W Torpo walczą o pieniądze

Małgorzata Oberlan
Wczoraj sąd miał ogłosić upadłość „Torpo”, dzięki której prawie 200 szwaczek odzyskałoby należne pieniądze. Ale tuż przed rozprawą 10 wnioskodawczyń dowiedziało się, że właśnie zostały spłacone.

Wczoraj sąd miał ogłosić upadłość „Torpo”, dzięki której prawie 200 szwaczek odzyskałoby należne pieniądze. Ale tuż przed rozprawą 10 wnioskodawczyń dowiedziało się, że właśnie zostały spłacone.

<!** Image 2 align=none alt="Image 167280" sub="Czy sąd ogłosi upadłość Torpo? Byłe pracownice tej fabryki garniturów chcą tylko odzyskać zaległe pensje / Fot. Adam Zakrzewski">- Jestem oburzona takim cwaniactwem! Wniosek o upadłość złożyłyśmy w dziesięć osób, podpinając pod niego listę 107 koleżanek. Wszystkim nam Torpo SA zalega odprawy i ostatnie pensje. Mamy na to wyroki z sądu pracy. Gdyby sąd ogłosił upadłość, miałybyśmy prawo wystąpić do Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i stamtąd dostać pieniądze - tłumaczy Dorota Stocka, jedna z dziesięciu kobiet, które podpisały pod wnioskiem o upadłość. - Przed samą salą rozpraw od mecenasa Pawła Fedorowicza i likwidatora zakładu Kazimierza Soćki usłyszałyśmy, że już nie jesteśmy wierzycielkami Torpo, bo wczoraj przekazem pocztowym wysłano nam należne pieniądze.

<!** reklama>To samo panowie powtórzyli podczas rozprawy w Sadzie Rejonowym w Toruniu (wydział gospodarczy). - My natomiast oświadczyłyśmy, że dotychczas żadnych pieniędzy nie widziałyśmy na oczy. Ani też awizo przekazów - dodaje Dorota Stocka.

W takiej sytuacji sąd miał prawo mieć wątpliwości. - Rozprawa o upadłość została odroczona do 14 marca - przekazuje starszy sekretarz sądowy Iwona Okonek. Zaznacza, że obecna sytuacja nie wyklucza składania i rozpatrywania kolejnych wniosków o upadłość przez inne wierzycielki. Niezależnie, czy zrobią to pojedynczo czy grupą nawet stu osób.

Całkiem spora grupa byłych pracownic uważa jednak, że wspomniana dziesiątka kobiet wyrolowała pozostałe. Są rozgoryczone. Skoro starczyło pieniędzy da tych kilku, dlaczego nie ma dla nich? Jeszcze inna część załogi w ogóle przeciwna jest upadłości. - To zamknie ostatecznie drogę do reaktywacji produkcji w zakładzie - uważa Krystyna Majchrzak, reprezentująca związki zawodowe. - Jakiś czas temu likwidator był już skłonny organizować kiermasz garniturów, które zostały w zakładzie. Sprzedawałybyśmy je, nie oczekując wynagrodzenia, a pozyskane pieniądze w pierwszej kolejności trafiłyby do pracowników. Niestety, ten plan posypał się w momencie, gdy do sądu wpłynął wniosek o upadłość.

- A my niczego innego od spółki już nie chciałyśmy, jak tylko zaległych pieniędzy. W reaktywację Torpo nie wierzymy - mówi z kolei Dorota Stocka.

Torpo, firma odzieżowa specjalizująca się w szyciu męskich garniturów, nadal jest więc w likwidacji. Dlaczego pada? Sprawę starają się wyjaśnić śledczy z Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum Zachód. Według Mirosławy Sugalskiej, byłej prezes Torpo SA, na szkodę zakładu działał zarząd pod wodzą Krzysztofa Kucharskiego. W styczniu 2010 roku ta prokuratura odmówiła jej, co prawda, wszczęcia śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień przez ów zarząd przy okazji sprzedaży działki przy Żwirki i Wigury 55 (zakład) i zakładowego letniska w Białogórze. Ale po dziesięciu miesiącach Sąd Rejonowy w Toruniu uchylił tę decyzję. Podkreślając, że zawiadomienie Sugalskiej było szersze, bo dotyczyło rzekomej działalności przestępczej członków zarządu na kilku innych polach. Akta wróciły do prokuratury i 18 października wszczęto śledztwo.

- Cały czas jest ono w toku i toczy się w sprawie (nikomu nie postawiono zarzutów - red.). Trudno przewidzieć termin jego zakończenia. Na razie widzimy konieczność powołania biegłego - przekazuje Ewa Janczur, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum Zachód.

O przyczyny upadku firmy pytali również toruńscy posłowie, m.in. Zbigniew Girzyński (PiS). Ministerstwo Gospodarki w porozumieniu z Ministerstwem Sprawiedliwości wskazało, że wyjaśnić powinno je śledztwo.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie