MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ubywa placów zabaw na toruńskich osiedlach

Mariola Lorenczewska
Mariola Lorenczewska
Matki złożyły w Spółdzielni Mieszkaniowej „Rubinkowo” petycję w sprawie przywrócenia placu zabaw dla dzieci pomiędzy blokami 13 i 15 przy ul. Rydygiera
Matki złożyły w Spółdzielni Mieszkaniowej „Rubinkowo” petycję w sprawie przywrócenia placu zabaw dla dzieci pomiędzy blokami 13 i 15 przy ul. Rydygiera Sławomir Kowalski
Matki dzieci z toruńskiego Rubinkowa nie godzą się z polityką władz spółdzielni mieszkaniowej i protestują przeciwko likwidacji placu zabaw.

- Przyszłyśmy oddać petycję i spotkać się z kimś z zarządu - mówią trzy młode kobiety. Petycję sekretarka przyjmuje. W środę wyznacza termin spotkania za dwa tygodnie.
[break]
W siedzibie SM „Rubinkowo” przy Dziewulskiego 12 jest więc petycja w sprawie przywrócenia placu zabaw dla dzieci pomiędzy blokami 13 i 15 przy Rydygiera. Inicjatorami akcji są mieszkańcy osiedla, przede wszystkim matki dzieci, które postanowiły zareagować na likwidację kolejnego placu zabaw na Rubinkowie. Łącznie udało się zebrać prawie 200 podpisów. To ostatni plac zabaw na Rubinkowie pod blokami. Formalnie został zlikwidowany 6 grudnia. We wtorek przyjechały kontenery z ziemią. Zamiast placu mają być tereny zielone.
- Po tej likwidacji na siedem bloków i dwa wieżowce będzie jeden plac zabaw - denerwuje się Małgorzata Króliczewska, jedna z matek. - To dramat. Dzieci się nie pomieszczą. A jak jest tłok, łatwo o wypadek. Zarząd powołuje się na kwestie bezpieczeństwa, ale przy tym dużym placu jest droga wewnętrzna i parking.
Jak swoją decyzję tłumaczy zarząd spółdzielni? Podobno m.in. tym, że miało wpłynąć pismo od innych mieszkańców, którym przeszkadzał hałas. Nikt z zarządu nie potwierdza tego oficjalnie. Rzeczniczka była w środę nieuchwytna, a sekretarka stwierdziła, że prezes przyjmuje we wtorki i może z nami rozmawiać dopiero 19 maja.
Okazuje się, że nie ma żadnych norm określających, na jaką liczbę mieszkańców czy dzieci powinien przypadać jeden plac zabaw.
- Ustala to we własnym zakresie właściciel, w tym wypadku spółdzielnia mieszkaniowa - podkreśla Dorota Piotrowska z działu nadzoru Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Toruniu. - My czuwamy, żeby place zabaw spełniały określone normy. Co to znaczy? Wszystkie przyrządy muszą mieć atesty. Stan sanitarny placów zabaw jest kontrolowany przynajmniej dwa razy w sezonie. Zawsze na początku. Jeśli są jakieś krytyczne uwagi, to więcej razy. Przypominamy o wymianie piasku w piaskownicach. Najlepiej, gdy piaskownice są okrywane, bo wtedy nie są narażone na wizyty nieproszonych gości.
- Jak na tle innych wypadają place zabaw na Rubinkowie? - pytamy. - Dobrze - odpowiada Dorota Piotrowska. - Chociaż trzeba przyznać, że jest wyraźna tendencja do likwidacji placów. Dotyczy to nie tylko dużych spółdzielni, ale i małych. Sądzę, że główną przyczyną są wysokie koszty utrzymania.Trzeba wymieniać piasek, dbać o sprzęt, konserwować go. Na pewno likwidacja placu zabaw odbywa się ze szkodą dla dzieci - przyznaje Dorota Piotrowska. - Władze spółdzielni powinny brać pod uwagę zdanie mieszkańców. Nie da się również ukryć, że mniejsza liczba placów zabaw skutkuje też tym, że te, co zostają, są bardziej zadbane, lepiej wyposażone.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na nowosci.com.pl Nowości Gazeta Toruńska