W cieniu teatralnej kurtyny

Tekst i zdjęcia: Jarosław Czerwiński
- Teatr to okrutne zwierzę, widza nie interesuje, co dzieje się za sceną. Przedstawianie musi trwać... - mówią ludzie związani na co dzień z „Impresaryjnym”.

- Teatr to okrutne zwierzę, widza nie interesuje, co dzieje się za sceną. Przedstawianie musi trwać... - mówią ludzie związani na co dzień z „Impresaryjnym”.

- W swojej karierze widziałem już wiele - mówi Jan Polak, dyrektor Teatru Impresaryjnego we Włocławku. - Za kulisami podczas jednego ze spektakli zmarła osoba z obsługi, przedstawianie trwało jednak dalej. Takich opowiadań można usłyszeć wiele. Nie każdy widz zdaje sobie także sprawę, jak ciężką pracą jest przygotowanie przedstawienia. Nad każdą nową premierą scenografowie muszą pracować około trzech miesięcy. - Ostanie tygodnie są najcięższe - twierdzi Dorota Główczyńska, która w Teatrze Impresaryjnym odpowiada, między innymi, za przygotowanie kostiumów i scenografii. - Wtedy całe dni spędzamy w pracy.

<!** reklama>Tworzenie magicznego świata na scenie nie jest tylko fizyczną pracą. Trzeba najpierw zapoznać się ze scenariuszem, potem długo uzgadniać szczegóły z reżyserem i dopiero można przystąpić do pracy. Zadanie nie jest łatwe, bowiem buduje się różne rzeczy - od krzeseł elektrycznych do bujnego lasu. - Przeszukałem już wszystkie teatralne magazyny - śmieje się Dariusz Piotrowski, scenograf. - Wykorzystać można wszystko. Z rur do ocieplania robi się drzewa, a z oparcia do łóżka zegar.

I to nie jedyna tajemnica scenografów. - Najlepiej, żeby wykorzystywane rzeczy były zniszczone i stare, lepiej wtedy prezentują się na scenie - zdradzają.

Ale scenografia to nie wszystko. Liczą się także światła, dźwięk, a scenę i widownie trzeba także posprzątać. We włocławskim teatrze pracuje szesnaście osób.

- Wszyscy pracy mają naprawdę dużo, bo w miesiącu odbywa się ponad dwadzieścia przedstawień - wyjaśnia dyrektor.

Sądząc po nazwie, pomyśleć można, że działalność włocławskiego teatru polega jedynie na prezentowaniu przedstawień zrealizowanych przez różne zespoły z Polski i zagranicy. Nic bardziej mylnego - przy „Impresaryjnym” funkcjonują także zespoły amatorskie. Teatr Ludzi Upartych i „Skene” mają na koncie kilkadziesiąt premier i zagrały kilkaset spektakli przy pełnej widowni.

Zobacz galerię: W cieniu teatralnej kurtyny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie