Trzy bańki, własne wysypisko... i aplikacja szpiegująca? Czyli Chiny szykują się na igrzyska

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Trzy bańki, własne wysypisko... i aplikacja szpiegująca? Czyli Chiny szykują się na igrzyska
Trzy bańki, własne wysypisko... i aplikacja szpiegująca? Czyli Chiny szykują się na igrzyska AP/Associated Press/East News
Udostępnij:
Stosowana przez Chiny strategia "zero Covid" ma pomóc w bezpiecznym rozegraniu igrzysk olimpijskich w Pekinie. Natomiast wątpliwości sprawia dedykowana uczestnikom aplikacja "My 2022" na urządzenia przenośne.

Zasady i obostrzenia w Pekinie mają być bardziej rygorystyczne niż były pół roku temu w Tokio przy okazji letnich igrzysk. Już wiele miesięcy temu chińscy organizatorzy zapowiedzieli, że zimowe zmagania odbędą się bez udziału zagranicznych kibiców. Na trybunach mają się pojawić tubylcy, ale bilety nie trafiły (i już nie trafią) do otwartej sprzedaży. Będą to „zaproszone lokalne grupy widzów”, które zobowiązały się przed, w trakcie i po wydarzeniu sportowym przestrzegać rygorystycznych środków zapobiegawczych.

Dla uczestników igrzysk - sportowców, mediów, obsługi - zostały stworzony oddzielne bańki, w których codziennie będą poddawani testom na obecność koronawirusa. Wejdą do nich osoby w pełni zaszczepione lub takie, które podejmą się 21-dniowej kwarantanny. Co istotne, jeśli ktoś do tej bańki wejdzie, to nie będzie mógł jej opuścić nawet na moment. Jeśli ktoś zrobi to przedwcześnie, będzie musiał pożegnać się z akredytacją. Ta zasada dotyczy także chińskich pracowników i wolontariuszy, którzy zostaną umieszczeni w hotelu i w trakcie igrzysk nie będą mieli fizycznego kontaktu ze światem zewnętrznym, także z rodziną.

Organizatorzy tradycyjnie stworzyli olimpijską komunikację, która ma ułatwić przemieszanie się na obiekty. W Pekinie ma ona być jeszcze bardziej odizolowana od miejscowego życia. Do tego stopnia, że władze zaleciły unikania kontaktu nawet w razie wypadku drogowego. Według "BBC", organizator igrzysk zadba nawet o to, że śmieci ze wspomnianych baniek będą przechowywane na tymczasowych składowiskach, aby zapobiec infekcji krzyżowej.

Jak na razie raporty covidowe w Chinach pokazują, że strategia "zero Covid" przynosi pozytywne efekty. Choć jest ona niekiedy brutalna. Kraju od dawna nie mogą odwiedzać obcokrajowcy, ograniczone zostały podróże między miastami, a w niektórych z nich - także między dzielnicami. Wprawdzie takie podróże są możliwe, ale pod ścisłą kontrolą i surowymi karami dla tych, którzy złamią zasady. Natomiast miejscowości, w których wykryto przypadki koronawirusa... zostały zamknięte.

Efekt? Według danych "Our World in Data", do 21 stycznia w Chinach odnotowano 105,5 tys. zakażeń (73 na milion mieszkańców). W Polsce - 4,44 mln (117,5 tys.), w Wielkiej Brytanii - 15,75 mln (230,8 tys.), a w USA - 70,21 mln (210,9 tys.). Jeśli chodzi o zgony, w Chinach zmarło 4636 osób (trzy na milion!), w Polsce - 103,6 tys. (2,7 tys.), w Wielkiej Brytanii - 153,6 tys. (2,3 tys.) i w USA - 864,5 tys (2,6 tys.).

Ponadto w trakcie igrzysk w monitorowaniu sytuacji ma pomóc dedykowana aplikacja na urządzenia mobilne, którą mają zainstalować wszyscy uczestnicy. W "My 2022" mają się znaleźć wszystkie niezbędne informacje zdrowotne i wydarzeniowe. Problem w tym, że kanadyjscy naukowcy z Citizen Lab znaleźli w oprogramowaniu lukę w zabezpieczeniach. Jej użytkownicy mają być nie tylko narażeni na ataki z zewnątrz, ale też w łatwy sposób monitorowani przez chińskie państwo. Organizatorzy przekonują, że oprogramowanie jest bezpieczne. Jednak niektóre władze krajów, m.in. USA, zalecają, by ich sportowcy i nie tylko nie zabierali ze sobą osobistych urządzeń, a na czas igrzysk zaopatrzyli się w sprzęt, którego po wydarzeniu będą mogli się pozbyć.

JUŻ IDZIESZ? MOŻE CIĘ ZAINTERESUJE:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Trzy bańki, własne wysypisko... i aplikacja szpiegująca? Czyli Chiny szykują się na igrzyska - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowości Gazeta Toruńska
Dodaj ogłoszenie