W centrum rządzą koguty

Ewelina Piotrowska
Plac Wolności osaczony przez policyjne patrole - tak uważają kierowcy. Ich zdaniem, służby mundurowe prowadzą na nich nagonkę. Funkcjonariusze zaprzeczają.

Plac Wolności osaczony przez policyjne patrole - tak uważają kierowcy. Ich zdaniem, służby mundurowe prowadzą na nich nagonkę. Funkcjonariusze zaprzeczają.

<!** Image 2 align=none alt="Image 166401" sub="Jeśli na placu Wolności nie ma wolnego miejsca parkingowego, lepiej zaparkować na innej ulicy. Postój na chodniku może się zakończyć założeniem blokady na koło samochodu / Fot. Jarosław Czerwiński">W ocenie kierowców, plac Wolności jest ostatnio zalewany przez patrole drogówki i straży miejskiej.

- Nie radzę parkować na chodnikach, szczególnie tuż za pasami, na rogu Warszawskiej i placu Wolności - sugeruje pan Marcin, kierowca z firmy dostawczej. - Gwarantuję, że za 2-3 minuty pojawi się straż miejska z blokadą. Zresztą na całym placu jest tak samo. Rzadko się ostatnio tutaj zdarza, żebym nie zauważył jakiegoś patrolu policji lub straży miejskiej. Tak jakby czekali tylko na nasz błąd, a tu trzeba trochę zrozumienia. Nie mamy po prostu gdzie parkować.

<!** reklama>Tego samego zdania są taksówkarze. - Widać, że patrole często odwiedzają plac, przecież stoimy codziennie, więc wiemy, jak jest - mówi jeden z taksówkarzy na placu Wolności. - Sypie się mandat za mandatem. A tacy są czasem dokładni, że każde światełko skontrolują. I to z włączonymi kogutami. Tak nas straszą. Lepiej, gdyby się wzięli za ściganie bandytów.

- Dla mnie to wygląda na nagonkę i ze strony policji, i straży miejskiej - uważa Ryszard Galczak, kierowca. - Po dwa patrole w jednym momencie, musi coś w tym być. No, chyba że tak się mieszkańcy okolicznych domów na nas uparli, że dzwonią ciągle na komendę.

<!** Image 3 align=none alt="Image 166401" sub="Fot. Jarosław Czerwiński">Jak podają kierowcy, zdarza się, że w tym samym momencie straż miejska zakłada blokadę, a kilka metrów dalej patrol policji kontroluje inny pojazd. Naczelnik wydziału ruchu drogowego włocławskiej komendy policji tłumaczy, że żadnej nagonki nie ma.

- Nasza obecność w centrum wynika z potrzeby rozlokowania patroli w różnych częściach miasta - wyjaśnia podinsp. Andrzej Zwoliński, naczelnik wydziału KMP. - Jeśli wysyłałbym patrole tylko na Toruńską, to w razie zdarzenia drogowego na Zawiślu samochód nie da rady w krótkim czasie przedostać się przez całe miasto. Natomiast sygnał świetlny podczas kontroli jest włączany z prostej przyczyny, zdarzało się, że podczas legitymowania kierowcy, inny pojazd uderzał w radiowóz. Taką sytuację mieliśmy niedawno w Lubrańcu. Kierowca otarł radiowóz i nie wiedział, jak do tego doszło. W ten sposób chcemy zwiększyć czujność pozostałych użytkowników drogi.

Również straż miejska zapewnia, że działania municypalnych nie są wzmożone.

- Plac Wolności, jak i całe centrum są o tyle specyficznym rejonem, że natężenie ruchu jest spore, a miejsc parkingowych jest niewiele, dlatego kierowcy parkują na chodnikach. To utrudnia poruszanie się pieszym, którzy dzwonią do nas i domagają się reakcji - mówi Norbert Struciński, rzecznik SM. - Blokad wcale nie zakładamy więcej. W 2009 roku było ich ponad tysiąc, w 2010 - 681. Muszę jednak uczulić kierowców na to, że do września 2014 roku zarządcy parkingów osiedlowych muszą uregulować tam oznakowanie, a co za tym idzie, na parkingach przed marketami i przy blokach obowiązywać będzie określona organizacja ruchu. Wtedy działania strażników mogą zostać wzmożone.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie