Urodziny Judasza

Ryszard Giedrojć
Współczuję Janowi Rokicie, że po rzuceniu hasła „Nicea albo śmierć” zaprzepaścił szansę oddania życia za ojczyznę. Dziś miałby chłopina już kilka pomników, placów, tuzin ulic i szkół swego imienia. Nie musiałby tłumaczyć, co miała na myśli jego małżonka Nelly, gdy patrząc w Sejmie na Donalda Tuska mówiła : „Mam wrażenie w Polsce, że często pan stoi w rozkroku”.

<!** Image 1 align=left alt="http://www.express.bydgoski.pl/img/glowki/giedrojc_ryszard.jpg" >Współczuję Janowi Rokicie, że po rzuceniu hasła „Nicea albo śmierć” zaprzepaścił szansę oddania życia za ojczyznę. Dziś miałby chłopina już kilka pomników, placów, tuzin ulic i szkół swego imienia. Nie musiałby tłumaczyć, co miała na myśli jego małżonka Nelly, gdy patrząc w Sejmie na Donalda Tuska mówiła : „Mam wrażenie w Polsce, że często pan stoi w rozkroku”.

Rzecz w tym, że choć to wrażenie jest w pełni usprawiedliwione, to ta dobra kobieta ma w sobie coś takiego, że gdy się w Sejmie odezwie, to wzbudza powszechną wesołość. Jan Rokita pociesza się, że pokochał Nelly, a nie jej klubową koleżankę, Annę Sobecką. O gustach się nie dyskutuje, ale chciałbym zwrócić uwagę na wyższość Anny Sobeckiej, która równie dobrze potrafi rozbawić parlament, ale nikt nie powie, że nie rozumie, o co jej chodzi. Podczas dyskusji nad ratyfikacją traktatu lizbońskiego jedynie uwadze posłanki PiS Anny Sobeckiej nie uszło, że 1 kwietnia w chrześcijaństwie uznawany jest za dzień urodzin Judasza. - Chcecie głosować za traktatem w dzień urodzin Judasza? - dociekała posłanka Sobecka. Jej klubowa koleżanka, Krystyna Grabicka, tytułem przestrogi, przypomniała Sejmowi, że zdrajca Judasz sam się obwiesił. Posłowie postanowili zaryzykować.

Dziś, gdy prezydent Lech Kaczyński jest chwalony jak nigdy dotąd, warto przypomnieć, że nawet w jego partii byli tacy, którzy nie wiedzieli, na czym polegał jego sukces negocjacyjny. Tylko Waldemar Pawlak imponował umiarem w ferowaniu sądów: „Nie można tragizować - przecież pojechali umierać za pierwiastek, a wrócili cali i zdrowi. Można to uważać za sukces”. Jednak trudno nie zgodzić się z poglądem, że po przypomnieniu przez posłankę Sobecką o urodzinach Judasza, posłanki PO i PiS mogły sobie darować obdarowywanie premiera i prezydenta kwiatami, bo te miłe gesty dały pretekst do niepotrzebnych złośliwości. Przeciwnicy ratyfikacji traktatu zapewniali, że widzieli premiera częstującego posłanki cukierkami, co ich zdaniem dowodzi, że to nie prezydent miał urodziny.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie