W menu bigos wegański

Justyna Wojciechowska-Narloch
- Czy macie dzidę, by walczyć z tygrysami - takie pytanie zadała swojej rówieśniczce młoda dziewczyna z Indii na wieść o tym, że w Polsce zamieszka w domu w pobliżu lasu.

- Czy macie dzidę, by walczyć z tygrysami - takie pytanie zadała swojej rówieśniczce młoda dziewczyna z Indii na wieść o tym, że w Polsce zamieszka w domu w pobliżu lasu.

<!** Image 2 align=none alt="Image 172865" sub="Licealiści z V Liceum Ogólnokształcącego, którzy będą gościć kolegów z Indii / Fot. Grzegorz Olkowski">Wielkie wyzwanie stanęło przed grupą uczniów toruńskiego V Liceum Ogólnokształcącego, którzy już 11 czerwca gościć będą u siebie licealistów ze szkoły w dalekich Indiach. Będzie to rewizyta, bo torunianie odwiedzili ten kraj w listopadzie ubiegłego roku. Twardy orzech do zgryzienia będą mieć też ich rodzice, którzy przyjmą pod swój dach Hindusów. Tym bardziej że w niektórych domach będzie ich mieszkać po dwoje.

<!** reklama>- W sumie przyjadą 22 osoby. Nasze mamy już wertują książki kucharskie i szukają w internecie odpowiednich przepisów. Większość naszych gości to będą weganie, czyli ludzie, którzy nie jedzą niczego, co pochodzi od zwierząt, nawet jajek i mleka - opowiadają toruńscy licealiści. - Mamy już przepis na wegański bigos, ale problem może być z przyprawami. Tam u nich są np. trzy rodzaje curry, a u nas tylko jeden i to nieprzypominający smakiem tego, co jedliśmy w Indiach.

Wątpliwości jest jednak znacznie więcej - jak młodzi Hindusi będą chcieli spędzać wolny czas, czy spodoba im się w Polsce, czy różnice kulturowe nie przeszkodzą w nawiązaniu przyjacielskich stosunków?

- Oni u siebie w kraju bardzo intensywnie pracują nad sobą, wręcz walczą o lepszą przyszłość, świetnie mówią po angielsku i praktycznie wieczorami nie wychodzą z domów. Cały czas się uczą. Z powodu dzikich zwierząt panicznie boją się też lasu i wody - przekonują Joanna Koczorowska i Agata Stodolna z V LO.

Licealiści opowiadają o wielkim spokoju tak charakterystycznym dla Hindusów.

- Tam nikt się niczym nie przejmuje. Jeśli dojdzie do stłuczki samochodów, to trudno, po prostu stało się. Punktualność też nie jest ich mocną stroną, raczej nie przychodzą na czas. Normalną rzeczą są też spóźnienia publicznej komunikacji. Jechaliśmy u nich pociągiem, który na całej trasie miał, bagatela, 14 godzin spóźnienia - wspominają licealiści.

Mimo to hinduska młodzież jest bardzo zdyscyplinowana i raczej skromna w ubiorze. Inną kwestią jest złota biżuteria, której dziewczyny zakładają dość sporo.

Młodzież z Torunia, którą zachwyciły egzotyczne Indie, chce się odwdzięczyć Hindusom. Gotowy jest już program pobytu gości w Toruniu.

- Chcemy im pokazać nasze miasto i okolice. Zabierzemy ich także na spływ kajakowy w Bory Tucholskie oraz na zamek do Malborka - tłumaczy Jakub Achenbach z V LO. - To wszystko jednak sporo kosztuje. Otrzymaliśmy już wsparcie od firmy SIDEn oraz od SMH Toruń, za co jesteśmy bardzo wdzięczni. Dobrze byłoby, gdyby się znaleźli inni sponsorzy.

Goście zostaną w naszym mieście do 19 czerwca, a potem pojadą do Warszawy.


Warto wiedzieć

Firmy i przedsiębiorstwa zainteresowane pomocą w zorganizowaniu wizyty Hindusów w Toruniu powinny kontaktować się z V LO - tel. 56 622-45-18.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Piotr

Super! Ciekawe jak oni to robią, tyle fajnych wyjazdów w jednej szkole . Byłem na ich stronie no nie żle...Indie, Korea, Izrael....

Dodaj ogłoszenie