W środę w Warszawie protestują samorządowcy. Prezydent Torunia, Michał Zaleski do stolicy się nie wybiera, ale problem dostrzega

Ryszard Warta
Ryszard Warta
Fot. Jacek Smarz
Uczestnicy „Zgromadzenia samorządowego” chcą na ręce Marszałek Sejmu przekazać apel „W obronie społeczności lokalnych”.

- Obserwujemy wyraźne zmniejszanie kompetencji samorządów, mi.in. w obszarze zdrowia, edukacji i finansów. Prawo oświatowe, które wzmacnia rolę niepoddanego społecznej kontroli urzędnika - kuratora oświaty, niszczy niezależność, samodzielność i twórcze myślenie... - przeczytać można w odezwie Związku Miast Polskich, jednego z organizatorów dzisiejszego wydarzenia.

Samorządowcy sprzeciwiają się też uszczupleniu wpływów do budżetów gmin, powiatów i województw wynikającemu ze zmian podatkowych w ramach Polskiego Ładu.

Od Warszawy do Płużnicy

W Warszawie stawi się cała reprezentacja polskiego samorządu? Cała nie, ale duża jej część, co widać zresztą po liście organizatorów. Są wśród nich - oprócz ZMP - także m.in. Unia Metropolii Polskich, Związek Powiatów Polskich, Ogólnopolska Koalicja Samorządowa.

W protest zaangażowali się nie tylko samorządowcy z największych ośrodków. - Pomysły wdrażane przez rząd często nie tylko nie rozwiązywały problemów, ale niszczyły to, co funkcjonowało u nas dobrze - mówił tydzień temu na konferencji prasowej w Warszawie Marcin Skonieczka, wójt pod wąbrzeskiej gminy Płużnica.

Na wskazywane przez samorządowców obniżenie dochodów, rząd odpowiedział przyjętą w połowie września przez Sejm „Ustawą o wsparciu jednostek samorządu terytorialnego w związku z Programem Polski Ład”. Jak twierdził podczas sejmowej debaty wiceminister finansów Sebastian Skuza, wyrówna ona straty w budżetach samorządów, zapewni im stabilność finansową i ułatwi inwestycje. Poseł Henryk Kowalczyk (PiS) stwierdził nawet, że „samorządy wręcz zyskują na Polskim ładzie i to kwoty - powiedziałbym - niebotyczne”.

Nic się nie zgadza

Czy między rządem a protestującymi samorządami może dojść do porozumienia? Wątpliwe. Nie ma zgody nawet co do podstawowych liczb. Dobrze to widać na przykładzie dochodów Torunia. Z kalkulatora samorządowego Polski ład na rządowej stronie podatki.gov.pl wynika, że przed ogłoszeniem Polskiego ładu Toruń szacował wpływy na 2022 rok z CIT i PIT na 334,6 mln. zł, a po wprowadzeniu programu dochody miasta wzrosną o niecałe 75 mln, do 409,2 mln. Tymczasem według kalkulatora na stronie organizacji samorządowych natwoj.koszt.pl, na Polskim ładzie Toruń tracić będzie 84,7 mln zł rocznie.

Michał Zaleski: to może być rozwiązanie

Jak się dowiedzieliśmy, prezydent Torunia Michał Zaleski wyjazdu do Warszawy nie planuje, ale przesłał nam swe stanowisko:

„Ponad dwie trzecie dochodów budżetu miasta Torunia to przepływy z budżetu Państwa, a tym samym są to środki, na które wpływ mają władze centralne kraju. Każde ograniczanie tych dochodów ma istotne znaczenie dla funkcjonowania miasta. Tak dzieje się od kilkunastu lat poprzez ciągle rosnący niedobór środków państwowej subwencji oświatowej, który w 2015 roku wynosił 65 mln zł, a w tym wyniesie 153 mln zł. Tym samym, o tyle mniej pieniędzy jest w budżecie na inne wydatki, w tym inwestycje miejskie – budowę terenów zielonych, dróg rowerowych czy ulic. Zmiany w przepisach zmniejszające wielu podatnikom wysokie podatki PIT mają spowodować utratę większości dochodów samorządów, a tym samym powodują oczekiwanie zapewnienia stosownej rekompensaty z budżetu Państwa. W dniu 4 października Senat RP jednogłośnie przegłosował Ustawę zmieniającą zasady ustalania dochodów JST w związku z tzw. Polskim Ładem wraz z poprawkami, która stwarza mechanizm takich rekompensat. Wejście tych przepisów w życie może być rozwiązaniem umożliwiającym ratowanie budżetów gmin przed głębokim kryzysem”.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Kolejna zenada pseudoprezydenta dziadka zaleskiego- jako jedyny z prezydentow Polskich miast nie protestuje bo musi podlizywac sie rzadowi za dotacje dla hali zydowiczowej......tylko ze takim postepowaniem osmiesza Torun.......do tego jego skarbnik oswiadcza , ze nie ma juz na czym oszczedzac......no tak skoro wylacza sie latarnie, aby znalezc jednak te 200 mln dla zydowicza......
K
KONSTYTUCJA DEBILE !!!
A liczyłem na to, że товарищ Zaleszczenka złapie za niebieską torbę firmową z pewnej sieci szwedzkich sklepów promujących zboczeńców. Weźmie spakuje do niej sierp i młot i POjedzie do kolegi Rafaua do LEMINGradu zasmakować trzaskowianki !
Dodaj ogłoszenie