Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów
2 z 5
Przeglądaj galerię za pomocą strzałek na klawiaturze
Poprzednie
Następne
Przesuń zdjęcie palcem
Świnka, czyli nagminne zapalenie przyusznic, charakteryzuje...

Uważaj! Te dziecięce choroby są niebezpieczne dla dorosłych. Powodują bardzo poważne powikłania zdrowotne. Sprawdź, jakie dokładnie!

Świnka, czyli nagminne zapalenie przyusznic

Świnka, czyli nagminne zapalenie przyusznic, charakteryzuje się obrzękiem ślinianek, natomiast chory zaraża już na 7 dni przed wystąpieniem tego objawu i nawet przez 9 dni po jego ustąpieniu. To silnie zakaźna choroba, dlatego zaleca się izolację chorego do czasu ustąpienia obrzęku.

Zobacz też:
Takie są objawy niedoboru witaminy B12
Tak reaguje organizm na zbyt niski poziom kwasów omega3

Chory ma gorączkę, dreszcze, ból głowy i osłabienie, a także ból i obrzęk jednej lub obu ślinianek. Śwince może towarzyszyć także tzw. zespół oponowy, czyli bardzo silny ból głowy, wysoka gorączka, nudności i wymioty oraz zapalenie jąder.

Leczenie świnki polega na podawaniu leków przeciwgorączkowych.
Świnka u dorosłych, jak większość chorób wieku dziecięcego, ma cięższy przebieg. Obrzękowi ślinianek towarzyszy sztywność karku, wysoka temperatura i trudności w przełykaniu. Mężczyznom może grozić nawet bezpłodność.

Zobacz również

Maturzysta z I LO w Radomsku finalistą Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej

NOWE
Maturzysta z I LO w Radomsku finalistą Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej

Sztumska pediatria będzie zamknięta. Pacjentów ma przejąć Malbork

Sztumska pediatria będzie zamknięta. Pacjentów ma przejąć Malbork

Polecamy

Wielka miłość mistrzyni Wielkiego Szlema wygasła. Teraz rozwód i podział majątku

Wielka miłość mistrzyni Wielkiego Szlema wygasła. Teraz rozwód i podział majątku

Z gospodarstwa uciekły byki! Spłoszone zwierzę poturbowało postronnego mieszkańca

AKTUALIZACJA
Z gospodarstwa uciekły byki! Spłoszone zwierzę poturbowało postronnego mieszkańca

Kupiłam cukier kokosowy i... do zwykłego już nie wrócę! Co mnie przekonało?

Kupiłam cukier kokosowy i... do zwykłego już nie wrócę! Co mnie przekonało?