Trudne słowo totalitaryzm

Ryszard Warta
Ryszard Warta
W Brukseli o. Tadeusz Rydzyk nie powiedział niczego, co mogłoby zaskoczyć. Ani jego wrogów, ani przyjaciół. Te opowieści o Polsce rządzonej przez nie-Polaków, okradanej, rozgrabianej, poddanej spiskom to stały refren powtarzany od lat. To nie obsesja, to metoda, bo nic tak nie integruje środowiska, jak oczucia zagrożenia.

<!** Image 1 align=left alt="http://www.nowosci.com.pl/img/glowki/warta_ryszard.jpg" >W Brukseli o. Tadeusz Rydzyk nie powiedział niczego, co mogłoby zaskoczyć. Ani jego wrogów, ani przyjaciół. Te opowieści o Polsce rządzonej przez nie-Polaków, okradanej, rozgrabianej, poddanej spiskom to stały refren powtarzany od lat. To nie obsesja, to metoda, bo nic tak nie integruje środowiska, jak oczucia zagrożenia.

To już stały schemat. Szef RM wygłasza kontrowersyjny sąd, niechętne stacji media chętnie to nagłaśniają, a media przez o. Rydzyka kontrolowane ruszają z odsieczą nazywając krytyki „brutalnym atakiem na Radio Maryja i związane z nim dzieła”. Jednocześnie politycy nieformalnej partii Ojca Dyrektora spieszą z wyrazami oburzenia nagonką na stację. Schematyczne są nawet intelektualne wygibasy tych, którzy do obozu RM nie należą, ale z politycznych sympatii skłonni są o. Rydzyka usprawiedliwiać.

<!** reklama>Michał Szułdrzyński w „Rzeczpospolitej” pisze: „Toruńskiego zakonnika można krytykować. Można pokazywać niestosowność jego uwag i ubolewać, że padły za granicą. Ale trzeba powiedzieć sobie jasno: na tym między innymi polega demokracja i wolność słowa, że każdy - jeśli nie łamie prawa - może wygłaszać nawet najbardziej skrajne i godne pożałowania opinie”.

Dziwnie to brzmi w gazecie, która od lat - i słusznie - reaguje, gdy któraś z zagranicznych gazet pisze bzdury o polskich obozach koncentracyjnych: żąda sprostowania i apeluje o reakcję polskiej dyplomacji. Dlaczego pisanie o polskich obozach jest niedopuszczalne a oskarżanie polskiego państwa o stosowanie totalitarnych metod mieści się w wolności słowa? W końcu kacety i łagry to symbol totalitaryzmu.

O fenomenie RM pisałem nie raz. Jeśli komuś nie przeszkadza to ciągłe straszenie, jeśli ktoś naprawdę wierzy, że skrajnie zideologizowane i upolitycznione media gwarantują wolność słowa, a budowanie ruchu sfanatyzowanych wyznawców wzmacnia społeczeństwo obywatelskie - to jego sprawa. Ja w to nie wierzę. Nie godzę się też na szantaż moralny polegający na tym, że z krytyki o. Rydzyka robi się atak na Kościół i naród, bo żadne środowisko nie ma monopolu na wiarę i patriotyzm.

Dziś Szef RM tłumaczy, że nie twierdził, iż w Polsce panuje totalitaryzm, mówił jedynie o totalitarnych metodach. W kraju, którego miliony obywateli zabito w imię totalitarnych idei, także o metodach totalitarnych winno się mówić miarkując każde słowo, bo trywializując to pojęcie obraża się pamięć ofiar. To pojęcie ma konkretną treść: egzekucje, terror, eksterminacja całych grup etnicznych i społecznych - to są metody totalitarne. Szef RM zalicza do nich obcięcie dotacji na odwierty. Ciekawe, czy ci, którzy go tak bronią, naprawdę nie widzą w tym nic niestosownego, czy nie chcą widzieć.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie