Wielka plama nie daje żyć

Redakcja
Mieszkańcy domagają się od brodnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej usunięcia źródła zawilgocenia, a nie tylko doraźnych rozwiązań. Spółdzielnia zapowiada remont.

Mieszkańcy domagają się od brodnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej usunięcia źródła zawilgocenia, a nie tylko doraźnych rozwiązań. Spółdzielnia zapowiada remont.

Budynek przy Nowej Kolonii został wyremontowany w 2005 roku. Inwestycja obejmowała nadbudowę piętra, gdzie powstały mieszkania. Obiektem administruje Spółdzielnia Mieszkaniowa w Brodnicy.

<!** reklama>W styczniu 2006 r. wprowadzili się pierwsi lokatorzy. Wśród nich byli Maria i Sławomir Sonnenfeld.

Radość z nowego „M” nie trwała długo. - Od początku pojawiły się problemy. Jeszcze w styczniu okazało się, że po opadach śniegu są przecieki z dachu przy kanałach wentylacyjnych. Wkrótce, ze względu na dziurawy dach, w pokoju dzieci pojawił się zaciek. Od tego czasu w tym pomieszczeniu walczymy z pleśnią, grzybem. I nie jest tak, co sugeruje spółdzielnia, że nie wietrzę mieszkania. Bo dlaczego grzyb pojawia się tylko w jednym z pomieszczeń? - relacjonuje Maria Sonnenfeld.

Lokatorzy wystosowali pierwsze pisma do Spółdzielni Mieszkaniowej.

- Przyszli panowie z farbą wymieszaną ze środkiem grzybobójczym. Tego specyfiku mieli ledwie na dnie. Sama wiele razy stosowałam podobne środki. Nie zdziwiłam się, że zabieg pomógł, ale tylko na krótki czas. Na nic prośby o wskazanie źródła zawilgocenia - opowiada nasza Czytelniczka.

- W ciągu dwóch lat odświeżałam mieszkanie trzy razy. Pisałam w tej sprawie cztery razy - bez odpowiedzi, rozmawiałam też telefoniczne. Na argumenty, że pleśń i grzyb stwarzają niekorzystny dla zdrowia mikroklimat przedstawiciele spółdzielni reagowali ironicznie. Mówili, że u mnie i tak jest dobrze, bo inni mają gorzej. To nie jest pocieszające. Nie wiem, z kim rozmawiałam, na pewno nie z prezesem - mówi rozgoryczona kobieta.

- Czuję się lekceważona. Odnoszę wrażenie, że spółdzielnia ogranicza się jedynie do pobierania czynszu. Od półtora roku czekam na regulację drzwi balkonowych. Do dziś nikt nie zainteresował się awarią jednego z podzielników ciepła. Wcześniej mieszkałam w lokalu Brodnickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego i tam łatwiej było załatwić sprawę - przekonuje Maria Sonnenfeld.

- Przyczyny powstawania pleśni mogą być dwie: przemarzanie ściany lub niedogrzanie mieszkania. Wspomnę tylko, że w tym lokalu był duży zwrot zaliczki na CO. W tym roku zaplanowaliśmy ocieplenie stropodachu. Jeżeli grzyb bierze się z przemarzających ścian, to problem powinien zniknąć. W przeciwnym razie będzie to wskazywać na drugą przyczynę - odpowiada Jerzy Zawadzki, prezes SM.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie