Trzeba stworzyć tradycję

opr. rk
Kilka dni temu zastanawialiśmy się na łamach „Nowości” czy komukolwiek w Toruniu zależy na tym, aby w mieście była silna ligowa drużyna piłkarska.

Kilka dni temu zastanawialiśmy się na łamach „Nowości” czy komukolwiek w Toruniu zależy na tym, aby w mieście była silna ligowa drużyna piłkarska.

Na internetowym forum naszej gazety jeden z Czytelników, o pseudonimie „bogo”, podzielił się swoją opinią na ten temat. Oto, co napisał (śródtytuły i skróty od redakcji):

„Prawdą jest, niestety, że piłkę nożną w Toruniu większość ludzi ma w głębokim poważaniu i nie chodzi tu tylko o Elanę, ale również pozostałe kluby.

Na księżyc?

Oprócz najwierniejszej grupy fanów, tak naprawdę nikomu nie zależy na tym, żeby w naszym mieście zagościła piłka na wyższym poziomie. A władze miasta i prezydent nie tylko nie pomagają klubom, ale jeszcze rzucają im kłody pod nogi. Najchętniej to wysłaliby wszystkich piłkarzy i ich kibiców na księżyc, a stadion kazali zaorać i w jego miejsce postawić supermarket.

<!** reklama>Nie wiem skąd się bierze ta niechęć do środowiska piłkarskiego. Założę się jednak, że gdyby Elana awansowała do wyższej ligi, to pierwszą osobą, która uroczyście otwierałaby sezon, byłby prezydent Zaleski. Trzeba również pamiętać o tym, że Toruń jest za małym miastem, aby prężnie działało w nim tyle różnych klubów, z których każdy chciałby odnosić sukcesy.

Chyba nie ma w Polsce drugiego ośrodka tej wielkości, w którym byłaby ekstraliga żużlowa, ekstraklasa liga koszykarek, hokeja na lodzie i trawie, klub piłkarski pukający do drugiej ligi czy pingpongiści. To chyba trochę za dużo jak na jedno miasto, które nie może poradzić sobie nawet z budową hali sportowo-widowiskowej.

Myślę również, że w niektórych głowach istnieje obawa, że klub nie podoła organizacyjnie w wyższej lidze. Chodzi m.in. o stadion, który, nie ma co ukrywać, nie jest przystosowany do przyjęcia większej liczby kibiców przyjezdnych. Już nie będę wspominał, kto odpowiada za budowę tego stadionu. No i największy problem - to oczywiście brak pieniędzy. Nie oszukujmy się, bez wielkiej kasy nie będzie wielkiej piłki.

Fanów jest wielu

W Toruniu jest spora grupa kibiców piłkarskich (widać to choćby po zatłoczonych barach w trakcie meczów reprezentacji czy Ligi Mistrzów), których nie interesuje jednak oglądanie spotkań w III lidze. Myślę jednak, że większość z nich z przyjemnością wybrałaby się na emocjonujący pojedynek w ekstraklasie. Do tego wszystkiego dochodzi również brak tradycji piłkarskich w naszym mieście, ale może najwyższy czas, żeby właśnie zacząć ją tworzyć...”

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie