniądze mają trafić do pracowników pośredniaków w formie nagród za efektywną pracę.
Z całego Kujawsko-Pomorskiego nagrody specjalne dostały tylko cztery pośredniaki: w Mogilnie, Świeciu, Żninie i Sępólnie Krajeńskim. Czym musiały się wykazać? Albo efektywnością zatrudnieniową na poziomie min. 78,2 proc. (taki odsetek bezrobotnych, po 3 miesiącach od aktywizacji, nie wrócił do rejestru), albo świetną efektywnością kosztową (maksimum 9,6 tys. zł przeciętnego kosztu zatrudnienia), albo wyjątkowym zaangażowaniem w aktywizowanie bezrobotnych. PUP Toruń efektywność zatrudnieniową ma na poziomie 71 proc., kosztową - na poziomie 9,5 tys. zł, a poza tym - jak podsumował dyrektor - nie było się czym pochwalić.
W powiecie sępoleńskim tymczasem bezrobocie przekracza 20 procent, efektywność zatrudnieniowa PUP wynosi 62,5 proc., a kosztowa - 7,7 tys. zł. - Pierwsza jest naszą słabą, druga - mocną stroną. Do tego dołączyliśmy obszerny opis podejmowanych przez nas działań aktywizacyjnych i... udało się! Otrzymaliśmy 51 tysięcy zł na nagrody dla pracowników - cieszy się Artur Żychski, dyr. PUP w Sępólnie Krajeńskim.
Opisywane nagrody były drugimi w tym roku przyznanymi pośredniakom przez ministra za efektywność działania. W pierwszym rozdaniu, gdzie kryteria były sztywniejsze (same wskaźniki, bez opisu), nagrody dostało 17 PUP-ów w regionie. Toruń - ok. 200 tys. zł.

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rux
Urzędy Pracy pełnią dwie role - jedni pracownicy rejestrują i ubezpieczają bezrobotnych, inni zajmują się ich szkoleniem, przekwalifikowaniem, przygotowywaniem do poszukiwania pracy. Ci pierwsi wykonują robotę automatyczną, ci drudzy natomiast naprawdę mogą pomóc bezrobotnym, jeśli mają wsparcie przełożonych i fundusze do dyspozycji. Jednak w toruńskim PUP faworyzowani są ci automatyczni. Trzeba wstrząsnąć dyrektorem, żeby zmienił kierowniczkę. Dopóki ona tam będzie, o efektach zapomnijcie.
D
Deres
Przede wszystkim to nie biurwa w PUP tworzy miejsce pracy dla bezrobotnego (dla sb owszem), tylko GOSPODARKA.
Dwa - rejestrowałem się online do pup - nie dość, że system działa wadliwie, to na koniec końców i tak musiałem stawić się osobiście. Wychodzi nam ta informatyzacja jak kiedyś składki do Zus przy ref. emerytalnej w '99, Cepik, Rum, ostatnie liczenie głosów w wyborach i rozkład jazdy PkP...
Rozpacz człowieka ogarnia.
s
superbossik
Czyżby rządy zaleskiego-caubeckiego-lenza-o. dyrektora się nie sprawdziły?
K
Kropek
Zgadzam się z poprzednikiem. Urzędy pracy nie szukają bezrobotnym zatrudnienia,po prostu są. A rejestrację można by przeprowadzić przez internet. Ostatnio rejestrowałem się u u "pani Gieni" która wyglądała na bardzo niezadowoloną że przeszkadzam jej w pracy. Spytałem o szkolenia i kursy-oczywiście wyśmiała mnie twierdząc,że pieniędzy już dawno nie ma. Potrzebna nam pani Gienia" z PUP.....?
j
jan
W Bydgoszczy bezrobocie 7,7%. Atos szuka 850 osób (do 2016r) Pesa 250 osób, centrum dystrybucyjne lidl 200 osób, Ikea 250 osób. Dodatkowo kilka mniejszych firm z parku przemyslowego ponad 100 osób. Warto wspomnieć że w biznes parku rozpoczęła się budowa biurowca 7 piętrowego, inny 5 piętrowy ma powstać do końca przyszłego roku i powstaje nowoczesny biurowiec w parku przemysłowym, czyli jeszcze więcej miejsc pracy
t
tanie państwo
to nie urzędnicy pupu maja tworzyć miejsca pracy tylko władza! pupy powinno sie skrucić do 1/10 i podzielić na dwie insttytucje - zasiłki oraz szkolenia i doskonalenie. i tyle w temacie. resztę na ten czas recesji po prostu zlikwidowac. nawet kod capcha mi podpowiada wyraz WEK (wypad stąd)
Dodaj ogłoszenie