Wielka była nie tylko sobota

Maciej Mroczyński
Po niemal ośmiu miesiącach piłkarzom III-ligowej Włocłavii udało się opuścić ostatnie miejsce w kwalifikacji. Wszystko dzięki wygranej nad przedostatnim w tabeli Mieszkiem Gniezno (2:1), który po tym spotkaniu zajął miejsce włocławian.

Po niemal ośmiu miesiącach piłkarzom III-ligowej Włocłavii udało się opuścić ostatnie miejsce w kwalifikacji. Wszystko dzięki wygranej nad przedostatnim w tabeli Mieszkiem Gniezno (2:1), który po tym spotkaniu zajął miejsce włocławian.

<!** Image 2 align=none alt="Image 170949" sub="Choć nie był to mecz najwyższych lotów, to jednak jego wynik cieszył nie tylko zawodników i kibiców Włocłavii, ale także trenera, który wierzy, że wreszcie nastąpił w drużynie przełomowy moment / Fot. Jarosław Czerwiński">Mecz był dowodem, że obie ekipy nieprzypadkowo znalazły się na dnie ligowej tabeli. Pod względem piłkarskim nie było to dobre widowisko. Pomimo tego trener Wiesław Borończyk był dumny ze swoich piłkarzy.

- W tym dniu wielka była nie tylko sobota. Piłkarze pokazali charakter, przy stanie 1:1 nie spuścili głów i dążyli do zmiany wyniku spotkania - powiedział Generał. - Przed tym spotkaniem mieliśmy wiele kadrowych problemów, o których głośno nie mówiłem. Pomimo absencji wielu graczy udało nam się wygrać, co być może jeszcze bardziej zmobilizuje do treningów tych, którzy nie wystąpili w tym spotkaniu. Straciłem w sobotę wiele zdrowia, zdzierając gardło na ławce rezerwowych tak mocno, że wiele osób po meczu nie poznawało mojego głosu, ale myślę, że się opłaciło. Już następnego dnia świąteczne jajko smakowało znacznie lepiej.

<!** reklama>Zwycięstwo było tym cenniejsze, że zostało odniesione pomimo absencji wielu graczy (kontuzje i kartki). Przeciwko gnieźnianom nie mógł wystąpić Marcin Piotrowski, Artur Serocki, Bartłomiej Dębicki i Piotr Szczęsny. Do składu po kontuzji wrócił jednak Bartosz Śmigiel i ponownie pokazał, jak ważnym jest graczem w formacji ofensywnej. To on bowiem „napoczął” rywala, zdobywając bramkę na 1:0.

Włocławski szkoleniowiec wierzy, że to było przełomowe spotkanie dla jego zespołu. Piłkarzom ma pomóc zarówno opuszczenie strefy spadkowej jak i fakt odwrócenia losów spotkania. Dodajmy, że we wcześniejszych meczach po stracie gola włocławscy piłkarze zbyt wcześniej tracili wiarę w uzyskanie korzystnego rezultatu. W najbliższy weekend Włocłavię czeka jednak kolejne arcyważne spotkanie. Podopieczni Wiesława Borończyka zagrają na wyjeździe z Unią Solec Kujawski.

Szerzej o tym meczu w piątkowym magazynie „Włocławek”

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie