Urlop z przyrodą

Michał Malinowski
Na bieszczadzkim szlaku - Piotr Rozwadowski z żoną
Na bieszczadzkim szlaku - Piotr Rozwadowski z żoną Archiwum
Rozmowa z PIOTREM ROZWADOWSKIM, prezesem Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w Toruniu.

Lubi Pan podróżować?
Tak, ponieważ podróżując wypoczywam i spędzam czas z rodziną. Jeśli jednak ktoś spodziewa się, że zacznę opowiadać o egzotycznych krajach, które wspólnie z żoną zwiedziliśmy, to, niestety, się zawiedzie. Wyjeżdżam wprawdzie dwa-trzy razy w roku z najbliższymi, ale urlop zawsze spędzamy w Polsce. Dwa rejony naszego kraju upodobaliśmy sobie szczególnie i rokrocznie je odwiedzamy. To Mazury i Podkarpacie.
Na początek może Mazury...
Na Mazurach, w okolicach Ostródy, w miejscowości Lubień niedaleko śluzy nazwanej Zielona, mamy działkę, która jest naszym drugim domem. Ponieważ lubię żeglować i jestem zapalonym wędkarzem, nie wyobrażam sobie, aby spędzić letni urlop gdzie indziej. Wypoczywając w Lubieniu, żeglujemy oraz zwiedzamy większe i mniejsze miejscowości Warmii i Mazur. Z kolei opuszczając Lubień, zawsze planujemy, dokąd pojedziemy i dopłyniemy następnym razem. Jest jeszcze bowiem wiele miejsc na szlaku Kanału Elbląskiego i Pojezierzu Iławskim, które musimy poznać i do których obowiązkowo musimy wrócić. Poza tym działka koło śluzy Zielonej umożliwia nam taki kontakt z naturą, jakiego w mieście, niestety, nie mamy okazji doświadczać. W Lubieniu regularnie odwiedzają nas sarny, jelenie, lisy, kuny oraz zające, dziki, wiewiórki i jeże. W okolicach śluzy często widujemy kormorany i czaple. Od kilku lat na strychu naszego domu pomieszkują również nietoperze, a to skłoniło nas do lepszego poznania obyczajów tych niezwykłych ssaków. Dzięki działce faunę Mazur mamy więc dosłownie na wyciągnięcie ręki.
Ceni sobie Pan również wypoczynek w polskich górach...
Oboje, żona i ja, lubimy jeździć na nartach. Ponieważ jednak nie tęsknimy do zagranicznych wojaży, przedkładając nad nie pobyt w Polsce, zimowy urlop spędzamy w Białce Tatrzańskiej. Jest tam dom wypoczynkowy, z którego rozpościera się wspaniały widok na Tatry i skąd mamy niedaleko do stoków i wyciągów narciarskich. Będąc w Białce odwiedzamy również Zakopane, Bukowinę Tatrzańską czy Nowy Targ. Zimowe wakacje, podobnie jak letnie, także spędzamy więc aktywnie, stawiając na kontakt z przyrodą. Z polską przyrodą.
Wspomniał Pan, że wędkuje. Ma Pan na koncie jakieś sukcesy?
Może nie tak spektakularne, jak bym sobie życzył, ale często udaje mi się złowić ryby na obfity obiad i kolację dla nas oraz przyjaciół. Moim skromnym sukcesem był 1,5-kilogramowy leszcz, którego, niestety, nie uwieczniłem na zdjęciu. Trzeba mi zawierzyć na słowo.
Ma Pan jakieś podróżnicze marzenia?
Wielką przyjemność sprawia mi oglądanie programów paradokumentalnych o wędkarstwie ekstremalnym i rzecznych potworach. Pewnie na wyprawę w stylu Jeremiego Wade’a się nigdy nie wybiorę, ale poważnie myślę o uczestnictwie w zorganizowanej wyprawie wędkarskiej na przykład na łowiska w Irlandii. Już namawiam wędkujących przyjaciół na tę przygodę.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
abc
oj skromniutkie marzenia skromniutkie...
Dodaj ogłoszenie