Walka z gryzoniami to obowiązek SM Rubinkowo! A mieli płacić emeryci z własnej kieszeni...

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
archiwum Polska Press
Mieszkańcy Rubinkowa skarżą się na plagę myszy i szczurów. Interweniował radny Piotr Lenkiewicz (KO). Efekt? Dzielnicowy przypomni spółdzielni mieszkaniowej, że to jej obowiązkiem jest bieżąca walka z gryzoniami. Sprawa trafi też do sanepidu.

Sezonowa deratyzacja nie zwalnia z bieżącej walki z gryzoniami - o tym przypomni Spółdzielni Mieszkaniowej „Rubinkowo” Straż Miejska w Toruniu. Takie przypomnienie spółdzielni o jej obowiązkach oraz zgłoszenie problemu gryzoni na Rubinkowie sanepidowi to wynik interwencji radnego Piotra Lenkiewicza (KO). Sprawę zgłosił władzom miasta, bo skarżący się na gryzonie mieszkańcy czuli się już zupełnie bezradni. Tym bardziej, że koszty mieli ponieść tylko oni...

Do radnego z gorącą prośbą o pomoc zwróciło się kilkunastu mieszkańców budynków wielorodzinnych przy ul. Dziewulskiego i w okolicy. To zasoby SM „Rubinkowo”. Natomiast większość umęczonych obecnością gryzoni osób to seniorzy. - Relacjonowali mi, że myszy i szczury mają już nie tylko w piwnicach, ale i w mieszkaniach. Ich ślady, np. odchody, pojawiły się w łazienkach. Tymczasem wszystkie te osoby dbają w domach o czystość i higienę, żyją schludnie. Są przerażone sytuacja, bo od lat takiego problemu nie było - ciągnie radny miejski Piotr Lenkiewicz.

Zobacz także: Ruszył proces grupy "Lewatywy"! Szok na ławie oskarżonych

Mieszkańcy zwrócili się o pomoc do przedstawiciela spółdzielni mieszkaniowej - administratora budynków. - Niestety, jak mi przekazali, usłyszeli, że problem maja rozwiązywać we własnym zakresie. Zaczęli więc rozpytywać w firmach deratyzacyjnych. Dowiedzieli się, że mechaniczne sposoby walki z gryzoniami to np. pułapki czy trutki. Koszt: średnio 500 zł od mieszkania. Tymczasem dla niejednego seniora to może być 1/4 czy nawet 1/3 emerytury lub renty - podkreśla radny Piotr Lenkiewicz.

W piśmie adresowanym do prezydenta miasta Michała Zaleskiego rajca napisał tak: „Zwracam się z wnioskiem o zwrócenie się w tej sprawie do zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej Rubinkowo w celu identyfikacji potencjalnego zagrożenia, opracowania możliwego planu postępowania, a także działań zmierzających do deratyzacji w taki sposób, by koszty walki z gryzoniami nie były ponoszone przez mieszkańców z własnej kieszeni”. (19 grudnia 2019 r.)

Zobacz także: Uwaga! Zmiany na Szosie Chełmińskiej! Mapka + zdjęcia

Kilka dni temu rajca doczekał się formalnej odpowiedzi na piśmie od prezydenta. Co w niej podkreślono? Po pierwsze to, że sezonowa, doroczna deratyzacja to obowiązek właściciela lub administratora nieruchomości. Sprawdzono, że spółdzielnia „Rubinkowo” taką deratyzację - identycznie zresztą, jak w latach poprzednich - przeprowadziła. Ale...

To rola spółdzielni!
„Dzielnicowy Straży Miejskiej poinformuje o zgłoszeniu pana radnego ww. spółdzielnię z przypomnieniem, że wykonanie sezonowej deratyzacji nie zwalnia z bieżącej walki z gryzonami na administrowanym terenie” - czytamy w odpowiedzi prezydenta.
Oznacza to najkrócej rzecz ujmując, ze to spółdzielnia powinna zabrać się do walki z myszami i szczurami, a nie przenosić ten obowiązek na poszczególnych lokatorów.

To nie wszystko. „Zgłoszenie zostanie też przekazane przez Straż Miejską Państwowemu Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu, który ma podstawy prawne do podjęcia działań w zakresie kontroli oraz nakazania dodatkowej deratyzacji” - czytamy w odpowiedzi na pismo radnego. - Jestem dobrej myśli. Mam nadzieję, że spółdzielnię zmobilizuje to wszystko do działania - podsumowuje Piotr Lenkiewicz (KO).

Podatek cukrowy. Podreperuje budżet czy zdrowie Polaków?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Na myszki i szczurki to się zamawia deratyzację https://dalmyt.com.pl/deratyzacja/ Raczej spółdzielnia powinna to ogarnać

T
TorTor

toruń to nie miasto, to stan umysłu...

G
Gość

Mieszkałem kiedyś w wieżowcu , na wysokim piętrze .

Stałą plagą były mrówki faraona ale któregoś dnia pojawiły się myszy . Żeby wyjechać w delegację każdorazowo musiałem , na żądanie żony wyłapywać te myszki łapkami . Przychodziły z mieszkania sąsiada , znanego toruńskiego artysty . Szlag mnie trafiał .

Średnio uśmiercałem ponad 10 myszek nocą przed każdym wyjazdem . Koty pod wieżowcem też nie próżnowały .

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3