Tragedia w Czersku. Na 40-letnią kobietę, która szła chodnikiem wjechała przyczepa kempingowa

Anna Klaman
Anna Klaman
Do zdarzenia doszło dziś rano ok. godz. 10.30 na ul. Starego Urzędu w Czersku. - Samochód osobowy typu suv ciągnął przyczepę kempingową, z nieustalonych przyczyn ta przyczepa się odczepiła i z całym impetem przygniotła kobietę idącą chodnikiem - mówi mł. brygadier Henryk Koźlewicz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Chojnicach. Jak mówi nam Andrzej Kuchenbecker, komendant miejsko-gminny Ochotniczej Straży Pożarnej w Czersku, piesza miała ok. 40 lat i dwoje dzieci. Zginęła na miejscu. [cyt]- Szła w kierunku centrum miasta, w tym samym kierunku jechał jeep. Na mostku musiało go podbić, bo tam jest takie wzniesienie. Prawdopodobnie wtedy nieszczęśliwie odpiął się zaczep od haka i przyczepa wyleciała. Jakby piesza szła w przeciwnym kierunku, to może by zauważyła przyczepę i zdążyłaby odskoczyć. [/cyt]Niestety, kobieta została uderzona przyczepą w plecy. Uderzenie było tak silne, że poszkodowana znalazła się między drzewem a przyczepą. Trzeba było odholować przyczepę, by przystąpić do reanimacji. Niestety, obrażenie, w tym głowy, były zbyt poważne... Teraz policja będzie badać, czy przyczepka była wadliwa lub uszkodzona. Kierowcą jeepa był mieszkaniec powiatu tucholskiego. Portal Wizja Lokalna
Do zdarzenia doszło dziś rano ok. godz. 10.30 na ul. Starego Urzędu w Czersku. - Samochód osobowy typu suv ciągnął przyczepę kempingową, z nieustalonych przyczyn ta przyczepa się odczepiła i z całym impetem przygniotła kobietę idącą chodnikiem - mówi mł. brygadier Henryk Koźlewicz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Chojnicach.

Jak mówi nam Andrzej Kuchenbecker, komendant miejsko-gminny Ochotniczej Straży Pożarnej w Czersku, piesza miała ok. 40 lat i dwoje dzieci. Zginęła na miejscu.

- Szła w kierunku centrum miasta, w tym samym kierunku jechał jeep. Na mostku musiało go podbić, bo tam jest takie wzniesienie. Prawdopodobnie wtedy nieszczęśliwie odpiął się zaczep od haka i przyczepa wyleciała. Jakby piesza szła w przeciwnym kierunku, to może by zauważyła przyczepę i zdążyłaby odskoczyć.

Niestety, kobieta została uderzona przyczepą w plecy. Uderzenie było tak silne, że poszkodowana znalazła się między drzewem a przyczepą. Trzeba było odholować przyczepę, by przystąpić do reanimacji. Niestety, obrażenie, w tym głowy, były zbyt poważne...

Teraz policja będzie badać, czy przyczepka była wadliwa lub uszkodzona. Kierowcą jeepa był mieszkaniec powiatu tucholskiego.

- Na miejsce skierowano dwa zastępy straży pożarnej, które znajdowały się w odległości 200 metrów od zdarzenia, gdzie z kolei doszło do pożaru sadzy w budynku mieszkalnym - mówi mł. bryg. Henryk Koźlewicz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Chojnicach. - Wydobyli kobietę. Niestety - mimo podjętej reanimacji - życia kobiety nie udało się uratować. Na ten moment nie jest znany dokładny wiek zmarłej, może mieć od 35 do 40 lat. Była Bogu ducha winna - w złym miejscu i złym czasie.

Materiał oryginalny: Tragedia w Czersku. Na 40-letnią kobietę, która szła chodnikiem wjechała przyczepa kempingowa - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie