Walczyli o każdy milimetr

Maciej Mroczyński
Porażka z Treflem Sopot (60:67) praktycznie pogrzebała szanse Anwilu Włocławek na wywalczenie miejsca w pierwszej czwórce. Oznacza to, że rywale włocławian w play off w każdej rundzie będą mieli przewagę własnego parkietu.

Porażka z Treflem Sopot (60:67) praktycznie pogrzebała szanse Anwilu Włocławek na wywalczenie miejsca w pierwszej czwórce. Oznacza to, że rywale włocławian w play off w każdej rundzie będą mieli przewagę własnego parkietu.

<!** Image 2 align=none alt="Image 168416" sub="Porażka z Treflem Sopot może Anwil słono kosztować. W tabeli włocławianie zajmują szóste miejsce - tuż za Polpharmą, którą żeby wyprzedzić, nasi koszykarze muszą odnieść o jedno zwycięstwo więcej niż Kociewskie Diabły Fot. Jarosław Czerwiński">- To było bardzo dobre spotkanie dla kibiców. Mogli zobaczyć dwa zespoły, które walczą o każdą piłkę, o każdy milimetr parkietu - powiedział po meczu trener Anwilu, Emir Mutapcić.

Emocje na parkiecie

O te milimetry, a konkretnie siedem punktów lepsi byli gospodarze. Przez niemal cały mecz można było obejrzeć emocjonujące i wyrównane spotkanie. Obie ekipy postawiły na obronę i walkę. Emocje były nie tylko na trybunach. W ostatniej kwarcie za odpychanie Stipe Modricza (Anwil) z parkietu wyrzucony został Marcin Stefański (Trefl). Z kolei włocławski skrzydłowy został ukarany za niesportowe przewinienie. W drugiej kwarcie lepiej spisywał się Anwil, ale losy spotkania rozstrzygnęły się po przerwie, po której goście wypadli bardzo słabo. Trefl twardo bronił i skutecznie kontratakował, co przyniosło mu wygraną. Porażka może bardzo drogo kosztować Anwil. Włocławianie praktycznie stracili szanse na miejsce w pierwszej czwórce, w efekcie czego nawet w pierwszej rundzie rywale będą mieli przewagę własnego parkietu.

<!** reklama>Terminarz wyjdzie na plus?

Włocławianie zajmują obecnie piąte miejsce, ale według obecnego dorobku na koniec sezonu zostaliby sklasyfikowani na szóstym (Polpharma ma lepszy bezpośredni bilans). Żeby wyprzedzić Kociewskie Diabły trzeba odnieść jedno zwycięstwo więcej. Anwil ma znacznie lepszy terminarz. Chociaż zmierzy się z czołówką ze Słupska i Gdyni, to jednak będzie grał u siebie, natomiast starogardzian czeka wyjazd do Zielonej Góry i mecz u siebie z Prokomem.

W najbliższy piątek, 18 marca, o godz. 19 Anwil podejmie Energę Czarnych Słupsk. Szerzej o tym spotkaniu  w piątkowym magazynie „Włocławek” 

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie