Tu doniesienie, tam zawieszenie [AFERA NA UMK]

Artur Olewiński
Artur Olewiński
Profesor Tomasz justyński ze swoją monografią „Prawo do kontaktów z dzieckiem w prawie polskim i obcym”, z 2011 roku, w której znaleźć się miały fragmenty świadczące o popełnieniu plagiatu przez naukowca z UMK
Profesor Tomasz justyński ze swoją monografią „Prawo do kontaktów z dzieckiem w prawie polskim i obcym”, z 2011 roku, w której znaleźć się miały fragmenty świadczące o popełnieniu plagiatu przez naukowca z UMK Jacek Smarz
Udostępnij:
Rektor zawiesił dziekana prawników w związku ze stawianymi mu zarzutami. Prokuratura ma się też zająć zastępcą kanclerza ds. CM UMK.

Rektor UMK zawiesił na pół roku w prawach nauczyciela akademickiego i obowiązkach dziekana, prof. Tomasza Justyńskiego, kierującego Wydziałem Prawa i Administracji UMK. To efekt zarzutów popełnienia plagiatu, które zamierza postawić profesorowi Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. - Dotyczą przywłaszczenia autorstwa lub wprowadzenia w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu, a więc przestępstwa z art. 115 ust. 1. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych - precyzuje Marcin Czyżniewski, rzecznik prasowy UMK. Obowiązki dziekana przejął obecny prodziekan, dr hab. Arkadiusz Lach, profesor UMK.

W gdańskiej prokuraturze dowiedzieliśmy się, że zarzuty prof. Justyńskiemu na razie nie zostały postawione. - W wyznaczonym terminie osoba ta nie stawiła się w prokuraturze, a jest to wymagane, by postawić zarzuty. W związku z tym prokurator weryfikuje informacje dotyczące przyczyny niestawiennictwa - mówi prok. Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy PO w Gdańsku. Dlaczego profesor nie stawił się w prokuraturze i jak odnosi się do sprawy, nie wiadomo. Wczoraj nie udało nam się skontaktować z zawieszonym dziekanem. Podobnie było z mgr Magdaleną Brończyk, zastępcą kanclerza ds. Collegium Medicum UMK. Rektor złożył wczoraj w prokuraturze doniesienie o możliwości popełnienia przez nią przestępstwa przeciwko pracownikom.

PRZECZYTAJ:Pięć lat walki. Od sporu między prawnikami po prokuratorskie zarzuty

- Decyzja ta jest efektem kontroli przeprowadzonej w CM UMK przez Państwową Inspekcję Pracy - informuje rzecznik uniwersytetu.

Nieoficjalnie wiadomo, że PIP przeprowadziła ankiety wśród blisko 100 pracowników CM UMK. W niemal 70 pracownicy wskazali na działania noszące znamiona mobbingu, skargi dotyczyły m.in. agresji i fałszowania dokumentów. Kontrola została wszczęta po tym, jak były pracownik CM UMK skierował sprawę do sądu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

o
ob.Niemiec
tylko sie lachac
a
analityk
dziecinne to UMK ! MikolAJU Koperniku !! zabron im poslugiwac sie swoim nazwiskiem
p
porto
Jeśli by policzyć afery i ostatnie doniesienia medialne to UMK będzie wyżej niż na 5 miejscu w kraju. Gratulacje:)
J
Jan
czas się zabrać za tę wylęgarnie konfidentów lub/i plagiatorów
Przejdź na stronę główną Nowości Gazeta Toruńska
Dodaj ogłoszenie