Nasza Loteria

Trzeci adwokat uciekł z Wąbrzeźna z biedy

Małgorzata Oberlan
Według rankingu „Gazety Prawnej” Toruń jest jednym z najtańszych miast, jeśli chodzi o stałą obsługę prawną firmy. Usługi dla osób fizycznych tanie jednak nie są.

Według rankingu „Gazety Prawnej” Toruń jest jednym z najtańszych miast, jeśli chodzi o stałą obsługę prawną firmy. Usługi dla osób fizycznych tanie jednak nie są.

<!** reklama right>W rankingu (opublikowanym wczoraj) „Gazeta Prawna” porównała ceny usług prawnych w 30 miastach. Pod uwagę wzięła i te największe: Warszawę, Kraków i Łódź, i te mniejsze, np. Śrem, Kielce czy Łuków. Toruń plasuje w środku zestawienia.

Firmy płacą taniej

Najtańsza u nas okazała się stała obsługa prawna firmy – 500 złotych miesięcznie. W Bydgoszczy takie zlecenie kosztuje aż od 1500 złotych wzwyż. Przeciętnie zaś około 1000 złotych. Godzina pracy toruńskiego prawnika, obsługującego firmę, to przeciętnie 100-250 złotych. W Częstochowie, Gdańsku czy Lublinie tymczasem dolny próg to 200 złotych.

Ustalając cenę za prowadzenie sprawy przed sądem prawnik może przyjąć stawki minimalne. Określone zostały one ustawowo. W praktyce jednak trudno spotkać adwokata czy radcę prawnego w większym mieście, który np. podjąłby się poprowadzenia sprawy rozwodowej za minimalną stawkę 360 złotych. O kwocie decyduje stopień komplikacji sprawy i prestiż kancelarii.

Jak wynika z rankingu GP, podstawowe usługi prawne świadczone mieszkańcom nie są już takie tanie. Porada prawna rzadko kiedy kosztuje mniej niż 50 zł, a poprowadzenie sprawy rozwodowej – 1000 złotych (podczas gdy w Bydgoszczy - od 800 zł). Przygotowanie pozwu w sprawie cywilnej (np. o odszkodowanie czy opróżnienie lokalu mieszkalnego) kosztuje w Toruniu od 150 zł wzwyż. Taniej za taką usługę możemy zapłacić w Łodzi czy Wrocławiu albo którymś z małych miasteczek.

– Gdyby nie „urzędówki” czyli sprawy zlecane przez sad, byłaby katastrofa – mówi Henryk Fanslau, jeden z dwóch adwokatów, prowadzących kancelarię w Wąbrzeźnie. – Tu jest prowincja i to ta uboższa. To nie Brodnica ani nawet Grudziądz, do których jeszcze opłaca się przyjeżdżać prawnikom z Torunia. U nas toruński adwokat próbował prowadzić działalność przez trzy miesiące. Potem uciekł z biedy.

Adwokat na prowincji

Stawki w prowincjonalnych miasteczkach takich jak Wąbrzeźno oscylują często wokół tych minimalnych, ustalonych odgórnie. Wszystko zależy od zamożności środowiska i odległości od większego miasta.

– Trzymam się dolnych stawek, a i tak działam na granicy opłacalności. Koszty prowadzenia kancelarii czyli czynsz za lokal, ubezpieczenia i podatki pochłaniają około 75 procent moich dochodów. Przykładowo, jeśli zainkasuję od klienta tysiąc złotych za prowadzenie sprawy, to po odliczeniu kosztów zostaje mi jedna czwarta tej sumy – wylicza adwokat Fanslau. – Z Wąbrzeźna do super stawek, o których słyszę w telewizji, jest naprawdę daleko.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Wypalenie zawodowe coraz większym problemem w Polsce

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na nowosci.com.pl Nowości Gazeta Toruńska