Wielki sukces grudziądzanina Bartosza Sucha

Karol Piernicki
W Białymstoku odbyły się mistrzostwa Polski w tenisie stołowym. Bartosz Such z Olimpii Unii Grudziądz zdobył złoty medal w grze pojedynczej.

W Białymstoku odbyły się mistrzostwa Polski w tenisie stołowym. Bartosz Such z Olimpii Unii Grudziądz zdobył złoty medal w grze pojedynczej.

Grudziądzcy zawodnicy w grze indywidualnej byli rozstawieni, dlatego też rywalizację rozpoczynali od drugiej rundy.

- Jechałem z nastawieniem zdobycia złotego medalu – przyznaje Bartosz Such. - Wiedziałem, że jestem dobrze przygotowany i mogę osiągnąć sukces.

<!** reklama>

Swój plan realizował konsekwentnie od samego początku. Bez straty seta ograł kolejno Radosława Żabskiego, Dariusza Kiełba i Artura Białka. W półfinale po drugiej stronie stołu stanęła żywa legenda tego sportu w Polsce, Lucjan Błaszczyk. Pojedynek Sucha z jedenastokrotnym indywidualnym mistrzem Polski stał na bardzo wysokim poziomie.

- Tak naprawdę był to kluczowy mecz tego turnieju - stwierdza zawodnik Olimpii. - Rozegraliśmy siedem długich setów. W ostatnim byłem lepszy o dwa „oczka”.

W niedzielnym finale zawodnik urodzony w Brzegu Dolnym nie dał szans naturalizowanemu Chińczykowi Wang Zeng Yi. Zwyciężając 4:0 zdobył po raz pierwszy w karierze tytuł mistrza Polski w grze pojedynczej. Jak ocenia występ i sam turniej?

- Jeszcze do mnie nie dotarło, że wygrałem. Muszę się z tym przespać - wyznaje Such. - Turniej finałowy rządzi się swoimi prawami. Dużo jest w nim niespodzianek.

Formuła turnieju jest wymagająca, gra toczy się systemem pucharowym. Jedna porażka powoduje, że kończą się marzenia o medalu.

- Trzeba być maksymalnie skoncentrowanym - kontynuuje nowo kreowany mistrz. - Nie można sobie pozwolić na chwilę słabości. Pomimo tego, że udziału w turnieju nie brał w m.in. ubiegłoroczny mistrz Daniel Górak, poziom był bardzo wysoki.

Sukces na Podlasiu osiągnął także inny grudziądzanin. Mateusz Gołębiowski w konkurencji mikstów (pary mieszane), wespół z Martą Smętek z Gorzowa, zdobył srebrny medal.

- Z Martą nie graliśmy razem nigdy wcześniej - wyjaśnia Gołębiowski. - W czwartek dowiedziałem się, że szuka ona partnera do miksta. Przystałem na propozycję i wyszło nie najgorzej. W finale rywale byli od nas lepsi, ale srebro też cieszy.

Dodajmy, że para Smętek/Gołębiowski uległa w meczu o złoto duetowi Szczerkowska/Floras 1:3.

W najbliższy wtorek wracają rozgrywki ligowe. Olimpia Unia gra o 18 u siebie z GLKS-em Nadarzyn.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie