W wakacje do schroniska trafia bardzo dużo psów i kotów. Nie są, a przynajmniej do tej chwili nie były, bezpańskie

Mirosława KruczkiewiczZaktualizowano 
Dominika Tobiasz / nadesłane
"W sobotę nad jeziorem w Brodnicy znalazłam szczeniaczka w worku na śmieci. Postanowiłam go wziąć do domu, by dać mu godne życie. To maleństwo ledwo żyło, gdy je znalazłam" - napisała nasza Czytelniczka Dominika Tobiasz z Torunia.

Ten rok może zakończyć się niechlubnym rekordem. Do toruńskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt z początkiem wakacji trafiło więcej psów i kotów niż rok czy dwa temu o tej samej porze. Znaczna ich część okazała się… przeszkodą w wakacyjnym wyjeździe. Takimi przeszkodami bywają zresztą też króliki czy szynszyle. Ekopatrol toruńskiej Straży Miejskiej niedawno odebrał sygnał o znalezionych świnkach morskich.

- To nie były uciekinierki. Ktoś porzucił je w kartonie, zostawiając im zaopatrzenie – mówi rzecznik toruńskich strażników Jarosław Paralusz.

Zobacz także: Libacja w toruńskim komisariacie. Są pierwsze dymisje po kontroli KWP w Bydgoszczy

- Nie da się ukryć, że tuż przed wakacjami i na początku wakacji przychodzi do nas więcej niż w innych porach roku osób, które oddają swoje psy czy koty. Są takie dni, że przyjmujemy głównie zwierzęta od właścicieli, a nie te wałęsające się po mieście. Zresztą prawdziwie bezdomne zwierzaki to w tej chwili zaledwie 2-3 procent wszystkich, które u nas przebywają. Reszta miała domy: psy przyzwyczajone są do chodzenia na smyczy, koty do korzystania z kuwety - mówi Agnieszka Szarecka, kierowniczka toruńskiego schroniska.

W wakacje do schroniska trafia bardzo dużo psów i kotów. Nie są, a przynajmniej do tej chwili nie były, bezpańskie
Dominika Tobiasz / nadesłane

Rzecz jasna, nikt otwarcie nie informuje, że pozbywa się pupila, bo wyjeżdża na wakacje. Najczęściej mowa jest o alergii u dziecka na psią czy kocią sierść lub wyjeździe z kraju na stałe.

Sąsiad przyprowadzi...

A może, skoro, jak nazwa wskazuje, toruński azyl ma służyć bezdomnym zwierzakom, to tych, które przyprowadza właściciel, po prostu nie należy przyjmować?

Żużlowe mistrzostwa Europy w sobotę, spotkanie z Perem Jonss...

- Są w kraju schroniska, które tak działają, jednak taki wymóg łatwo obejść: zwierzę przyprowadzi sąsiad czy znajomy właściciela twierdząc, że wałęsało się w okolicy. Albo, co gorsza, nastawiony na pozbycie się pupila „pan”, po prostu go gdzieś porzuci – tłumaczy Agnieszka Szarecka. - Zdarzają się też okoliczności, w których oddanie nam zwierzęcia jest jedynym wyjściem. To choroba czy śmierć opiekuna. Jesteśmy po to, by w takich sytuacjach pomóc. Jednak właściciele czworonogów nadużywają tej możliwości. Słyszymy od nich, że skoro znajdujemy domy dla innych zwierząt, to znajdziemy również dla ich czworonoga. Sami nawet nie próbują poszukać mu nowego opiekuna.

Trzeba też pamiętać, że są dni, gdy schronisko nie ma już ani jednego wolnego miejsca (w tej chwili przebywa w nim aż 40 szczeniąt, a także oczywiście, dorosłe psy i koty). I że nie może narażać swoich podopiecznych na takie niebezpieczeństwa, jak przebywanie w jednym pomieszczeniu ze zwierzakiem agresywnym czy zarażenie się jakąś chorobą, o co łatwiej, gdy jest przepełnienie.

- Przyjmując zwierzę od jego właściciela wymagamy świadectwa aktualnych szczepień, jako że u zwierzęcia w tak stresującej sytuacji zwykle spada odporność – zaznacza kierowniczka schroniska.

Praca w Kujawsko-Pomorskiem. Kogo szukają i za ile? Oto najn...

Dla odpowiedzialnych

A po wakacjach weźmiemy sobie nowego pieska lub kotka… Pomińmy jednak tych, którzy tak rozumują.

Zanim przyjmiemy pod swój dach czworonożnego towarzysza życia, warto zastanowić się, czy zapewnimy mu opiekę na czas naszej nieobecności w domu. Nie mamy nikogo znajomego, kto zajmie się naszym pupilem? W okolicach Torunia są hotele dla zwierząt. Anna Cywińska z jednej z takich placówek, Hotelu dla Psów „Luna”, radzi, by miejsce rezerwować z wyprzedzeniem.

Ceny? Tu 40, 50, 60 zł za dobę. Taniej, jeśli w grę wchodzi dłuższy pobyt lub jest się stałym klientem. Podobny jest cennik hotelu „Kudłate Ranczo” (40-65 zł za dobę).

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
JUSTA

Straszne co się czyta. Ja też mam zwierzaki :

Piesek Gofer - Agama Angelina - papużka falista Lolek one jeżdżą że Mną na wakacje. Nie potrafiłabym wyrzuć je albo oddać stwierdzając że są WAKACJE.

G
Gość

Karma... powraca

k
konrad
2019-07-22T21:25:30 02:00, Gość:

Ktos sie chyba pomylil , nazywajac ten gatunek zwierzat , ludzmi , raczej pasowalo by bestie .

Sorry ale nie wszyscy psiarze to bestie.

Parę procent zapewne by się przyzwoitych znalazło.

Niektórzy psiarze potrafią nawet poważnie traktować obowiązek utylizacji psich zwłok.

G
Gość

Ktos sie chyba pomylil , nazywajac ten gatunek zwierzat , ludzmi , raczej pasowalo by bestie .

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3