Wielkie lekkoatletyczne święto. Copernicus Cup próbą przed halowymi ME

Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński
Fot. Paweł Skraba/materiał organizatora
Rozmowa z Krzysztofem Wolsztyńskim, szefem komitetu organizacyjnego halowych mistrzostw Europy w lekkiej atletyce w Toruniu i mityngu Copernicus Cup, prezesem KPZLA.

Zobacz wideo. Paulo Sousa nowym trenerem polskiej kadry

Jak wyglądają ostatnie przygotowania do zbliżających się imprez? Na czwartkowej konferencji prasowej określił Pan Copernicus Cup (17.02) mianem próby generalnej przed HME (4-7.03).

Tak, i nie chodzi tylko o sportowców, ale także o to, co się będzie działo w hali. Zawodnicy, którzy skończą swój występ, będą przechodzili przez tzw. mix zone dla mediów, która będzie już dokładnie taka sama, jak na mistrzostwach Europy. W identyczny sposób będzie się odbywało również wyprowadzanie zawodników na start. Do tej pory to wszystko było prostsze, ale teraz musi wyglądać trochę inaczej, więc dlatego określam mityng mianem próby generalnej. Jeśli chodzi o stronę sportową Copernicus Cup, to przyjadą najlepsi zawodnicy nie tylko z Europy. W niektórych konkurencjach sław będzie tyle, że można mówić wręcz o poziomie rodem z finału mistrzostw świata. Nie zdradzę jeszcze w których, bo listy startowe podamy w przyszłym tygodniu, ale w Polsce takich zawodów naprawdę jeszcze nie oglądaliśmy.

Warto przeczytać

Już dziś wiadomo jednak, że ciekawie powinny być w rywalizacji płotkarzy.

W USA Grant Holloway pobiegł na 60 metrów przez płotki w 7,35. Widziałem ten bieg i on uzyskał ten czas bez wielkiego wysiłku. Holloway później już nie startował, a teraz przyjeżdża do Europy. Start w Toruniu będzie dla niego drugim po przylocie na nasz kontynent. Postanowił, że w jednym z trzech planowanych występów, bo potem pobiegnie jeszcze w Madrycie, powalczy o nowy rekord świata. Bardzo byśmy się cieszyli, gdyby udało mu się to właśnie w Toruniu, choć oczywiście on będzie chciał to zrobić na każdym mityngu, bo rekord zawsze wiąże się z dodatkową nagrodą. Czeka nas także konkurs tyczkarzy z Armandem Duplantisem, a także pojedynek Marcina Lewandowskiego z całą europejską i światową czołówką, w tym z rekordzistą świata.

Jaka będzie frekwencja na Copernicus Cup? Czy z powodu pandemii liczba zawodników tym razem będzie mniejsza?

Będzie na podobnym poziomie, jak w poprzednich latach. W finałach konkurencji technicznych startuje po osiem osób. W sprintach są jeszcze eliminacje, ale i tak mówimy wtedy o piętnastu-szesnastu zawodnikach.

Trwa głosowanie...

Czy będziesz oglądał Copernicus Cup i halowe Mistrzostwa Europy?

W jaki sposób Arena Toruń zostanie przygotowana pod kątem Copernicus Cup i mistrzostw Europy?

8 lutego zaczynamy budowę wszystkiego, co musi się tam znaleźć. Chodzi o wspomnianą mix zone oraz call roomy. Następnie trzeba przygotować pomieszczenia do badań, bo podczas Copernicus Cup będą identyczne procedury i badania, jak podczas mistrzostw Europy. Odpowiednia firma będzie badała wszystkich, zaczynając od sędziów i organizatorów, a kończąc na zawodnikach. Mam nadzieję, że wszystkie testy będą ujemne. Dla sportowców szykujemy „bańkę”, która będzie w hotelu, do którego trafią dopiero po wykonaniu badań. W mieście i tak wszystko jest zamknięte, więc będą mogli wyjść najwyżej na spacer nad Wisłę, z zachowaniem wszelkich zasad sanitarnych. Na zawody będą wożeni przez nas. Procedury będą więc zachowane, ale jest nam przykro, że z powodu pandemii nie będzie kibiców. Atmosferę zapewni jednak firma z Australii, która zajmuje się tym także na meczach Ligi Mistrzów. Wsparcie kibiców będzie odtwarzane, oczywiście typowo lekkoatletyczne, a nie piłkarskie. Mam nadzieję, że będzie się to dobrze oglądało.

A czy pojawią się zdjęcia kibiców na krzesełkach?

Tak, można kupić „bilet” na zawody, zarówno na Copernicus Cup, jak i na mistrzostwa Europy. Rezerwujemy miejsce, wysyłamy swoje zdjęcie, a następnie ono zostaje wydrukowane. W ten sposób możemy być obecni na trybunach na zawodach, nawet jeśli tylko na zdjęciu. Nasi fotoreporterzy będą fotografować trybuny i wstawiać te zdjęcia do mediów społecznościo­wych. Każdy będzie więc mógł się poszukać i chociaż w taki sposób zaistnieć na mistrzostwach Europy. Takie wirtualne bilety można zamówić na Ticketmaster, a także na naszej stronie torun2021.pl. Jesteśmy zatem na ostatniej prostej, mamy zabezpieczony budżet. Do imprezy został nam jeszcze miesiąc i będzie to czas naprawdę bardzo intensywnej pracy. Mam nadzieję, że wszystko poukłada się tak, jak byśmy chcieli, a zarazem nic się nie zmieni, jeśli chodzi o ogólne wytyczne dotyczące epidemii. Wtedy mistrzostwa odbędą się na najwyższym poziomie, choć zgodnie z wytycznymi protokołu covidowego, których przestrzegamy.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jan

KPZLA ma siedzibę w Metropolii.

Dlaczego nie przeniesie memeoriału.

W Touniu,mogą być rzuty dyskiem, oszczepem i kula

Mają kolejną nową krytą halę to rzyuty można przeprowadzić. Jak mówił kandyday na bydgoskiego prezydenta: Bydgoszczy jabłko, Toruniowi ogryzek. I tak powinno być.

Dodaj ogłoszenie