Weronika Idczak nie boi się współpracy z Elmedinem Omaniciem

Krystian Góralski
Krystian Góralski
Rozmowa z WERONIKĄ IDCZAK, nową zawodniczką koszykarskiej drużyny Energi Toruń.

Rozmowa z WERONIKĄ IDCZAK, nową zawodniczką koszykarskiej drużyny Energi Toruń.

Dopiero za trzecim razem skusiłaś się na ofertę Energi. Dlaczego toruńscy działacze musieli tak długo czekać?

Wydaje mi się, że wcześniej nie byłam gotowa do rozstania z domem, Poznaniem, rodziną i wszystkimi znajomymi. Byłam bardzo młoda, gdy zaczynałam grę w ekstraklasie i musiałam dojrzeć do takiej decyzji. Teraz jednak bardzo się cieszę, że w końcu dotarłam do Torunia. <!** reklama>

Pierwszy raz zmieniasz klub. Masz jakieś obawy?

Trochę stresu i niepewności na pewno jest. Będę tęsknić. Na miejscu będę musiała poznać wielu nowych ludzi. Myślę jednak, że nie będzie źle. Wszystkich można poznać, polubić i dogadać się. Na pewno będzie dobrze. Tym bardziej, że Toruń nie leży na końcu świata, zaledwie dwie godziny jazdy od mojego rodzinnego miasta.

Była już okazja do poznania miasta?

Niestety, jeszcze nie. Na pewno zjawię się w sierpniu, bo wówczas zaczynamy przygotowania do nowego sezonu. Wcześniej będę pewnie musiała rozejrzeć się za mieszkaniem. Spacery i lepsze poznanie miasta nastąpią dopiero podczas sezonu.

Energa to jednak silniejszy klub, w którym trudniej o miejsce na parkiecie, niż w AZS-ie Poznań.

Na pewno to jakieś wyzwanie, ale dlatego zdecydowałam się przyjąć ofertę. Chciałabym się sprawdzić i pokazać z jak najlepszej strony. Na pewno będą w drużynie dwie rozgrywające i czeka mnie ciekawa rywalizacja. Wcale jednak nie uważam, że muszę ją przegrać, a taka konkurencja na pewno wpływa pozytywnie. Wierzę, że zapracuję na swoją pozycję w zespole.

Twoje atuty na parkiecie?

Lubię pchać jak najwięcej piłek do przodu na szybki atak. Potrafię także minąć obrońcę i rzucić celnie do kosza. Wszystkie te cechy postaram się pokazywać jak najczęściej w Enerdze.

Nie obawiasz się współpracy z trenerem Elmedinem Omaniciem? Kilka koszykarek niezbyt dobrze ją wspomina.

Nie obawiam się tego. Ja akurat słyszałam same pozytywne opinie o tym trenerze i wiele sobie obiecuję po tej współpracy. Ochoty do ciężkiej pracy mi nie brakuje i myślę, że dobrze będzie nam się układać.

A jak ci się układało z trenerem kadry Dariuszem Maciejewskim? Wiadomo, że już straciłaś szanse na miejsce w kadrze podczas czerwcowych mistrzostw Europy.

To była specyficzna praca, bo nie znałam wcześniej trenera. Jestem trochę rozczarowana jego decyzją, nie uważam się za gorszą zawodniczkę od pozostałych rozgrywających, tym bardziej, że nie miałam żadnych problemów zdrowotnych. Nie mogłam jednak wiele na to poradzić. Widocznie koleżanki były lepsze w oczach trenera. Taką decyzję muszę jednak uszanować.

Myślisz, że polska drużyna ma szanse na sukces podczas Euro?

Myślę, że tak. Spokojnie powinna wyjść z grupy.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie