Ustawy będą bronić jak dziecka

Justyna Wojciechowska-Narloch
Rozmowa z Wojciechem Jaranowskim, rzecznikiem prasowym Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.

Rozmowa z Wojciechem Jaranowskim, rzecznikiem prasowym Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.

- Pojawiły się kolejne informacje o rewolucyjnych zmianach w Karcie nauczyciela, które wypracowali wspólnie samorządowcy z całego kraju. Czy pedagodzy stracą części swoich przywilejów?

<!** reklama>

- To próba lobbowania na rzecz zmian w Karcie nauczyciela, które - jeśli weszłyby w życie - pozwolą samorządom na spore oszczędności. To stanowisko rozpowszechnia Związek Powiatów Polskich chcąc w ten sposób wywrzeć nacisk na władze, by te przeforsowały niekorzystne dla całej oświaty zmiany. Uczestniczę w spotkaniach zespołu ds. statusu zawodowego nauczycieli, które odbywają się w ministerstwie edukacji i wiem, o czym jest tam mowa. Nie ukrywam, że poruszane są kwestie bardzo trudne, a nauczyciele niejednokrotnie stawiani są w złym świetle. Pojawiają się różne pomysły, niektóre rewolucyjne, inne nie do przyjęcia. Oficjalnego projektu zmian w karcie jeszcze nie ma, bo rozmowy trwają, a komisja ma spotykać się do czerwca. A co się tyczy nauczycielskich przywilejów, to w naszym kraju są one na takim samym poziomie bądź niższym niż w pozostałych krajach Europy. Szczególne rozwiązania dla nauczycieli mają swoje uzasadnienie w charakterze wykonywanej przez nich pracy. To nic nadzwyczajnego.

- Co dałyby samorządom proponowane przez nie zmiany w Karcie nauczyciela?

- Finansowanie oświaty jest bardzo kosztowne i wiem, że w przypadku wielu samorządów pochłania ono lwią część budżetów. To jednak inwestycja w przyszłość całego społeczeństwa, o czym nikomu nie wolno zapominać. Naciski strony samorządowej, ukierunkowane są na zwiększenie nauczycielskiego pensum, w efekcie przyniosłyby masowe zwolnienia nauczycieli. Domagają się również zniesienia wszelkich dodatków, skrócenia urlopów i likwidacji innych przywilejów. Te natomiast są dla wszystkich pedagogów rekompensatą za trudne warunki pracy i niskie płace. Jeśli te dwa czynniki ulegną zmianie na lepsze, będzie można mówić o likwidacji przywilejów.

- Co zrobią związki zawodowe, jeśli jednak niekorzystne z punktu widzenia nauczycieli zapisy zostaną wprowadzone do karty?

- Mówimy, że Karta nauczyciela to nasze dziecko, wynegocjowane w pocie czoła w latach 80. To naturalne, że będziemy go bronić. Nie zgodzimy się na podwyższenie pensum ani na zmiany
zasad zatrudniania nauczycieli. Myślę jednak, że rządzący będą dość ostrożni przy wprowadzaniu zmian. Nie będą podejmować niepopularnych decyzji tuż przed wyborami do parlamentu.

WARTO WIEDZIEĆ

O jakich zmianach
w Karcie nauczyciela
rozmawia się w MEN?

* wydłużenie czasu pracy nauczycieli (maksymalnie 40 godzin tygodniowo)

* podział nauczycieli na pracujących przy tablicy i pozostałych - między innymi bibliotekarzy, psychologów, logopedów (ci pracowaliby dłużej i tracili wakacje)

* podwyższenie pensji zasadniczych, ale likwidacja większości dodatków

* praca w szkole dopiero po zdaniu egzaminu uprawniającego do wykonywania zawodu

* możliwość zdobycia stopnia nauczyciela dyplomowanego dopiero po 20 latach pracy (dziś po 10 latach)

SŁOWNICZEK

Pensum (lm. pensa)
określona liczba godzin zajęć dydaktycznych i naukowych, do której zobowiązany jest pracownik instytucji dydaktycznej i nauk; zadana lekcja, materiał nauki do opanowania w określonym czasie.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie