W kogo uderzy nowa droga?

Alicja Cichocka
Alicja Cichocka
W trakcie ostatniej kampanii wyborczej był to jeden z najgorętszych tematów. Co się stało z tzw. Trasą Kościuszki, która miała przebiegać pod oknami tysiąca torunian?

W trakcie ostatniej kampanii wyborczej był to jeden z najgorętszych tematów. Co się stało z tzw. Trasą Kościuszki, która miała przebiegać pod oknami tysiąca torunian?

<!** Image 2 align=none alt="Image 166735" sub="Kolorem czerwonym zaznaczono przebieg Trasy Kościuszki w pierwszym wariancie na tle obecnego układu ulic / Infografika: Milena Wojtkowiak">Od Grudziądzkiej poprzez Głowackiego aż do Podgórnej i Szosy Chełmińskiej zostanie poprowadzona zupełnie nowa ulica - ta informacja o planach magistratu wypłynęła w szczycie samorządowej kampanii wyborczej. Rozpętała się burza. Droga miała pójść środkiem gęsto zabudowanego osiedla, zmieść pobliskie parkingi, 20 domów, które stawały na jej „drodze”. Dla blisko tysiąca ludzi z wieżowców przy Głowackiego trasa pod oknami oznaczałaby koniec spokoju.

Miejscy planiści przekonywali, że droga akurat w tym miejscu jest konieczna, bo odciąży Trasę Średnicową. Na spotkaniu z mieszkańcami najpierw usłyszeli gwizdy, a potem oficjalne pisma protestacyjne od mieszkańców osiedla, firmy Calor Developer stawiającej tam budynek, okolicznych przedsiębiorców oraz Młodzieżowej Spółdzielni Mieszkaniowej, zarządzającej tam budynkami.

<!** reklama>Na kilka dni przed wyborami kandydat i włodarz Torunia, Michał Zaleski zdecydował, że kontrowersyjna trasa wraca na biurka planistów. Od tego czasu minął już trzeci miesiąc. Co dzieje się z oprotestowaną drogą?

- Pracujemy nad pogodzeniem zwaśnionych stron - słyszymy w gdańskim biurze projektowym firmy Kontrakt, tym samym, które przygotowało odrzucony wariant. Projektant nie chce występować pod nazwiskiem, bo sprawa jest „zbyt polityczna”, ale zgadza się rozmawiać. Trasa Kościuszki na pewno nie znika z deski kreślarskiej. Tak jak poprzednio zostanie ulokowana w pasie pomiędzy ul. Podgórną a Głowackiego, ale tak, żeby „straty społeczne były jak najmniejsze”.

- Z jednej strony mamy zabytkowy kościół i dąb oraz zespół zabudowań z tzw. pruskiego muru, z drugiej komfort mieszkańców wieżowców, których nie można ekranować - przyznaje projektant. - Teren jest niezwykle trudny, pole manewru bardzo ograniczone. Nie da się pogodzić interesów obu stron bez żadnej straty. Lawirujemy.

Miasto od początku nie brało pod uwagę umocnienia ul. Podgórnej i puszczenia ruchu tamtędy, tłumacząc się ochroną tamtejszego kościoła, kompleksu domów z pruskiego muru oraz specyficznym przewężeniem ulicy, którego nie można wyprostować, bo to bezcenny ślad po rozwoju miasta. O takie rozwiązanie postulowali mieszkańcy, w których trasa ma uderzyć.

Projektanci głowią się nad rozwiązaniem. Rozważane jest m.in. rozłożenie ruchu na dwie ulice. Zrobienie z ul. Podgórnej drogi jednokierunkowej i zaplanowanie nowej Trasy Kościuszki także jako drugiej drogi jednokierunkowej. Sytuacji mieszkańców to jednak nie zmieni - pod oknami i tak będzie ulica. W kogo uderzy Trasa Kościuszki? Okaże się za trzy miesiące, gdy projektanci „Kontraktu” przedstawią wyniki prac.

Trasa historyczna

Trasa Kościuszki to pomysł sprzed 40 lat. Mimo że od tego czasu osiedle mocno się zmieniło, planiści miejscy postanowili wrócić do starych pomysłów. Trasę chcą wpisać do tworzonego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla tego miejsca.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie