Wczoraj do Torunia dotarł pierwszy z 12 nowych tramwajów Pesy

Artur Olewiński
Artur Olewiński
Wjazd nowego tramwaju Pesy do zajezdni przy ulicy Sienkiewicza obserwowany był przez miłośników toruńskiej komunikacji miejskiej
Wjazd nowego tramwaju Pesy do zajezdni przy ulicy Sienkiewicza obserwowany był przez miłośników toruńskiej komunikacji miejskiej Jacek Smarz
Dziewiczy kurs nowego modelu swing na razie zarezerwowany będzie dla prasy i Senatu UMK. Więcej szczegółów nie chcą zdradzać na razie ani producent, ani miasto. „Nowości” uchylają jednak rąbka tajemnicy.

Składający się z pięciu członów, oznaczony numerem „300” pojazd w toruńskich barwach wyruszył z hali produkcyjnej w Bydgoszczy wczoraj tuż po godzinie 6 rano.
Tramwaj został załadowany na ogromną, przystosowaną do transportu pojazdów szynowych lawetę i był przewożony w asyście samochodu technicznego drogą krajową nr 10. W Toruniu, przed zajezdnią tramwajową na ul. Sienkiewicza był około godziny 7.30.
Po ustawieniu ciężarówki i przyczepy w osi torowiska, podłożona została szynowa pochylnia, po której powoli stoczył się nowy swing. Cała operacja trwała kilkadziesiąt minut. Następnie, obserwowany przez tłumek miłośników komunikacji miejskiej, tramwaj wjechał do zajezdni. Jakie są wrażenia torunian, którzy mieli już okazję zobaczyć nowy skład?
[break]
- Kolorystyka zrobiła na mnie lepsze wrażenie niż ta, którą można było oglądać na wizualizacjach - ocenia Wojciech Osmański, szef Toruńskiego Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej. - Na nasze torowiska wchodzi nowa era. Coś, na co tak długo czekaliśmy, czyli niska podłoga. Mam nadzieję, że przyjazd Pesy do Torunia przyciągnie też nowych pasażerów tramwajów.

Ze swingów skorzystają na pewno torunianie jeżdżący tramwajową „jedynką”. Nowe pojazdy będą obsługiwać linię nr 1 między osiedlem Na Skarpie a pętlą przy Szosie Okrężnej, czyli zostaną skierowane na oddaną w połowie tego roku do użytku linię na Bielany. Czy będzie można przejechać się nimi na innych liniach? Na razie MZK, ani magistrat nie zdradzają jakichkolwiek szczegółów. W tajemnicy trzymany był więc nie tylko przyjazd tego cacka do Torunia, ale także proces jego produkcji.
Dlaczego?
- Chodzi o to, by mieszkańcom pokazać gotowy już, finalny produkt - taki, z jakiego rzeczywiście będą korzystać - mówi Michał Żurowski, rzecznik prasowy PESA SA, dodając, że obwarowanie tramwaju tajemnicą to wynik obopólnych ustaleń producenta i kupującego.
Oficjalne „show” i prezentacja pierwszego w historii Torunia niskopodłogowego tramwaju odbędą się jutro. Niestety, wydarzenie ma być zarezerwowane tylko dla mediów i członków Senatu UMK - uczelnia inauguruje dziś rok akademicki. Wiadomo za to, że swing będzie miał już dziś okazję zatańczyć na toruńskich szynach. MZK zaplanowało na razie jeden przejazd pokazowo-techniczny. Nie czekając jednak, aż wsiądziemy do nowych tramwajów, „Nowości” zdradzają szczegóły dotyczące tych wartych 92 mln zł pojazdów. Co ciekawe, takich jak w Toruniu, nie ma w żadnym innym mieście.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Ros
Na załączonym do artykułu zdjęciu widać wyraźnie tłum miłośników komunikacji w ilosci 1 (słownie: jeden)
Dodaj ogłoszenie