Trener nie będzie trafiał za zawodniczki

Redakcja
Maurita Reid (w środku) zdobyła dla Energi 20 punktów. Torunianka wykorzystała jednak tylko 6 z 13 rzutów z gry. Obok niej koszykarki Wisły Kraków - z lewej Cristina Ouvina, z prawej Gintare Petronyte
Maurita Reid (w środku) zdobyła dla Energi 20 punktów. Torunianka wykorzystała jednak tylko 6 z 13 rzutów z gry. Obok niej koszykarki Wisły Kraków - z lewej Cristina Ouvina, z prawej Gintare Petronyte Jacek Smarz
Udostępnij:
Koszykarki Energi Toruń uległy w hicie 9. kolejki Tauron Basket Ligi Kobiet ekipie Wisły Can Pack Kraków 74:89.

Krakowianki kontrolowały wydarzenia na parkiecie przez całe spotkanie, ale Katarzynki z pewnością mogły postarać się o lepszy rezultat. Niestety, zmarnowały zbyt dużo łatwych pozycji do zdobycia punktów.

- Powiedziałem zawodniczkom w szatni, że możemy zrobić wszystko pod względem taktyki - zaznaczył trener Energi Elmedin Omanić. - Mogę wpuścić na parkiet pięć niskich koszykarek, by penetrować w kierunku kosza. Na przykład Katarzyna Suknarowska grała jeden na jeden z Justyną Żurowską i nie trafiła sam na sam z koszem. Ja nie mogę wejść na boisko i zdobyć za nią punktów.

Podobnego zdania była Amanda Jackson, jedna z koszykarek Energi.
- Nie byłyśmy dzisiaj wystarczająco dobre i silne, by odnieść zwycięstwo - dodała Amerykanka. - Jak powiedział trener, zmarnowałyśmy zbyt wiele łatwych okazji do zdobycia punktów. Moim zdaniem zabrakło w naszej grze agresji w drodze do kosza rywalek, na zasłonach i w rzutach wolnych.

Klasę Katarzynek docenił jednak szkoleniowiec Wisły Stefan Svitek.
- To był dla nas bardzo trudny mecz - wyjaśnił słowacki szkoleniowiec Białej Gwiazdy. - Energa to dobra drużyna. Dobrze zaczęliśmy to spotkanie. Niemal w każdej kwarcie przekroczyliśmy granicę dwudziestu punktów, więc nasz atak nie był problemem. Cieszy fakt, że dużo zawodniczek zdobywało punkty. Nie byliśmy więc ograniczeni do zdobyczy dwóch czy trzech koszykarek. Szwankowała za to nieco obrona, zwłaszcza w drugiej połowie. Świetnie wyglądało to w drugiej kwarcie, gdy udało nam się uzyskać aż szesnaście punktów przewagi.

Przed toruniankami znów pracowity tydzień. Już w środę o godz. 19. zagrają we własnej hali w meczu Euroligi z Avenidą Salamanka, a w sobotę czeka je wyjazdowy mecz w ramach rozgrywek Tauron Basket Ligi Kobiet we Wrocławiu z miejscową Ślęzą (godz. 18.).

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lesiu
Gra Torunianek była nie najgorsza.Dało się zaobserwować brak interwencji naszych zawodniczek w momencie oddawania przez koleżankę rzutu na kosz. Nikt nie chciał za "tą" piłką pójść. Przy tylu rzutach niecelnych niestety to musiało się zemścić.
Dodaj ogłoszenie