Uratowała go długa rozmowa

ram
Mieszkaniec Grudziądza chciał ze sobą skończyć, popijając koniakiem pół kilograma różnych tabletek.

Mieszkaniec Grudziądza chciał ze sobą skończyć, popijając koniakiem pół kilograma różnych tabletek.

Przeżył tylko dzięki przytomności umysłu oficera dyżurnego policji.To właśnie on odebrał dziwny telefon w nocy z soboty na niedzielę. Rozmówcą był mężczyzna, który oświadczył, że zamierza odebrać sobie życie. Pigułki przeciwbólowe i nasenne suto popijał alkoholem.

<!** reklama>Rozmowa, która w sumie trwała pół godziny, musiała być pełna bełkotu, a mimo to funkcjonariusz, nadkom. Mirosław Korczyński, zdołał ustalić adres mężczyzny. Stale trzymając słuchawkę przy uchu wezwał pogotowie i nadzorował akcję. Za wszelką cenę nie mógł stracić z nim kontaktu, bo to mogłoby równać się ze śmiercią dzwoniącego.

Na szczęście, ratownicy medyczni szybko dostali się do mieszkania grudziądzanina, udzielili mu pomocy i zabrali do szpitala. Dopiero wtedy Mirosław Korczyński mógł odetchnąć z ulgą.(ram)

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie