W Polsce nie zaczną nagle świstać kule

Przemysław Łuczak
Rozmowa z prof. MARIANEM FILAREM

Rozmowa z prof. MARIANEM FILAREM

<!** Image 2 align=right alt="Image 167357" sub="Fot. Jacek Smarz">Kiedy rozmawialiśmy przed dwoma laty, uważał Pan, że jeszcze za wcześnie na ułatwienia w dostępie do broni w Polsce. Teraz zmienił Pan zdanie?

Dziś moje stanowisko jest nieco łagodniejsze. Coraz bardziej przekonuje mnie to, co bardzo dawno temu, w XVIII wieku, napisał włoski prawnik Cezare Beccaria w swojej książce o przestępstwach i karach. Otóż jego zdaniem, prawa zabraniające noszenia broni czynią bezbronnym tego tylko, kto nie jest skłonny popełnić przestępstwa i nie decyduje się na nie. Teza ta do dzisiaj nic nie straciła ze swojej aktualności. Przypadki zabicia człowieka z broni posiadanej legalnie są bowiem absolutnie wyjątkowe. Natomiast prawie wszystkie zabójstwa w Polsce dokonywane są za pomocą broni nielegalnej.

Obawiał się Pan jednak, że przy dużej agresji, z jaką mamy do czynienia w Polsce, łatwiejszy dostęp do broni może mieć groźne skutki...

Przeceniłem rodaków. Człowiek musi być bardzo zdeterminowany, żeby przeciw drugiemu człowiekowi użyć broni palnej. Pomijając szaleńca, bo on wcale nie musi mieć broni palnej, może użyć innego narzędzia, do tego trzeba mieć specyficzny charakter. Podjęcie decyzji, że się kogoś zabije albo przynajmniej poważnie zrani, jest poważnym wyzwaniem. Na szczęście, ludzie nie są skłonni do aż tak agresywnych działań. Zwłaszcza, że można komuś „dołożyć” inaczej - obrazić go na ulicy albo jeszcze łatwiej w Internecie. W dodatku bez ryzyka, że się za to odpowie i bez dylematu moralnego, związanego z tym, że odbierze się komuś życie lub zdrowie.

<!** reklama>Głosował Pan za zmianami w ustawie o broni?

Tak. Zmiany jednak raczej dostosowują nasze prawo do unijnych dyrektyw niż wprowadzają jakieś rewolucyjne rozwiązania. Do najważniejszych zmian można zaliczyć ograniczenie uznaniowości w przyznawaniu przez policję pozwoleń na broń. Szansa na uzyskanie pozwolenia będzie większa niż dotychczas. Wydaje się jednak, że różnicę będzie można zauważyć dopiero po pewnym czasie, bo policja może próbować bronić swojej „twierdzy”. Ci, którym odmówiono zezwolenia na posiadanie broni, będą mogli się odwoływać, więc druga instancja będzie miała dużo roboty. Wprowadzona została także europejska karta broni palnej. Jest to imienny dokument, potwierdzający uprawnienie do posiadania konkretnej sztuki broni palnej, ważny we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Na jej podstawie obywatel innego państwa unijnego może mieć broń również w Polsce, o ile nie jest ona u nas zabroniona.

Jakie mogą być skutki łatwiejszego dostępu do broni?

Jestem gotów zaryzykować zakład, że z powodu wejścia w życie nowych rozwiązań, liczba przestępstw z użyciem broni palnej, zwłaszcza zabójstw, nie wzrośnie. Tak na marginesie - zabójstw w Polsce w ostatnich latach jest coraz mniej. Ten argument, że zabójstw jest coraz więcej, którym tak chętnie szermują politycy chcąc przekonać opinię publiczną do konieczności zaostrzenia sankcji karnych za najcięższe przestępstwa, jest zwykłym kłamstwem.

Łatwiejszy dostęp do broni może przyczynić się do zmniejszenia przestępczości?

Powiedzenie: „Mój dom, moja twierdza” nie ma nic wspólnego z posiadaniem broni. Wyobraźmy sobie zwykłego, spokojnego obywatela, który ma pistolet, nie nosi go w kieszeni, ale przechowuje zgodnie z przepisami w zamkniętej kasetce. Ale gdyby pewnego dnia został napadnięty przez prawdziwych zbójów, to zanim zdąży otworzyć tę kasetkę, będzie już po wszystkim. Z drugiej strony, przekonanie, że gdzieś w domu, nawet w zamkniętej na klucz kasetce leży jakiś pistolet, może poprawić samopoczucie. Dlaczego więc zwykli ludzie nie mieliby mieć przywileju posiadania broni?

Nawet jeżeli nie będą potrafili albo nie chcieli jej użyć?

Sprawa posiadania broni w istocie dotyczy zasięgu praw obywatelskich, tego, co obywatelowi tak naprawdę wolno, jego prawa do skutecznej obrony koniecznej. Wiele krajów ma taką dyskusję już za sobą i nikomu nie przyszłoby do głowy wprowadzanie ograniczeń w dostępie do broni. W Polsce wciąż mamy rozterki, w jakim kierunku pójść, ale to i tak nie będzie miało żadnego wpływu na rozmiary przestępczości. Nie znam przykładu, żeby ktoś tak heroicznie bronił swojego domu, że strzelił do skradającego się rzezimieszka. Przeważnie wystarcza sama przyjemność stuknięcia w bębenek pistoletu i od czasu do czasu wyczyszczenie go szmatką.

To dobre rozwiązanie, że teraz broń będzie można kupić przez Internet?

Wprowadzenie możliwości zakupu broni przez Internet jest pewną przesadą, ale z drugiej strony nie wierzę, że akurat z broni zakupionej w sieci, zostanie popełnione jakieś groźne przestępstwo, że ktoś zostanie zabity lub raniony. Człowiek kupujący w Internecie nie jest anonimowy, broń jest szczegółowo opisana i skategoryzowana z punktu widzenia jej charakterystycznych cech. Gdyby ktoś wymyślił sobie kupienie broni przez Internet, a następnie dokonanie przy jej użyciu przestępstwa, to lepiej od razu powinien pójść do prokuratora. Nie przeceniałbym więc akurat tej zmiany.

Legalnie broń palną mogą posiadać członkowie klubów sportowych uprawiający strzelectwo czy grup rekonstrukcyjnych. Można też ją odziedziczyć. Nie będzie to uchylona furtka dla przestępców?

Zawsze mamy do czynienia z jakimś ryzykiem. Mogą się oczywiście zdarzyć przypadki, że broń posiądą osoby niepowołane, ale w życiu społecznym nie można patrzeć przez pryzmat pojedynczych przypadków. Nie wierzę, żeby Polska stała się krajem, w którym będzie wciąż słychać świst kul.

Paralizatory dla straży marszałkowskiej to dobry pomysł?

Nie ma takiej potrzeby. Panowie ze straży marszałkowskiej to chłopy na schwał, którzy nie potrzebują żadnych paralizatorów. W razie czego na pewno będą potrafili załatwić sprawę własnymi rękami. Nadal więc jedyną bronią w naszym Sejmie pozostaje buzia. Nieprzyjemna to broń, ale nią się nikogo nie zabija.

Teczka osobowa

Prof. Marian Filar, prawnik i poseł

Ma 68 lat. Jest profesorem prawa karnego UMK. Zainteresowania badawcze: prawo karne porównawcze, polityka kryminalna, prawo karne seksualne, prawo karne lekarskie. Autor ponad 180 publikacji naukowych, w tym także na temat dostępu do broni.

Poseł na Sejm VI kadencji (Demokratyczne Koło Poselskie Stronnictwa Demokratycznego). Pracuje w Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka - jest przewodniczącym stałej podkomisji do nowelizacji prawa karnego, zastępcą przewodniczącego Komisji Ustawodawczej, pracuje też w komisji nadzwyczajnej ds. zmian w kodyfikacjach.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie