W armii trwa bój o etaty

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Udostępnij:
Wojsko znów zwalnia. Zatrudnienie stracili wszyscy pracownicy Klubu Garnizonowego przy ul. Warszawskiej. Czują się oszukani, bo ich miejsca zajęli instruktorzy z drugiego klubu wojskowego.

Wojsko znów zwalnia. Zatrudnienie stracili wszyscy pracownicy Klubu Garnizonowego przy ul. Warszawskiej. Czują się oszukani, bo ich miejsca zajęli instruktorzy z drugiego klubu wojskowego.

- Obiecywano nam, że po reorganizacji dwóch toruńskich klubów wojskowych podpiszemy nowe umowy i dalej będziemy pracować. Tymczasem wyrzucono nas wszystkich - prócz kierownika. Za to pracę zachowali pracownicy klubu Centrum, działającego przy ul. Sobieskiego 36. To niesprawiedliwe! Byłam już w sądzie. Będę walczyć o przywrócenie do pracy - zapowiada Małgorzata Wojciechowcz, która w Klubie Garnizonowym prowadziła trzy zespoły teatralne.

Do 1 stycznia w Toruniu działały dwa kluby wojskowe: garnizonowy przy ul. Warszawskiej 11 i Klub Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia. Z pierwszego posadę zachował tylko jego kierownik Waldemar Huścia. Jedenaście pozostałych osób, w tym bardzo zaangażowanych instruktorów, zwolniono. Do klubu przy Warszawskiej przenieśli się natomiast wszyscy pracownicy klubu Centrum. Ich reorganizacja nie dotknęła.

<!** reklama>- Niestety, w dobie oszczędności MON podjął decyzję o rozwiązaniu ponad 80 klubów garnizonowych w Polsce. Pozostawił za to kluby centrów i ośrodków szkoleniowych. Nie jest więc tak, że pracownicy klubu Centrum przejęli posady instruktorów Garnizonowego. Po prostu ten drugi klub, na polecenie MON, został zlikwidowany. Rozumiem rozżalenie zwolnionych, ale niewiele możemy poradzić. Etatów nie przybyło - tłumaczy kpt. Marek Serocki, rzecznik CSAiU w Toruniu.

O tym jednak, że likwidacja klubu garnizonowego nie musi kończyć się zwolnieniami świadczy przykład Grudziądza. Tu także, zgodnie z zaleceniem ministra Bogdana Klicha, klub od stycznia przestał istnieć. - Ale przemianowano nas na Klub I Ośrodek Szkolenia Kierowców, podległy komendantowi tej jednostki. Pracownicy nic nie stracili. Wszyscy otrzymali wypowiedzenia, a następnie nowe umowy o pracę. Robią dalej to samo, na tych samych warunkach - mówi Wojciech Czyż, kierownik klubu.

Z wojskowej mapy Torunia zniknęły już kasyna i pralnia wojskowa. 31 grudnia żywota dokonała też Toruńska Szkoła Podoficerska Wojsk Lądowych. Z 60-osobowego grona nauczycieli jedna trzecia poszukała sobie pracy w kraju i za granicą. Pozostali zatrudnieni zostali w CSAiU. Przed likwidacją udało się za to obronić orkiestrę wojskową, choć, przypomnijmy, zmobilizować trzeba było do walki prezydenta, marszałka i posłów.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie