Uwaga! Oszuści podszywają się na JAR-ze pod schronisko dla zwierząt w Toruniu

Justyna Wojciechowska-Narloch
Justyna Wojciechowska-Narloch
Schronisko nigdy nie wysyła wolontariuszy do kwestowania na ulicach Fot. Grzegorz Olkowski
W ostatni wtorek na osiedlu JAR w Toruniu dwóch nastolatków kwestowało na rzecz toruńskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt. Problem w tym, że w przytulisku nic o takiej zbiórce nie wiedzą. Niewinnie wyglądający chłopcy najprawdopodobniej byli oszustami. Schronisko odcina się od całej akcji.

Zobacz wideo: Jak dokarmiać ptaki, by im pomóc, a nie szkodzić? Radzi ornitolog. Monika Wójcik-Musiał

Oszuści na JAR-ze. Podszywają się pod schronisko

- Doszły nas słuchy od zaprzyjaźnionych osób, że na osiedlu JAR dwóch nastolatków zbierało pieniądze na nasze schronisko. Chcielibyśmy zakomunikować, że owa "zbiórka" nie jest w żaden sposób z nami powiązana ani przez nas zaakceptowana – zapewnia Agnieszka Szarecka, kierowniczka Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Toruniu. - Powoływanie się na nas bez naszej wiedzy i mówienie, że dane osoby są z naszego ramienia, jest zwyczajnie nie fair wobec potencjalnych darczyńców. W takiej sytuacji wygląda to na zwykłe oszustwo.

Warto przeczytać

Zbiórka na schronisko na JAR-ze. To oszustwo!

Nie wiadomo, ile osób naciągnęli kwestujący. Świadkowie twierdzą, że chłopcy krążyli po ulicach osiedla ponad dwie godziny. Zaczepiali ludzi na parkingach, pod przedszkolem i sklepami. Mieli opowiadać, jak ciężko jest schroniskowym zwierzakom przetrwać tak srogą zimę. Musieli być przekonujący, bo ludzie ich słuchali i sięgali do kieszeni.

- Nigdy nie wysyłaliśmy i nie wysyłamy wolontariuszy czy pracowników schroniska na ulicę albo, by chodzili po mieszkaniach Jedyne zbiórki do puszki jakie prowadzimy to te na naszych imprezach bądź eventach, w których bierzemy udział. O takich akcjach zawsze wcześniej informujemy na naszej stronie internetowej – dodaje Agnieszka Szarecka.

Uwaga! Oszuści podszywają się na JAR-ze pod schronisko dla z...

Oszuści podważają zaufanie

Cała sprawa wywołała oburzenie wśród mieszkańców Torunia. Pojawiły się bardzo krytyczne komentarze ze strony wszystkich tych, którym los zwierząt jest bliski. Ludzie pisali, że takie akcje podważają wiarygodność organizacji charytatywnych i placówek takich jak schronisko. I trudno się z tym nie zgodzić. Tym bardziej, że pracownicy przytuliska na Bydgoskim Przedmieściu mają świadomość, że mógł to nie być pierwszy raz.

Polecamy także

- Takie sytuacje mogły mieć już miejsce nie raz, nie tylko na tym osiedlu, ale w całym Toruniu. Dlatego oświadczamy, że nie mamy z nimi nic wspólnego. A jeśli ktoś ma życzenie zorganizować zbiórki pieniężne dla schroniska, to będzie nam miło, ale w żaden sposób nie możemy być za to odpowiedzialni w oczach darczyńców – czytamy w komunikacie Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt.

  • Obecnie w przytulisku przy ul. Przybyszewskiego przebywa 200 psów
  • Z tego 30 w domach tymczasowych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie