Unibax jak Apator"™1990?

Piotr Bednarczyk
Dwie wygrane Unibaksu Toruń - w sobotę z Betardem (51:39) i w poniedziałek w Rzeszowie (46:44) wywindowały nasz zespół na trzecie miejsce w tabeli. Nie jest źle, biorąc pod uwagę fakt, że jedyną porażkę, i to niewysoką (40:50) ponieśliśmy dotąd na najtrudniejszym terenie - w Zielonej Górze, i to jadąc bez Runego Holty i Michaela Jepsena Jensena. Ciekawie, co będzie dalej. Ale początek jest obiecujący.

<!** Image 1 align=left alt="http://www.nowosci.com.pl/img/glowki/bednarczyk_piotr.jpg" >Dwie wygrane Unibaksu Toruń - w sobotę z Betardem (51:39) i w poniedziałek w Rzeszowie (46:44) wywindowały nasz zespół na trzecie miejsce w tabeli. Nie jest źle, biorąc pod uwagę fakt, że jedyną porażkę, i to niewysoką (40:50) ponieśliśmy dotąd na najtrudniejszym terenie - w Zielonej Górze, i to jadąc bez Runego Holty i Michaela Jepsena Jensena. Ciekawie, co będzie dalej. Ale początek jest obiecujący.

Drużyna przypomina trochę tę z 1990 roku, gdy o mistrzostwie Polski dla Apatora decydowały nie indywidualności, tylko wyrównany skład. Wtedy byli Wojciech Żabiałowicz, Eugeniusz Miastkowski, Jacek Krzyżaniak, Mirosław Kowalik, Robert Sawina, Stefan Tietz, Krzysztof Kuczwalski, wspomagani Christerem Karlssonem oraz młodziutkim Piotrem Baronem. I jeśli ktoś zawiódł w pojedynczym meczu, nadrabiał za niego któryś z kolegów. Teraz może być podobnie.

<!** reklama>Jeśli zaś chodzi o pozostałe mecze, to na pierwszy plan wysuwa się klęska mistrza Polski, Unii Leszno w Gorzowie (33:57). Pytanie tylko - czy to Byki takie słabe, czy Stal taka mocna. Unia wcześniej męczyła się w Częstochowie i coś mi się wydaje, że w tym roku jednak nie będzie już tak silna. Takiej wpadki w zeszłym sezonie nie miała żadnej...

Trwa świetna passa Stelmetu Falubazu Zielona Góra. Wygrał we Wrocławiu wyżej (55:34) niż Unibax pokonał Betard u siebie. I to mimo słabej postawy Patryka Dudka. Za to radzę zwrócić uwagę na innego juniora zielonogórzan - Adama Strzelca. Podobnie jak na Bartosza Zmarzlika z Gorzowa. Niebawem mogą sporo namieszać w rozgrywkach.

Trwa zaś niemoc tarnowian. Ich porażka w Częstochowie (38:51) świadczy o słabości tej ekipy.

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tomik

Zgadzam się z Tobą "Fanie żużla" Dobrze że chociaż mamy tych rodowitych torunian Pulczyńskich i Miedzińskiego. Zastanawiam się, co się stanie z toruńskim żużlem jeśli zmieni się regulamin w przyszłym sezonie, a mówi on że w polskiej ekstralidze będzie mógł być zatrudniony tylko jeden obcokrajowiec startujący GP. Co wtedy? Trzeba będzie ściągnąć najlepszych polskich zawodników GP Tomka Golloba czy Jarka Hampela, przywrócić do składu Roberta Kościechę i Karola Ząbika. Unibax na to stać. W przeciwnym razie widzę nasz toruński Unibax za 2 lata w pierwszej lidze.

F
Fan żuzla

Jak słyszę i widzę tych "rodowitych torunian, wychowanków naszego rodzimego" klubu Unibax, takich jak Holder, Sullivan, Holder czy Jensen to serce naprawdę rośnie! Możemy być dumni, że tacy "urodzili się" i "wychowali" własnie w naszym miescie - w Toruniu. Jeszcze trochę więcej pięniedzy z miejskich pieniędzy, Panie Prezydencie, na żużel i kupimy sobie samych najlepszych i nie będzie czego porównywać a wtedy dopiero będziemy dumni. A młodzież toruńska będzie nam sie rozwijać sportowo, że ho ho. Każdy z młodych chłopaków będzie mógł dosiąść żuzlowego motocykla i na motoarenę. Bo jak nie będzie kasy to znowu Sullivan i Holta będą jeździć w Częstochowie i co wtedy? A póki co dobrze, że mamy chociaż Miedziaka i Pulczyńskich, bo inaczej nie byłoby kogo oglądać, kto ma jakikolwiek związek z Toruniem. Tak trzynaj Adrian!

S
Salus

daro i jopek widzę, że wam porównywanie w czasie w ogól nie pasuje - godzinki postów też takie ani po pracy ani przed. Stąd rozumiem rozgoryczenie. Porównanie dotyczy "wyrównany skład" i z tym się zgadzam. Innych porównań brak bo wtedy były to z espoły amatorskie na utrzymaniu firm państwowych a jazda w zachodnich ligach nie wchodziła w grę. Ale jeździli w s woim klubie , w którym na żużlowców wyrośli, bez względu na reprezentowany poziom.. Dzisiaj pełne zawodowstwo z wszystkimi konsekwencjami - łącznie z kontraktowaniem do składu zawodników,z którymi nie raz nie zdążymy się oswoić , bo w kolejnym roku odchodzą do innych klubów.-takie czasy, takie obyczaje. Niektórzy nie chcą tego zrozumieć a sami nie robią nic innego. Okazem jest człowiek pracujący w jednej firmie 20lat /jeśli taka tyle lat istnieje/ , a standardem, że co rok pracujemy gdzie indziej jeśli jest szansa na większą pensję . Takie z nas unibaksy a byłe apatory!

j
jopek

Zgadzam sie. Jak mozna porownac NASZA druzyna z 1990 z obecnymi kolarzami.

d
daro

druzyną Apatora z 1990 roku.

Dodaj ogłoszenie