W niedzielę L.A. Trio będzie świętować 20-lecie

Tomasz Bielicki
Tomasz Bielicki
L.A. Trio - czyli Józef Eliasz, Bogdan Hołownia i Andrzej „Bruner” Gulczyński
L.A. Trio - czyli Józef Eliasz, Bogdan Hołownia i Andrzej „Bruner” Gulczyński Nadesłana
Połączyła ich miłość do muzyki, a konkretnie do jazzu. A wszystko zaczęło się od spontanicznego jam session w nieistniejącej już Piwnicy Pod Aniołem.

Jednego wieczoru spotkali się tam pianista Bogdan Hołownia, kontrabasista Andrzej „Bruner” Gulczyński oraz perkusista Józef Eliasz. Grali wówczas muzykę osadzoną w klimacie charakterystycznym dla amerykańskiego Zachodniego Wybrzeża: nienagannie elegancką, relaksującą, swingującą... Z uwagi na nazwę miejsca, w którym się znaleźli, jak i na charakter samej muzyki, zdecydowali się kontynuować współpracą pod szyldem L.A. Trio. Gulczyński z Hołownią znali się już zresztą wcześniej.
[break]
- Mieszkaliśmy przy tej samej ulicy. Razem chodziliśmy do tej samej szkoły. Nasze losy wciąż się krzyżowały. Kiedy podjąłem pierwszą pracę w nieistniejącym już dziś klubie „Millenium”, Bogdan mieszkał obok - opowiada Andrzej „Bruner” Gulczyński. - Wciąż namawiałem go, aby przyszedł kiedyś zagrać w jednym z zespołów. Powiedział: „Idę teraz do wojska, ale jak wrócę, to się zgłoszę”. I rzeczywiście przyszedł.
Hołownia nazywany jest „ulubionym akompaniatorem wszystkich jazzowych wokalistek”. Jeśli trzeba, to potrafi zagrać i z Kobranocką, i z Eweliną Flintą. Występował u boku wielu sław rodzimej sceny jazzowej, a za swój solowy album „Don’t ask why” zdobył Nagrodę Fryderyka. Jest niekwestionowanym orędownikiem twórczości Jerzego Wasowskiego. Co ciekawe, do grania jazzu nakłonił go Gulczyński. To on pokazał mu na fortepianie linię basu do jednego ze słynnych standardów jazzowych - „Autumn Leaves”.
„Bruner” przez wiele lat grał z Nocną Zmianą Bluesa, stał na czele własnego kwartetu Brunderschaft, a także bywał zapraszany do współpracy przez wielu artystów. Udział w L.A. Trio bydgoskiego perkusisty Józefa Eliasza, twórcy własnego big bandu jazzowego, obala wszelkie twierdzenia jakoby współpraca między Toruniem a Bydgoszczą nie była możliwa. W trójkę grają już razem od dwóch dekad, nagrali trzy płyty i wciąż potrafią się nawzajem zaskakiwać na scenie.
- Bodzio najwięcej nas zaskakuje. Na każdą próbę potrafi przynieść nowe nuty tych samych utworów. Bo coś przemyślał, coś zmienił... Nie ma łatwo - opowiada Andrzej Gulczyński.
W niedzielę L.A.Trio wystąpi na scenie Impresaryjnego Teatru Muzycznego przy ul. Żeglarskiej razem z zaproszonymi gośćmi: trębaczem Marcinem Gawdzisem, wokalistą Januszem Szromem, flecistą Guenterem Wehringerem oraz saksofonistą Adamem Wendtem. Początek koncertu, który odbywa się pod naszym patronatem, o godz. 18.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie