Wielka historia małego domu [Retro]

  • Nowości Dziennik Toruński

Anna Zglińska, Szymon Spandowski

Pod koniec XIX wieku firma Ulmer & Kaun inwestowała na potęgę, tworząc m.in. najbardziej reprezentacyjną cześć Przedmieścia Świętej Katarzyny. Decyzje o budowie największych toruńskich kamienic zapadały w zachowanym do dziś niewielkim budynku przy Szosie Chełmińskiej.

Są takie domy, obok których nie da się przejść obojętnie. Z całą pewnością należy do nich budynek przy Szosie Chełmińskiej 49-51 w Toruniu. Jeśli już się go dojrzy spomiędzy gęstwiny zdziczałych krzewów, ukaże oczom obserwatora swoją nietypową fasadę i kapiące od ozdób zakamarki podwórza.

Ukryta w ogrodzie budowla kryje dużo bardziej zaskakującą historię, niżby się mogło na pierwszy rzut oka wydawać. Nie jest to zwykła szachulcowa czynszówka, lecz pozostałość dawnego „deweloperskiego” imperium i ostatni ślad po obejmującym niegdyś szmat Chełmińskiego Przedmieścia XIX-wiecznym przedsiębiorstwie. Do firmy budowlanej Bruno Ulmera i Fritza Kauna, bo to ona rezydowała w tym miejscu, należała wielka parcela obejmująca obszar od obecnej ulicy Bema, po Radial Strasse (dziś ul. Sportowa), aż do konających dziś resztek fabryki Cierpiałkowskich przy Targowisku Miejskim. W 1903 roku otaczały ją zaś magazyny wojskowe oraz ogrody Chełmińskiego Przedmieścia.

Tartak i stajnie

Ponad sto lat temu na tym terenie znajdował się tartak parowy, skład drewna, stajnie, stolarnia, magazyny i ogród. Nad nimi urodą górował do dziś zachowany budynek, zbudowany w konstrukcji szkieletowej w stylu szwajcarskim. W jego południowym skrzydle pierwotnie znajdowały się pomieszczenia biurowe, natomiast pozostała część stanowiła prywatne mieszkanie przedsiębiorcy, którego dziś zwalibyśmy deweloperem.

Czytaj też: Przesiadka z auta do pociągu?

Firma Ulmer & Kaun współpracowała z najlepszymi berlińskimi architektami. Kupując działki miejskie, tworzyła spójne fragmenty zabudowy toruńskich przedmieść. Im m.in. zawdzięczamy spory fragment Przedmieścia Świętej Katarzyny. W 1893 roku wykupili i w następnych latach zabudowali prawie cały kwartał między obecnymi ulicami Warszawską, Jagielończyka, Piastowską i Poniatowskiego. Jak pisze Bożena Zimnowoda-Krajewska w tekście, który znalazł się w wydanym przez Stowarzyszenie Historyków sztuki tomie poświęconym toruńskiemu historyzmowi, kamienicę przy ul. Kazimierza Jegiellończyka 4 zaprojektowali znani berlińscy architekci Hermann Solf i Franz Wichards.

29 maja 1896 roku „Thorner Presse” donosiła o sukcesach firmy Ulmer & Kaun na Wilhelmstadt. Licytowano wówczas parcele naprzeciw instytutu jeździeckiego Palma i budynku administracyjnego kolei. Firma już wówczas zakupiła sześć działek na tym terenie, teraz zaś w kwadracie X1 zakupiła działkę nr 7, płacąc 21,30 marek za metr kwadratowy, działkę nr 9 w cenie 16,70 marek za metr i nr 10 płacąc po 16,10 marek za metr. W kwadracie X2 firma wylicytowała działkę nr 1 płacąc 21 marek za metr, numer 2 inwestując w każdy metr 21,10 marek i parcelę nr 3 płacąc 16,10 za metr. Pozostałe działki przypadły m.in. mistrzowi budowlanemu Schwarzowi, który kilka lat później, jak już kiedyś pisaliśmy, wybudował dla siebie kamienicę przy ul. Bydgoskiej 50-52.

Sztandarowym dziełem firmy Ulmer i Kaun są kamienice na Wilhelmstadt, czyli Przedmieściu Świętej Katarzyny. Oferta przedsiębiorstwa z Chełmionki była jednak znacznie szersza. Wspólnicy zbudowali również kamienicę przy ul. Bydgoskiej 60 (na rogu z Klonowica), co zresztą w 1897 roku z uznaniem odnotowała branżowa prasa. Ten budynek także powstał według projektu berlińczyków z biura architektonicznego Solf i Wichards.
W lipcu 1895 roku firma wygrała przetarg na roboty pokojowe i malarskie w stacji pomp na Bielanach, którą zwiedziliśmy podczas sobotniego maratonu zabytkowego. Nie udało jej się natomiast wygrać przetargu na budowę leśniczówki w Olku.

Ulmer i Kaun inwestowali wtedy na potęgę, przez co zresztą znaleźli się w tarapatach. W listopadzie 1900 roku „Gazeta Toruńska” poinformowała o wielkim krachu budowlanym.

„Firma Ulmer i Kaun nabyła swego czasu od fiskusa wojskowego szereg parcel w pobliżu dworca nowomiejskiego i wystawiła tam wspaniałe kamienice. Przytem tak się zadłużyła, że już przed rokiem zawiesiła wypłaty. Wierzyciele obliczyli, że natychmiastowy konkurs (upadłość - przyp. red.) naraziłby ich na wielkie straty i przedłużyli firmie czas uregulowania interesów do roku przyszłego. Tymczasem kupcy na kamienice nie znaleźli się a komorne obniżyło się znacznie, wskutek czego nad majątkiem firmy Ulmer i Kaun otwarto konkurs sądowy. Wiele firm miejscowych i zamiejscowych ponosi straty. Jest to tylko początek krachu budowlanego. Dalsze bankructwa są nieuniknione”.

Przeczytaj też: Urząd Marszałkowski będzie rozbudowywany

Rokowania ostatecznie nie okazały się aż takie złe, ponieważ o dalszych kłopotach na rynku budowlanym polski dziennik już nie donosił. Firma przetrwała, w archiwalnych dokumentach znaleźliśmy informację z 1906 roku o tym, że Ulmer i Kaun, jako pierwsi na terenie ówczesnej rejencji bydgoskiej i kwidzyńskiej stosowali żelbetowe stropy z pustaków ceramicznych (stropy Ackermana). Rodzina Fritza Kauna nie musiała również opuszczać domu przy Szosie Chełmińskiej. Kaunowie mieszkali tam co najmniej do 1919 roku, chociaż część pomieszczeń przeznaczyli na wynajem. Tuż przed wybuchem I wojny światowej mieszkał tu na przykład malarz, który dokonał najbardziej zuchwałej kradzieży w historii toruńskiego muzeum. O międzynarodowych poszukiwaniach portretu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego pisaliśmy trzy lata temu.

Łazienka z wanną

Dzisiejszą wędrówkę w czasie zaczęliśmy na Chełmińskim Przedmieściu i tam ją zakończymy.
Budynek kwatery głównej firmy Ulmer & Kaun musiał powstać przed 1896 rokiem. Wówczas wspólnicy dobudowali tylną klatkę schodową i zlikwidowali biura w parterze na rzecz salonu i gabinetu właściciela. Dom doczekał się wówczas łazienki z wanną, a dzieci otrzymały większy pokój, służące zaś malutki pokoik zamiast przepierzenia z desek w kuchni, za którym sypiały. Do dziś zachowany budynek gospodarczy, stał się wówczas… garażem na auto i składzikiem na benzynę! Przypomnijmy, że pierwsze auto, nazywane wtedy dorożką bez koni, pojawiło się na toruńskich ulicach raptem dwa lata wcześniej!

Warto dodać, że w 1892 roku przy Szosie Chełmińskiej 49 miała stanąć dość niecodzienna budowla, rodem alpejskich stoków. Właściciele planowali zbudować nowy, lub przebudować istniejący dom okładając jego ściany od zewnątrz warstwą drewnianych półbali. Planów nie zrealizowali. Można powiedzieć, że rezydencję w stylu szwajcarskim budynek zaczął przypominać dopiero wtedy, gdy znalazł się w miejskich zasobach. Dziś jest dziurawy niczym szwajcarski ser.
Jaki los czeka to niezwykłe miejsce? Ogród niebawem zniknie pod asfaltem, ale może przynajmniej dom wreszcie doczeka się remontu? Jak się dowiedzieliśmy w Zakładzie Gospodarki Mieszkaniowej, lokatorzy zostaną wykwaterowani. Dalsze decyzje dotyczące budynku mają zostać podjęte po jego opróżnieniu. W światłych umysłach gospodarzy miasta myśl o rozbiórce domu i usunięciu śladów takiego miejsca na pewno nie zakiełkuje. Gdyby jednak gdzieś przemknął jakiś jej cień, to podpowiadamy, że zdecydowanie nie jest to dobry pomysł.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3