Uratują nas sześciolatki

Justyna Wojciechowska-Narloch
Jeśli w przyszłym roku sześcioletnie dzieci pójdą do szkół, zwolni się aż osiemset miejsc w toruńskich przedszkolach. Skończą się boje rodziców o zapisanie pociechy do placówki.

Jeśli w przyszłym roku sześcioletnie dzieci pójdą do szkół, zwolni się aż osiemset miejsc w toruńskich przedszkolach. Skończą się boje rodziców o zapisanie pociechy do placówki.

Noce w nerwowym oczekiwaniu, termosy pełne gorącej kawy, listy kolejkowe i kłótnie - cały ten koszmar mają za sobą rodzice, którzy w lutym i marcu próbowali zapisać swoje dzieci do prywatnych przedszkoli w Toruniu. Wszystko dlatego, że miejsc jest za mało. Pojawiła się szansa, że w przyszłym roku ten scenariusz się nie powtórzy. Co ciekawe, sytuację poprawić mogą zmiany w systemie oświaty, a nie wielomilionowe wydatki na budowę nowych przedszkoli.

- Rachunek jest prosty. Jeśli we wrześniu 2009 roku sześciolatkowie pójdą do pierwszych klas podstawówek, zyskamy osiemset miejsc w przedszkolach dla młodszych dzieci - mówi Anna Kłobukowska, dyrektorka Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Torunia. - Będziemy mieć więc bardzo wysoki poziom upowszechnienia edukacji przedszkolnej i znacząco zaspokoimy potrzeby w tym zakresie.

<!** reklama>To nie koniec dobrych wiadomości. Od kilku miesięcy o otwarcie przedszkola w Toruniu ubiega się prywatna osoba. Człowiek, którego dane na razie urzędnicy trzymają w tajemnicy, zamierza otworzyć niepubliczną placówkę na Bydgoskim Przedmieściu. Ewenement polega na tym, że zrobi to we własnym budynku, a nie w obiekcie użyczonym przez miasto. Na takiej bowiem zasadzie funkcjonuje większość niepublicznych placówek w Toruniu. Kolejne nie powstają, bo brakuje gmachów, które można przeznaczyć na cele oświatowe.

- Rozmowy są już bardzo zaawansowane. W tej chwili budynek typu mieszkalnego przygotowywany jest zgodnie z potrzebami dzieci i wymogami stawianymi tego rodzaju obiektom - dodaje Anna Kłobukowska. - Nowe przedszkole ruszy w styczniu i przyjmie 60 dzieci.

Do wejścia na przedszkolny rynek szykują się także osoby, które będą oferować opiekę maluchom we własnych domach. Taką możliwość daje im rozporządzenie ministerstwa o alternatywnych formach edukacji przedszkolnej, które weszło w życie w styczniu. Żeby założyć placówkę we własnym domu lub mieszkaniu, trzeba mieć zgodę sanepidu i strażaków oraz uprawnienia pedagogiczne. Po spełnieniu tych warunków, samorząd nie może odmówić dotacji. Do toruńskiego magistratu zgłosiło się już kilka osób, które planują założenie domowych przedszkoli.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie