W wesołym lumpeksie

Marcin Dutkowski
Jak na pniu sprzedały się bilety na niedzielny spektakl komediowy „Klimakterium... i już”. Na szczęście, dla naszych Czytelników mamy podwójne zaproszenie.

Jak na pniu sprzedały się bilety na niedzielny spektakl komediowy „Klimakterium... i już”. Na szczęście, dla naszych Czytelników mamy podwójne zaproszenie.

<!** Image 2 align=none alt="Image 166869" sub="Dwa lata temu w „Klimakterium” na scenie grudziądzkiego teatru wystąpiły (na zdjęciu od lewej): Grażyna Zielińska, Elżbieta Jodłowska, Elżbieta Jarosik oraz Ewa Złotowska / Fot. Gerard Szukay">Spektakl, w wykonaniu stołecznego Teatru Rampa, grudziądzka publiczność miała okazję obejrzeć dwa lata temu. Przy obu odsłonach teatralna widownia zapełniona była do ostatniego miejsca. Wszyscy, bez względu na wiek i płeć, bawili się znakomicie. Chociaż tematem przedstawienia jest w zasadzie wstydliwy problem kobiet, widzowie mogą zaczerwienić się jedynie od śmiechu.

Akcja sztuki w reżyserii Cezarego Domagały dzieje się w lumpeksie. To właśnie tam na urodziny do swojej koleżanki Maliny przychodzą Krycha, Zosia i Pamela. Nie najmłodsze już panie przynoszą niekonwencjonalne prezenty, piją wino, opychają się ciastkami i rozmawiają. Głównym tematem ich dyskusji jest menopauza. Każda z nich ma problem i każda stara się z nim uporać w inny sposób.

<!** reklama>- Twórcy przedstawienia udowadniają, że klimakterium jest wpisane w życie kobiety. Uzmysławiają wszystkim, że mają je bohaterki występujące na scenie, ale także miały, mają albo będą je miały panie siedzące na widowni - podkreśla Beata Kastner, rzeczniczka prasowa CK Teatr.

„Klimakterium” jest bardzo rozśpiewane. Usłyszeć można podczas niego znane melodie, takie jak „Kolorowe jarmarki”, „Być kobietą”, „Samba sikoreczka”, „Radość o poranku”, a nawet „Międzynarodówkę”. Co ciekawe, teksty szlagierów zostały zmienione i dopasowane do potrzeb spektaklu. Zabrali się za to fachowcy. Nowe słowa napisali Elżbieta Jodłowska, Katarzyna Lengren, Magda Czapińska, Artur Andrus i Marcin Wolski.

W zamiennej obsadzie występują m.in. Krystyna Sienkiewicz, Grażyna Zielińska, Elżbieta Jodłowska, Elżbieta Jarosik, Ewa Złotowska i Ewa Śnieżanka.

- Aktorki nie boją się śmieszności, nie wstydzą się grać postaci w wieku średnim i starszym. Pokazują, że można być czynną i twórczą kobietą, bawić się i tańczyć do późnego wieku - mówi Beata Kastner.

Przedstawienie rozpocznie się w niedzielę o godzinie 17.00. Bilety, chociaż nie najtańsze (80 zł - parter, 65 zł - balkon), kasa teatru wysprzedała co do jednego. Dla tych, którzy się nie załapali, a bardzo chcieliby zobaczyć „Klimakterium... i już”, nie wszystko jeszcze stracone - mamy podwójne zaproszenie na spektakl. Otrzyma je osoba, która jako pierwsza dodzwoni się do naszej redakcji pod numer 56 46 592 65 dziś, punktualnie o godz. 11.00 i prawidłowo odpowie na pytanie: Jaki tytuł nosi przedstawienie nazywane zdecydowaną męską odpowiedzią na „Klimakterium” i kto jest jego reżyserem?

Wejściówki będą do odebrania w redakcji przy ul. Wybickiego 38 dziś do godziny 16.00.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie