W weekend lecz się sam

Mariola Lorenczewska
Mariola Lorenczewska
Zmiany w służbie zdrowia znów wywołały zamieszanie. Pierwszego dnia obowiązywania nowych przepisów zdezorientowani pacjenci krążyli po Toruniu. W weekend może być jeszcze gorzej.

Zmiany w służbie zdrowia znów wywołały zamieszanie. Pierwszego dnia obowiązywania nowych przepisów zdezorientowani pacjenci krążyli po Toruniu. W weekend może być jeszcze gorzej.

Od wtorku obowiązują nowe zasady wieczornej, nocnej, weekendowej i świątecznej pomocy medycznej. W nagłych przypadkach pacjent sam może wybrać przychodnię, do której pójdzie po poradę. „Nowości” sprawdziły, jak ten system działa w Toruniu.

Wtorek, po godzinie 18, przychodnia przy Tuwima 9. W poczekalni trzy osoby.

<!** reklama>- To chyba grypa, fatalnie się czuję - mówi pan Piotr. - Byłem w przychodni przy Skłodowskiej-Curie, ale odesłali mnie tutaj, a mieszkam na Rubinkowie.

- Też byłem najpierw na Skłodowskiej-Curie - wtrąca drugi pacjent.

Tymczasem z gabinetu lekarskiego wychodzi pan Piotr, student UMK.

- Mam zawroty głowy, wymiotowałem - tłumaczy. - Dzwoniłem do Akademickiej Przychodni Lekarskiej, ale kazali zgłosić się na pogotowie. Tymczasem przy Konstytucji 3 Maja jakaś pani powiedziała, że pogotowie już nie przyjmuje i mamy jechać do szpitala na Batorego. Tam poradzili, żebym się zgłosił na Tuwima. Teraz z kolei muszę jechać z powrotem na Bielany do neurologa - opowiada student.

- Mam anginę - opowiada Michał Makowski, inny pacjent. - Mieszkam przy Gałczyńskiego. Skoro mogłem wybrać albo przychodnię przy Skłodowskiej-Curie, albo przy Tuwima, to oczywiście wybrałem Tuwima.

Na Tuwima zarejestrowano w tym dniu osiem wizyt internistycznych i dwie pediatryczne. Tymczasem przez niecałą godzinę dyżuru w przychodni przy Skłodowskiej-Curie było już 20 zapisanych pacjentów. Przez cały dyżur było 18 wizyt internistycznych i 17 pediatrycznych.

- Nie dziwię się, że ludzie są zagubieni - mówi wiceprezes Citomedu dr Łukasz Wojnowski. - Pierwszy dzień nie jest sprawdzianem nowego systemu. Będzie nim weekend, gdy pacjentów jest zdecydowanie więcej.

W przychodni Rudak-Med przez cały dyżur było siedmiu pacjentów.

- Żaden z pacjentów nie należał do naszej przychodni - mówi dr Dariusz Michał Górecki, szef Rudak-Med-u.

Fakty

Umowy na pomoc wieczorną, nocną, weekendową i świąteczną z Narodowym Funduszem Zdrowia podpisały w Toruniu trzy przychodnie - Citomed przy Tuwima i Skłodowskiej-Curie oraz Rudak-Med - przy ul. Podgórskiej.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie