W parku wciąż bez zmian

Marcin Dutkowski
Przez najbliższe miesiące, a może i nawet cały rok, nic w parku miejskim się nie zmieni. Na zapowiadaną renowację miasto nie ma pieniędzy.

Przez najbliższe miesiące, a może i nawet cały rok, nic w parku miejskim się nie zmieni. Na zapowiadaną renowację miasto nie ma pieniędzy.

<!** Image 2 align=none alt="Image 167842" sub="Czołg i samolot jeszcze trochę postoją w parku miejskim. Wczoraj spotkaliśmy na spacerze Anię Tonn z babcią / Fot. Jacek Smarz">Renowacja miała objąć teren pomiędzy ulicami Hallera, Cegielnianą i aleją Wigury. Oprócz nowych kwiatów, krzewów, drzew, latarni, ławek i koszy na śmieci miały tam się pojawić dwa place zabaw, plac szachowy, teren do gry w minigolfa, tory rolkowe i rowerowe oraz miejskie lodowisko.

Plan zakładał m.in. odtworzenie ogrodu róż, ustawienie tablic informacyjnych oraz instalację monitoringu. Czołg i samolot stojące tam od wielu lat miały zostać przeniesione na cytadelę. Miasto już od kilku miesięcy dysponuje projektem inwestycji, ma też pozwolenie na budowę. Dokumenty leżą jednak na urzędowej półce.

<!** reklama>- Pamiętam te zapowiedzi i prezentowane w mediach wizualizacje - mówi Leszek Jaruch, mieszkaniec osiedla Kopernika. - Przed wyborami było głośno o rewitalizacji parku, ale do dzisiaj nic w tej sprawie się nie wydarzyło.

Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Inwestycja, wyceniana na około 7 milionów złotych, to za duży wydatek dla miasta. Urzędnicy będą mogli wcielać plany w życie, jeśli otrzymają dofinansowanie ze środków europejskich - i trzeba im przyznać, że nie ukrywali tego od samego początku. Obecnie przygotowują wniosek, który będą mogli złożyć w Urzędzie Marszałkowskim w maju, gdy ruszy konkursowy nabór. Jaką kwotę dostanie Grudziądz, okaże się dopiero we wrześniu. Szanse na to, że renowacja parku przeprowadzona zostanie w tym roku, są więc bliskie zeru. Trzy-cztery miesiące to za mało na tak złożone prace.

W całej sprawie istotna jest także kwestia miejskiego lodowiska. Gdy rok temu kończył się łyżwiarski sezon, ratusz sprzedał prywatnemu przedsiębiorcy teren przy ulicy Piłsudskiego, na którym była ślizgawka. Zapowiadał jednocześnie, że zimą stanie ona już w odnowionym parku. Nic z tego nie wyszło, ale na szczęście nowy właściciel gruntu, Mirosław Garbacz, szef firmy Lemigo, zgodził się bezpłatnie udostępnić go pod lodowisko tej zimy.

Co ciekawe, w tym roku miasto ponownie zapowiada, że zimą grudziądzanie będą mogli jeździć na łyżwach w parku.

- Planujemy w tym roku wykonać tam zasilanie do lodowiska - mówi Magdalena Jaworska-Nizioł, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego. - Dzięki temu, jeśli z rewitalizacją trzeba będzie poczekać, w grudniu ma być możliwe uruchomienie go w parku.

Pewności, że tak będzie, jednak nie ma. Plan awaryjny jest więc taki sam jak przed rokiem - postawienie ślizgawki na terenie przy ulicy Piłsudskiego, w pobliżu Domu Technika NOT.

- Jesteśmy po rozmowie z panem Mirosławem Garbaczem, który zapewnił nas, że obecnie nie ma żadnych planów biznesowych ani handlowych związanych z tą nieruchomością. Jeżeli będzie taka potrzeba, będziemy rozmawiać na ten temat jesienią - mówi Izabela Piwowarska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Rekreacji i Wypoczynku.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie